Cudowna wystawa! Jaka szkoda, że państwo tego nie widzą

Eskpozycja „Elementarz polskiego dizajnu” w tarnowskim BWA dostępna będzie do 21 lutego. Tylko czy zdążymy ją zobaczyć?

Fragment wystawy „Elementarz polskiego dizajnu” w tarnowskim BWA (foto: MAK)

Ten tekst miał nosić inny tytuł i rozpoczynać się zupełnie inaczej. Rzeczywistość zweryfikowała jednak to, co napisałem wcześniej, i w przededniu publikacji zostałem zmuszony do wprowadzenia zmian. Przedłużone do końca miesiąca rządowe obostrzenia związane z koronawirusem sprawiły, że zamiast zaprosić do Biura Wystaw Artystyczny w Tarnowie na wystawę „Elementarz polskiego dizajnu”, mogę jedynie pochylić się nad nią i ze skwaszoną miną dodać parafrazę pewnego pamiętnego komentarza sportowego: Cudowna wystawa! Jaka szkoda, że państwo tego nie widzą.

Zacznę jednak od innej smutnej refleksji. Należy żałować, że wystawa wpisująca się w rocznicę stulecia odzyskania przez Polskę niepodległości dotarła do – szczycącego się przecież mianem „pierwszego niepodległego” – Tarnowa dopiero teraz (gdzie byli włodarze?). Niemniej należy cieszyć się, że ekspozycja, którą mieli okazję obejrzeć już miłośnicy sztuki między innymi w Niemczech, Korei Południowej, Kanadzie, Rosji, na Węgrzech i w kilku polskich miastach, takich jak Gdynia i Poznań, gości też nieopodal Góry Świętego Marcina. Radość powinna być tym większa, że wystawa, która w przekrojowy sposób prezentuje sto wyselekcjonowanych projektów stworzonych przez polskich artystów, każdorazowo otrzymywała sporo pochlebnych recenzje. Dodatkowym atutem jest niewątpliwie fakt, że jej kuratorka Ewa Solarz zaprosiła do projektu dwudziestu pięciu ilustratorów. Ich nawiązujące do każdego ze stu projektów prace są nie tylko uzupełnieniem całości, ale przede wszystkim rozwijają koncepcje dzieł liczących nawet kilkadziesiąt lat, rzucając na nie często nowe światło.

Okładka winylowego wydania płyty „Astigmatic”. Fragment wystawy „Elementarz polskiego dizajnu” w tarnowskim BWA (foto: MAK)

To blog muzyczny, więc naturalną rzeczą jest, że moją uwagę przykuły przede wszystkim eksponaty związane z tą dziedziną. Były to przedmioty nie byle jakie i, patrząc z perspektywy kolejnych dekad, niezwykle ważne dla rzeszy słuchaczy. Bo co, jak nie gramofon Bambino, zrewolucjonizowało możliwość odtwarzania muzyki i obcowania z nagraniami ulubionych wykonawców? Walkman? OK, macie rację, tylko ta wystawa dotyczy innego zakresu tematycznego i to nasz rodzimy adapter jest tutaj niezastąpiony. Drugim ważnym przedmiotem znajdującym się na ekspozycji jest okładka winylowego wydania płyty „Astigmatic” zespołu Komeda Quintet. Kultowy projekt, z którego Rosław Szaybo mógł być naprawdę zadowolonym (w dorobku artysty znajduje się jeszcze wiele efektów współpracy z muzykami, o czym pisałem już jakiś czas temu).

Wśród prezentowanych projektów zobaczyć można też utrzymany w stylu art déco serwis kawowy Kula, okładkę jednej z najważniejszych polskich powojennych powieści, jaką niewątpliwie jest „Zły” Leopolda Tyrmanda, symbole z różnych powodów ważne dla naszego narodu (kotwicę – znak Polski Walczącej, logo Solidarności oraz logotypu sklepów Pewex i Społem), a także – z nowszych przykładów – doskonale znane nam wizerunki rodzimych królów widniejących na banknotach, projekty koszulek firmy Pan Tu Nie Stał oraz okulary Massada, które okazały się hitem w stolicach światowej mody, takich jak Tokio, Paryż i Londyn.

