Teatr jednego muzyka. Adam Pierończyk wystąpił w Tarnowie

Kameralne wydarzenie na wysokim poziomie.

Adam Pierończyk na scenie w Piwnicach Tarnowskiego Centrum Kultury

Adam Pierończyk w Tarnowie występował już wielokrotnie, zawsze jednak jako część zespołu towarzyszącego innemu wykonawcy lub ze swoim autorskim programem, ale w roli lidera grupy (np. tria). Tym razem muzyk pojawił się w Piwnicach Tarnowskiego Centrum Kultury sam. Saksofonista (tego wieczoru korzystający z wersji sopranowej instrumentu) bez wsparcia poradził sobie jednak wybornie.

Muzyk zaproponował na początek podwójną improwizację, która doskonale wprowadziła w kameralny nastrój koncertu, pokazując jednocześnie, że solowy występ będzie wydarzeniem intensywnym zarówno jeśli chodzi o dźwięki, jak i przygotowanie fizyczne. Następnie na tapetę Pierończyk wziął kompozycje ze swojej płyty „The Planet Of Eternal Life”. Chodzi konkretnie o „Cerveny Klastor” (inspirowany świątynią w słowackiej przygranicznej miejscowości Červený Kláštor), „Cage Songbird” (poprzedzony historią o niehumanitarnym łapaniu papugi, której artysta był świadkiem w trakcie swojej podróży do Iranu) i „Giant Steps” z repertuaru Johna Coltrane’a. W tym muzycznym teatrze jednego aktora nie było wątpliwości, co do jakości wykonania. Szczególnie godna szacunku była precyzja, która ani na moment nie została zachwiana wyczerpującą grą. Saksofonista nie mógł przecież liczyć na chwilę przerwy, wsparcie partnera, który przy użyciu innego instrumentu przejąłby pałeczkę i skupił uwagę słuchaczy na sobie. Co więcej, Pierończyk wcale nie wybierał łatwych rozwiązań. Przykładem gra w rejestrze altissimo, który wykracza poza standardowe możliwości saksofonu, wymagając wielu ćwiczeń i sporych umiejętności (również po jego opanowaniu, a więc np. w sytuacji występu na żywo). To wszystko doprowadziło do dużego skupienia po stronie publiczności, która – pochłonięta bez reszty – z uwagą słuchała i obserwowała muzyka, nie chcą stracić ani sekundy jego występu. Warto zauważyć, że koncert został zagrany akustycznie i w półmroku (uzyskanym przez odpowiednie ustawienie oświetlenia), co niewątpliwie wpłynęło na odbiór i jeszcze bardziej podkreśliło wszystkie wybrzmiałe tego wieczoru dźwięki.

Koncert był częścią dużego jubileuszowego projektu Adama Pierończyka, który w styczniu skończył pięćdziesiąt lat, połowę tego czasu spędzając na scenie. Dodatkowo, jeszcze w tym roku ukazać ma się dwudziesta piąta płyta z udziałem saksofonisty w roli lidera. Wszystkiemu towarzyszyć mają koncerty. Bez względu na to, w jakiej konfiguracji przyjdzie wam zobaczyć i posłuchać saksofonistę – solowo czy w ramach szerszego składu – jedno jest pewne: takiego wydarzenia zwyczajnie nie możecie przegapić. (MAK)

*** *** *** *** ***

Bądź na bieżąco z publikacjami na blogu AxunArts. Zapisz się już dzisiaj do newslettera. Polub blog na Facebooku oraz obserwuj autora na Instagramie i Twitterze.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.