Podsumowanie 2020 roku: Płyty (40-31)

Najlepsze płyty wydane w 2020 roku. Miejsca od 40. do 31.

koncerty // utwory // książki
płyty:
miejsca od 50. do 41.
miejsca od 40. do 31.
miejsca od 30. do 21.
miejsca od 20. do 11.
miejsca od 10. do 1.

40. Jazzpospolita „Przypływ” (Audio Cave)
Jazzpospolita od początku swojej działalności zaskakiwała. Na starcie odwagą i brakiem przestrzegania schematu w muzyce, później ugruntowaniem sobie pozycji na scenie dzięki perfekcyjnemu połączeniu jazzowych fundamentów i gitarowo-elektrycznych barw, które doskonale sprawdzały się przede wszystkim na koncertach, by finalnie pokazać, że od strony kompozycyjnej muzykom nie brakuje również umiejętności, aby stać się autorami pełnoprawnych piosenek. „Przypływ” to bardziej podkreślenie dotychczasowych osiągnięć, stabilizacja po zmianach w składzie, złapanie oddechu i być może przygotowanie (siebie oraz słuchaczy) na kolejne ruchy. [recenzja] [posłuchaj]

39. Bab L’ Bluz „Nayda!” (Real World Records)
Płyta, na której marokańska muzyka tradycyjna została przefiltrowana przez bluesowe standardy oraz psychodeliczne inspiracje. Tak, biorąc pod uwagę tę stylistykę, jest to zestaw, z jakim mieliśmy do czynienia już wielokrotnie. Bogactwo brzmieniowe, jakie oferuje nam Afryka, jest jednak tak duże, że każda kolejna płytowa pozycja oparta na podobnym koncepcie ma w sobie coś czarującego i wciągającego. „Nayda!” urzeka fuzją współczesnego blues-rocka i funku oraz tradycyjnych subsaharyjskich muzycznych form, w których przodują niezwykle transowe odmiany gnawa i chaabi. [posłuchaj]

38. Donguralesko „Dziadzior” (Szpadyzor Records)
Na ostatnich płytach Gural zaczął trochę filozofować i momentami odlatywać tematycznie (co niekoniecznie było złe), jednak dwudziesty muzyczny materiał w karierze postanowił zrobić wedle prostego patentu: sto procent rapu w rapie. Udało się i chyba trzeba go za to pochwalić, bo w czasach, kiedy triumfy święcą kiepskie elektroniczne bity lub hip-hopowe piosenki miłe dla ucha, nagranie tego typu materiału mogło wydać się decyzją ryzykowną. „Dziadzior” to bardzo amerykański album w tym najlepszym wydaniu. Muzyka, która ma dudnić w samochodach i na osiedlach. I dudni, ponieważ wbrew modzie taki hip-hop wciąż najłatwiej trafia do odbiorców. [posłuchaj]

37. Subcarpathians „Drewniane domy” (Niezła Sztuka)
Materiał nagrany i inspirowany urokliwym miejscem w Bieszczadach, jakim jest Zagroda Magija. Jeśli w ramach zespołu tworzonego z kwartetem Tomka Nowaka Eskaubei łączy jazz z rapem w proporcjach zbliżonych do podziału pięćdziesiąt na pięćdziesiąt, to w przypadku płyty „Drewniane domy” stawia zdecydowanie na recytację i spoken word. Sprzyja temu sama muzyka, która jest mieszanką jazzu i brzmień etnicznych (osiąganych m.in. dzięki grze Bartłomieja Prucnala na saksofonach i fletach), opiera się na dłuższych formach, melancholijnych melodiach i improwizacyjnych partiach, w które trudno wpleść klasyczne rapowe szesnastki. Wyjątek stanowią utwór tytułowy i „Dziecko”, gdzie instrumenty (przede wszystkim te rytmiczne; ukłon w stronę Marcina Jadacha) pozorują melodię i takt kojarzone z hip-hopem, a udział wokalny jest bliższy rapowemu schematowi. [posłuchaj]

36. Kapela Ze Wsi Warszawa „Uwodzenie” (Karrot Kommando)
„Uwodzenie” to czterdziestominutowa próbna (udana, żeby rozwiać wszelkie wątpliwości) przekazania ludowych mądrości i lokalnych legend przy zachowaniu jak największego balansu pomiędzy tradycją a współczesnością. KZWW sięga więc po charakterystyczne instrumentarium kojarzone ze staropolszczyzną. Obok siebie pojawiają się baraban, cymbały i instrumenty smyczkowe, jak chociażby suka biłgorajska i fidel płocka, ale także skrzypce. Muzycy nie zapominają również o brzmieniu dęciaków, które w kilku momentach zostają wyraźniej zaakcentowane i wprowadzają świeżość w prezentowanych melodiach (przykład numerów „Chasydzki z Urzecza” i „Spławiany”). [recenzja] [posłuchaj]

