Gold Song #475: „It Hurts So Good”

Niektórzy w Millie Jackson widzą panią z toalety, inni matkę kobiecego rapu w USA. Ja przypominam jej pierwszy poważny przebój, który dobrze radził sobie na amerykańskich listach przebojów na początku lat siedemdziesiątych.

Embed from Getty Images

W ubiegłym tygodniu, przypominając w cyklu Gold Song piosenkę „You Know How To Love Me”, wspomniałem w jednym zdaniu postać wokalisty zespołu Joy Division, Iana Curtisa. Anglik, gdyby żył, obchodziłby dzisiaj sześćdziesiątą trzecią rocznicę urodzin. Jednak nie post-punkowej gwieździe poświęcony będzie ten wpis, ale piosence wokalistki, która kończy dzisiaj trzecią ćwiartkę wieku i która końcem lat osiemdziesiątych pozwoliła sobie na wydanie płyty z okładką, której zazdrościłoby jej wielu prawdziwych punkrockowców.

Mildred Virginia Jackson nie pochodzi z tej rodziny Jacksonów i nie sprzedała tylu egzemplarzy płyt, żeby mówić o niej jako gwieździe największego formatu. Wykonywane przez nią utwory miały jednak coś, co sprawiło, że ta czarnoskóra wokalistka wpłynęła na późniejsze pokolenia odbiorców i artystów.

Millie Jackson, bo pod takim nazwiskiem występowała na scenie ta urodzona 15 lipca 1944 roku w Thomson w stanie Georgia piosenkarka, nigdy nie cieszyła się z pierwszego miejsca na liście przebojów. Jej najwyżej notowanym albumem był materiał zatytułowany „Caught Up”, który w 1974 roku zajął 21. pozycję na Billboard Hot 100 i 4. miejsce w zestawieniu poświęconym płytom r&b, przy okazji pokrywając się w Stanach Zjednoczonych złotem. Pierwszym krążkiem, którego obecność została odnotowana również na brytyjskiej liście, był koncertowy album „Live & Uncensored” z 1979 roku. I właśnie ten drugi tytuł jest doskonałym przykładem na to, co młodsi wykonawcy zawdzięczają Millie Jackson.

Koncertowe występy Jackson (rzadziej, ale także nagrania studyjne, o czym przekonać można się słuchając utworu „(If Loving You Is Wrong) I Don’t Want To Be Right”) przeplatane były naprzemiennie partiami wokalnymi i mówionymi – często zabawnymi (taki niby quasi stand-up; sprawdźcie to nagrania pomiędzy minutami 14:40 a 16:25), ale przede wszystkim puentującymi rzeczywistość i przesiąkniętymi pewnością siebie i seksualną wulgarnością, które pokazywała kobiecą siłę i jej pozytywny wpływ na zdominowany przez mężczyzn świat. Gdyby nie Missy Elliott i Eve z Ruff Ryders, nastoletnie Kodie Shane, Quay Dash i Cardi B miałyby pewnie nad łóżkami plakat pani Jackson. Ktoś tam zdecydował się nawet nazwać piosenkarkę „matką hip-hopu”. Być może trochę nad wyraz, ale faktycznych wpływów na rapową scenę – szczególnie jeśli chodzi o kobiece przedstawicielki tej muzyki – trudno nie dostrzec.

Przebojem, który w karierze Millie Jackson – a przynajmniej na początkowym etapie – pomógł najbardziej, był numer „It Hurts So Good”. Piosenka napisana przez Phillipa Mitchella (ciekawostka: artysta końcem czerwca skończył także siedemdziesiąt pięć lat) w pierwszej kolejności zaoferowana została zespołowi Katie Love and the Four Shades of Black, ale ich balladowa wersja w 1971 roku nie przebiła się do tzw. szerszego grona odbiorców. Nieco cieplejsze brzmienie, jakie pojawiło się dwa lata później w utworze wykonywamy przez Jackson, zwróciło na siebie większą uwagę, zapewniając obecność na dwóch listach Billboardu: głównej (24. miejsce) i poświęconej singlom r&b (3. miejsce). Kawałek promował drugi studyjny krążek wokalistki (który trafił nawet do drugiej dwudziestki najlepiej sprzedających się soulowych płyt w USA) i zasilił ścieżkę dźwiękową filmu „Cleopatra Jones” – jednego z dzieł gatunku blaxploitation z pierwszej połowy lat siedemdziesiątych, którego premiera przypadła na 13 lipca 1973 roku. (MAK; zdjęcie w nagłówku: Polyester-queen; Millie Jackson w trakcie koncertu w Howard Theatre w Waszyngtonie, 3.08.2012 r.; Wikimedia Commons, CC BY-SA 3.0)

*** *** *** *** ***

Bądź na bieżąco z publikacjami na blogu AxunArts. Zapisz się już dzisiaj do newslettera. Polub blog na Facebooku oraz obserwuj autora na Instagramie i Twitterze.

View this post on Instagram

Kończę dzisiaj 32 lata. Jestem już na tyle dużym chłopcem, że rozumiem pewne rzeczy lepiej niż iks lat temu. Wiem na przykład, że dobre życie zależy nie tylko od grubego portfela (chociaż nie oszukujmy się – pieniądze też są istotny elementem codzienności). Ważni są jednak przede wszystkim ludzie – ich zdrowie i zapewnienie przyszłym pokoleniom dobrego miejsca do życia. Dlatego tak istotne jest dbanie o nich i o planetę, bo póki co mamy ją tylko jedną (panie Musk, trzymam kciuki za tę eksplorację Marsa, ale zdaję sobie sprawę, że konkretów, pomimo stopniowego starzenia się społeczeństwa, nie doczekam). W związku z tym z chęcią wspieram takie inicjatywy, jak ta firmy @Plantwear_pl @plantwear. Ich produkty wyrabiane są z drewna pozyskiwanego legalnie z tzw. obszarów kontrolowanych. W zamian oddawane jest naturze zupełnie nowe życie w postaci kolejnych drzew. 🌱🌳 Tutaj jednak potrzebna jest pomoc – także Twoja! Wystarczy, że kupisz taką bransoletkę (oczywiście wzorów jest dużo, ja postawiłem na niedźwiedzia, bo w dzieciństwie bardzo lubiłem Kubusia Puchatka oraz książkę "Pafnucy i jego skarb"), zrobisz sobie zdjęcie i udostępnisz je na Instagramie z hasztagami #Plantwear #planetweartrees. Każde zdjęcie z taką drewnianą bransoletką to jedno posadzone drzewo w Polsce. Do dzieła! www.axunarts.pl www.facebook.com/axunarts www.youtube.com/axunarts www.instagram.com/axunarts www.twitter.com/axun_kolodziej www.plantwear.pl www.facebook.com/plantwearPL www.instagram.com/plantwear_pl #natura #przyroda #nature #trees #wood #plant #plants #axunarts #mateuszkolodziej #plantwear

A post shared by Mateusz Kołodziej (@axunarts) on

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.