„Wszystkie nerwowe piosenki” po trzech latach od premiery trafiły do streamingu. Płyta Pablopavo ma szansę dotrzeć do szerszego grona odbiorców, chociaż jej tożsamość na zawsze pozostanie już analogowa.
Internet i streaming nieodwracalnie zmieniły przemysł muzyczny. Czy początkowe idee były pozytywne i czy wszystko podążyło we właściwym kierunku, jest tematem istotnym i niezwykle szerokim, ale nie o nim dzisiaj mowa. Wspomniane wynalazki, bez których sporo osób nie wyobraża sobie codziennego funkcjonowania, trzy lata temu postanowili niemalże pominąć muzycy projektu Pablopavo i Naprawdę Duży Zespół oraz ich wydawca, firma fonograficzna Karrot Kommando. Wszystko przy okazji premiery płyty „Wszystkie nerwowe piosenki”, którą, owszem, można było zamówić za pośrednictwem Internetu, ale legalnie posłuchać mogły jej już tylko te osoby, które zdecydowały się zakupić ją w formie fizycznej. Dziwne? Niecodzienne? A może nawet wariackie rozwiązanie? Być może, ale z faktami się nie dyskutuje: album dostępny był wyłącznie na winylu (w dwóch wersjachkolorystycznych). Był, ponieważ zgodnie z zapowiedzią 1 stycznia 2023 roku trafił na platformy streamingowe.
Dalszy ciąg tekstu dostępny na portalu Śląska Opinia.