35. Tawiah „Starts Again Live EP” (First Word Records)
W 2019 roku Tawiah zaprezentowała debiutancki album „Starts Again”. Na identycznie zatytułowanej epce, wydanej już w 2020 roku, brytyjska wokalistka umieściła pięć wybranych utworów z płyty, jakie wcześniej zarejestrowane zostały w trakcie występu. W porównaniu do studyjnego krążka, materiał ten stawia na delikatniejszą formę. Rozbudowane instrumentarium (jedenastoosobowy zespół towarzyszący artystce) pozwoliło na wskrzeszenie w piosenkach ducha bliskości. Wpłynęło to rzecz jasna na kształt niektórych kompozycji, jak chociażby „Good”, który w pewnym momencie przyjmuje formę religijnego kazania kojarzonego z nabożeństwami afroamerykańskich społeczności, gdzie modlitwie towarzyszy śpiew. [posłuchaj]

34. Brak Oczu „Wiste” (Sadki Records)
Jeśli wchodzić na scenę z debiutancką płytą to właśnie tak, jak zrobił to producent tworzący pod pseudonimem Brak Oczu (być może kojarzycie go z Himalaya Collective; jeśli nie – wiecie już, co otrzymujecie jako pracę domową). Różnorodność gatunkowa może co prawda powodować ból głowy, ale życzyłbym wszystkim tylko takich problemów do zmartwień. „Wiste” to materiał, na którym wachlarz elektronicznych melodii jest spory. Autor zestawia obok siebie połamane i niepohamowane brzmienia footworku, wyważony, ale wzbudzający wewnętrzny niepokój ambient skrzyżowany z trip-hopem, lekki i niemalże unoszący się lo-fi oraz akcentujący mocniejszą perkusję hip-hopowy groove. [posłuchaj]

33. Kiev Office „Nordowi Môl” (Halo Kultura)
Jeśli do tej pory grupa Kiev Office była traktowana jako projekt hołdujący trójmiejskiej tradycji (tej dawniejszej i nowszej), tak albumem „Nordowi Môl” rozciąga tę niewidzialną i umowną granicę na teren rozleglejszy, tym razem kojarzony z całymi Kaszubami. Słuchaczy, którzy nie lubują się w folkowych brzmieniach, uspokajam: ten album jest tylko inspirowany kulturą ludności zamieszkującej Pomorze, a najsilniej uwidoczniona zostaje ona w „Rëbôczczi”, gdzie wokalistka sięga po pieśń rybacką i wykonuje ją w języku kaszubskim. Od strony muzycznej płyta jest wypadkową brzmień charakterystycznych dla zespołu Kiev Office: noise’u, post oraz indie rocka, a także psychodelii. [posłuchaj]

32. Jyoti „Mama, You Can Bet!” (SomeOthaShip Connect)
Georgia Anne Muldrow jako Jyoti prezentuje materiał mocno inspirowany free jazzem, gdzie właściwie jedyną istniejącą granicą jest dobry smak. Multiinstrumentalistka daje popis swoich umiejętności nie tylko wokalnych, ale przede wszystkim kompozytorskich, szyjąc z nut materiał wysokiej klasy – jednocześnie delikatny, co odporny na wpływ czynników zewnętrznych. Nie jest bowiem istotne, czy Jyoti sięga po stylistykę bebopu, afro-funku czy fusion. Jej poczynania wydają się przemyślane i zaplanowane. Dobór instrumentów, ich współgranie i współzależność oraz zabawa elektroniką i przesterami są oznaką, że mamy do czynienia z wysokiej klasy specjalistką. Future i astral funk spod znaku Funkadelic, jak widać, ma się wciąż dobrze. [posłuchaj]

31. Tatvamasi „The Third Ear Music” (Audio Cave)
Płyta, na której wszystkiego jest strasznie dużo. Być może nawet za dużo. Jednak w tym chaosie i swoistej dźwiękowej anarchii jest pewien sposób działania wyrażający się poprzez całkowitą emanację artystycznej wolności. Prawdziwy konglomerat dźwięków mający swoje źródło w improwizacyjnych próbach uchwycenia chwili. Jazz, podobnie jak miało to miejsce na wcześniejszych płytach zespołu, jest tylko punktem wyjścia. Gdzieś po drodze muzycy krzyżują się z wpływami etno, rockowym pazurem i funkowym vibe’em. Jedyną rzeczą, z jaką nie radzę sobie jako odbiorca, to nadmiar wokaliz, które momentami przeszkadzają w odbiorze całości. [posłuchaj]

koncerty // utwory // książki
płyty:
miejsca od 50. do 41.
miejsca od 40. do 31.
miejsca od 30. do 21.
miejsca od 20. do 11.
miejsca od 10. do 1.

*** *** *** *** ***

Bądź na bieżąco z publikacjami na blogu AxunArts. Zapisz się już dzisiaj do newslettera. Polub blog na Facebooku oraz obserwuj autora na Instagramie i Twitterze.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.