Selekcja? Zapewne z tym wątkiem wiąże się najwięcej kontrowersji. Spotkałem się z komentarzem, którego autor zarzucił błędny dobór projektów, które raz są rzeczami kultowymi, a innym razem źle zaprojektowanymi bublami, za którymi nikt nie tęskni (takie sformułowanie zostało właśnie użyte). Tylko, według mnie, sęk w tym, że nie kategoria użyteczności i zadowolenia z użytkowania była tutaj nadrzędna. Ta wystawa jest propozycją nie tylko stricte artystyczną i przeznaczoną dla miłośników sztuki. To również propozycja dla tych, którzy chcieliby przeżyć małą podróż w przeszłość – do czasów, kiedy klocki nie było plastikowe tylko drewniane, większość rówieśników w zimowe miesiące ubierała buty Relaks, a latem jeździło się na rowerze Wigry. Dziwne, ale prawdziwe. Design bowiem, jak zaznacza Ewa Solarz, to najbliższa człowiekowi dziedzina sztuki, z którą obcujemy na co dzień, chociaż część nie mamy o tym pojęcia.

W teorii wystawa „Elementarz polskiego dizajnu” pozostanie w Tarnowie do 21 lutego. Jak wiemy, z powodu obostrzeń wprowadzonych przez rząd, instytucje typu BWA przynajmniej do końca stycznia pozostaną zamknięte dla zwiedzających. Nic nie stoi jednak na przeszkodzie, aby wybrać się do Pałacyku Strzeleckiego, czyli głównej siedziby Galerii, która funkcjonuje aktualnie jako księgarnia i nabyć w niej książkę-katalog „Ilustrowany elementarz polskiego dizajnu”. Publikacja zawiera wszystkie ilustracje nawiązujące do stu projektów uzupełnione ponadto notkami z informacjami o autorach, historii i koncepcji projektowania, a także percepcji dzieł oraz ich wpływie na kolejne pokolenia Polaków. Myślę, że nie pożałujecie.

Żądnym sztuki polecam natomiast wideo będące zapisem wernisażu online połączonego z promocją książki oraz oprowadzaniem kuratorskim, jakie miało miejsce na początku grudnia 2020 roku.

W galerii na tarnowskim dworcu PKP, czyli w drugiej przestrzeni, której gospodarzem jest BWA, ma miejsce wystawa podobna tematycznie – „Elementarz polskiej kultury” – która nawiązująca do książki o tym samym tytule. Prezentuje ona czterdzieści cztery dzieła, jakie powstały na przestrzeni od 1918 roku do lat obecnych, które zyskały popularność na świecie lub są reprezentatywne dla konkretnego twórcy, będącego postacią rozpoznawalną poza granicami naszego kraju. Relacja z otwarcia ekspozycji i promocji książki z udziałem kuratorów również dostępna jest w internecie.

Wernisaże obu wystaw były częścią programu 17. edycji Festiwalu Sztuki ArtFest, który odbył się pod koniec ubiegłego roku. (MAK)

„Elementarz polskiego dizajnu” – 100 lat polskiego dizajnu oczami najlepszych polskich grafików
BWA Tarnów (Pałacyk Strzelecki, ul. Słowackiego 1)
Wystawa czynna do 21 lutego 2021 r.
Kuratorka: Ewa Solarz
Aranżacja: Studio Beton – Marta i Lech Rowińscy

*** *** *** *** ***

Bądź na bieżąco z publikacjami na blogu AxunArts. Zapisz się już dzisiaj do newslettera. Polub blog na Facebooku oraz obserwuj autora na Instagramie i Twitterze.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.