Gold Song #281: „Freedom To Stay”

Lubię muzykę country, jednak nie w każdym wykonaniu.

Okładka jednego ze wznowień płyty „Sings Country”

Tina Turner to naprawdę wielka gwiazda światowego formatu. Wokalistka, która zyskała ten status nie dzięki celebryckim wybrykom, ale scenicznej charyzmie, głosowi i wykonywanym przebojom. Mógłbym napisać, że jej artystyczny dorobek jest bez skazy, ale tak się nie da. Jest jedna rzecz, której u Tiny nie lubię. Jest nią romans z muzyką country.

W latach 70. wydana została płyta Tiny zatytułowana „Good Hearted Woman”. Materiał z tych nieoficjalnych, które nie widnieją w głównej dyskografii artystki. Reedycje materiału mającego premierę w latach 70. różniły się od oryginału liczbą utworów, okładkami, a nawet tytułami (przykładowo w Grecji płyta nosiła tytuł „Keeps On Rockin'”, w Niemczech „Eyes Of Gold” lub „Goes Country”; najczęściej używanym tytułem jest jednak „Sings Country”). Na płycie znajdziemy – w zależności od wydania – od dziesięciu do dwunastu utworów. Są nimi tak zwane standardy muzyki country w przeszłości wykonywanych między innymi przez Tammy Wynette („Stand By Your Man”), Waylona Jenningsa („We Had It All”) i Lorettę Lynn („You Ain’t Woman Enough”). Materiał ten nie należy do moich ulubionych. Jeśli miałbym być w pełni szczery to od początku do końca słuchałem go może dwa-trzy razy, ale jak to z płytami bywa, nawet te najgorsze mają swoje lepsze momenty. Tym w przypadku „Sings Country” jest utwór „Freedom To Stay”. Piosenkę napisaną przez Willa Hoovera w oryginale wykonywał Waylon Jenings. Utwór nagrany został w 1972 roku i trafił na wydany rok później album „Lonesome, On’ry and Mean”.

„Freedom To Stay” to w zasadzie jedyna piosenka country w wykonaniu Tiny Turner jakiej jestem w stanie posłuchać bez marszczenia czoła i kręcenia nosem. Dlatego też zdecydowałem się umieścić ją w dzisiejszej odsłonie cyklu Gold Song. Tak, tak! Wiem, że o amerykańskiej piosenkarce pisałem trzy tygodnie temu przy okazji utworu „Private Dancer”, ale zwyczajnie nie mogłem się powstrzymać. Wybaczycie, prawda? (MAK)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.