Zakończyłem koncertowy odwyk. Natalia Przybysz jak narkotyk

Wokalistka przyjęła zaproszenie Wojtka Klicha i wystąpiła w Tarnowie w ramach 15. edycji festiwalu Był Sobie Blues.

Natalia Przybysz była gwiazdą drugiego koncertu w ramach 15. edycji tarnowskiego festiwalu Był Sobie Blues

Sto sześćdziesiąt jeden dni – tyle czasu minęło odkąd ostatni raz uczestniczyłem w koncercie. Dużo, mało? Nie mnie to oceniać. Czy byłem zły? Nie. Czy brakowało mi tego? Tak, ale tylko na początku. Może wyda się to dziwne, ale nie czułem żadnego ciśnienia, aby jak najszybciej wrócić na tego typu wydarzenie. Przyzwyczaiłem się. Trochę stopowała mnie też sytuacja związana z koronawirusem, swoje dołożyły tzw. sprawy prywatne, które przełożyły się chociażby na brak czasu. Jeszcze kiedy indziej wygrało lenistwo lub zupełny brak zainteresowania wykonawcą. Finalnie okazało się, że są jednak nałogi, do których się powraca. Nie ma co ukrywać – w moim przypadku decydująca była postać gwiazdy wieczoru.

Występ starszej z sióstr Przybysz nie był pierwszym na festiwalu Był Sobie Blues. Piosenkarka pojawiła się na tej imprezie już w 2013 roku, a umożliwiła jej to niejako płyta z utworami Janis Joplin. Ciekawostką jest to, że artystka zaśpiewała wtedy tylko jedną piosenkę z dorobku kobiecej ikony bluesa. Skupiła się natomiast na kompozycjach Jimiego Hendrixa, co było pomysłem samego Wojtka Klicha (prywatnie wielkiego fana urodzonego w Seattle muzyka). Chociaż repertuar został jej narzucony, Natalia i tak zaczarowała miejscowych słuchaczy. Nie inaczej było w miniony piątek.

Zanim artystka pojawiła się na scenie, swoje pięć minut mieli lokalni wykonawcy. Rozgrzewkę – w towarzystwie doskonale znanego festiwalowego składu: Jerzy Drobot (gitara basowa), Arek Boryczka (perkusjonalia, gitara), Bartosz Dworak (skrzypce) i Mariusz Tracz (harmonijka ustna) – rozpoczął sam gospodarz, demonstrując autorskie nagrania, w tym kultową już w niektórych kręgach „Wiosenną poezję” (tym razem w nieco odmienionej, odważniejszej aranżacji), by następnie pałeczkę oddać młodszym: Agacie Łabno i Jarkowi Tuckiemu. Zaprezentowali oni piosenki kojarzone z nazwiskiem gwiazdy wieczoru, na przykład pamiętającą jeszcze czasy grupy Sistars „Sutrę”. Wspominam o tym nieprzypadkowo, ponieważ był to najciekawszy fragmentem tego punktu programu. Później piosenki Natalii Przybysz wykonywała już tylko sama zainteresowana.

O ile siedem lat temu wokalistka skupiła się na utworach cudzych, tak teraz występ składał się niemal wyłącznie z piosenek autorskich. Owszem, pojawiły się covery (jeden numer Joplin oraz wykonany na bis „Krakowski spleen” grupy Maanam), ale to tytuły z solowego repertuaru Przybysz mogły podobać się najbardziej. Jeśli miałbym pokusić się o wyróżnienie, wspomniałbym o niezwykle wzruszającej wersji „Dzieci malarzy” – zaśpiewanej niezwykle emocjonalnie, z większym pazurem dzięki elektryzującej gitarowej solówce Klicha (zdecydowanie głębszej niż w oryginale), a także numerze „XJS” – bodaj najbardziej rockowo-bluesowej kompozycji w muzycznej talii kart, jaką dysponuje artystka, i jednocześnie trochę zapomnianej (a szkoda, bowiem zarówno tekst, jak i muzyka tworzą dzieło niemalże kompletne).

To był zdecydowanie wyjątkowy koncert. Natalia Przybysz zaśpiewała, jak zawsze, na sto procent, czarując wokalem, charyzmą i sceniczną śmiałością, dając jednak ludziom coś więcej niż tylko muzyczny występ. Otrzymaliśmy od niej nieskrywaną radość z możliwości bycia razem – pomimo trudnych i dziwnych czasów, o których przestaliśmy myśleć chociaż na chwilę.

Za tydzień, 14 sierpnia, odbędzie się ostatnia odsłona tegorocznej edycji festiwalu Był Sobie Blues. Gościem specjalnym będzie gitarzysta i wokalista Wojciech Cugowski. Początek koncertu w Amfiteatrze Letnim o godzinie 20. Bilety na to wydarzenie dostępne są jeszcze w sprzedaży internetowej. (MAK)


*** *** *** *** ***

Bądź na bieżąco z publikacjami na blogu AxunArts. Zapisz się już dzisiaj do newslettera. Polub blog na Facebooku oraz obserwuj autora na Instagramie i Twitterze.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.