Recenzja: Susana Monteagudo, Luis Demano „Ilustrowana historia rocka”

Ilustrowana encyklopedia dla dzieci? Czy tylko dla nich?

Kojarzycie scenę z filmu „Prawo Bronxu”, w której kierowca autobusu Lorenzo, grany przez Roberta De Niro, wypomina młodym ludziom, że ci nie mają pojęcia, co to znaczy dobra muzyka? Nawet jeśli ktoś nie widział wspomnianego filmu, podobna sytuacja nie powinna być mu obca. Znamy to wszyscy – jeśli nie doświadczyliśmy tego sami, przynajmniej słyszeliśmy o tym z opowieści innych. Starsi (nasi rodzice, dziadkowie) często nie mają pojęcia, dlaczego młodzież słucha zupełnie innych rzeczy. Niektórzy zadają sobie nawet pytanie, gdzie popełnili błąd, który skutkuje złym muzycznym gustem ich dzieci. Teoretycznie można „zarazić” kogoś sympatią do danego wykonawcy (vide mój ojciec, który pokazał mi twórczości grupy The Beatles) lub gatunku muzycznego (coś w stylu „czym skorupka za młodu…”), jednak prawda leży chyba bliżej twierdzenia, że każdy ma swój gust i prędzej czy później odkryje własną drogę.

Narzekanie na „dzisiejszą muzykę” i chwalenie „moich czasów” to frazy ze zgranej płyty pod tytułem „Walka pokoleń”. Bo chociaż nasi rodzice kręcą nosem na słuchaną przez nas muzykę, to jednak mało którzy potwierdzą, że ich „starym” podobały się słuchane przez nich piosenki. Big bit, rock and roll, punk, grunge i rap były tym samym, co trendy wyznaczane dzisiaj i utwory słuchane przez nastolatki w 2020 roku – formą buntu, zaakcentowaniem odrębności w stosunku do pokolenia „zgredów” i jednocześnie podkreśleniem przynależności do większej formacji kulturowej tworzonej przez rówieśników. Muzyka była, jest i zapewne będzie nieodłącznym elementem tych transformacji, a książka „Ilustrowana historia rocka” Susany Monteagudo (tekst) i Luisa Demano (rysunki) może wiele w tej kwestii wyjaśnić – zarówno młodszym, jak i starszym.

„Ilustrowana historia rocka” to oczywiście w pierwszej kolejności książka adresowana do młodego czytelnika. Świadczą o tym nie tylko ilustracje (barwne, wyraziste, z lekkim humorem), ale przede wszystkim testy zawarte na kolejnych stronach. Napisane prostym językiem, przedstawiają dzieje muzyki rockowej (począwszy od lat pięćdziesiątych XX wieku do początku aktualnego stulecia), zmiany, jakie się w niej dokonywały na przestrzeni kolejnych epok, jej wpływ na społeczeństwo oraz sytuację odwrotną – wpływ społeczeństwa i wydarzeń historycznych na rockowe granie (s. 32-33). Niezwykle podoba mi się chronologiczne ułożenie kolejnych rozdziałów, w których następujące po sobie dziesięciolecia opisane są poprzez kilkuzdaniowe przedstawienie najważniejszych wykonawców (zespołów i solistów), jacy tworzyli w danym czasie. Dzięki takiemu rozwiązaniu czytelnik ma możliwość spokojnie, krok po kroku przejść po ścieżce ewolucji rocka. Uzupełnieniem są fragmenty poświęcone gatunkom muzyki popularnej, wytwórniom płytowym, festiwalom, subkulturom oraz piosenkom i albumom, które wedle autorki przeszły do historii (tutaj eksperci będą mieli zapewne najwięcej zarzutów i pytań o brak danych artystów i płyt, ale bądźmy szczerzy – muzyczny dorobek niejednej epoki jest tak ogromny, że wystarczyłby na zapełnienie wielu książek). Poszczególne problemy ujęte zostały mniej lub bardziej poważnie, przez co całość nie przyjmuje zbyt oficjalnego tonu i nie powinna być ciężkostrawna dla młodego czytelnika (przykład tytułu rozdziału „Piękne trupki”, gdzie dość sympatyczna fraza wprowadza do poważnego tematu samobójstw wśród gwiazd estrady). Monteagudo nie zapomniała również o zaprezentowaniu zmian technologicznych, jakie wpłynęły na muzyczną branżę oraz idei towarzyszących rock and rollowi.

Sporym pozytywem jest również brak niepotrzebnego zakłamywania realiów lub przemilczenia niektórych rzeczy. Hiszpanka, bez cenzurowania treści, kreśli kolejne zdania o istotnej i przełomowej roli kobiet w historii rocka zdominowanego przez mężczyzn. Swoje miejsce otrzymują również androgyniczny David Bowie i piosenka „Lola” zespołu The Kinks, w której mowa przecież o transpłciowości (utwór, dodam, pochodzi z 1970 roku; tak, to przytyk do zaściankowości poglądów niektórych moich rodaków, którzy pół wieku później wciąż nie przyjmują do wiadomości pewnych faktów).

Książka, jako produkt, nie jest oczywiście bez wad. W kwestii merytorycznej polemizowałbym ze stwierdzeniem, że thrash metal wynalazła Metallica (s. 13; skłaniałbym się ku angielskiemu zespołowi Venom, który już w 1981 roku wydał album „Welcome to Hell”, ewentualnie wręczyłbym pałeczkę pierwszeństwa formacji Motörhead, która grała w tym stylu na płycie „Overkill” z 1979 roku, lub Judas Priest za utwór „Exciter” z 1978 roku). Nie podoba mi się również niespójność językowa (to już uwaga do tłumacza) objawiająca się w przekładzie zwrotów zaczerpniętych z muzycznego słownika. Konkretnie mam na myśli spolszczanie niektórych wyrazów („longplej” zamiast „longplay”, s. 22) przy jednoczesnej wierności formom anglojęzycznym w innych miejscach (np. „concept album” zamiast „koncept album”, s. 9). Uważam, że lepiej byłoby przyjąć jedną wersję.

Nawiązując na koniec do jednego z wcześniejszych zdań: tak, „Ilustrowana historia rocka” jest również dla dużych. Nie ze względu na treść lub ilustracje, ale formę całości. Bo jeśli jeszcze nie znalazłaś/eś wspólnego języka z nowym pokoleniem i nie wiesz, jak zaprezentować mu muzykę z twojej młodości, to ta książka będzie kluczem do rozwiązania tego problemu. Niekoniecznie osiągniesz dzięki niej sukces (pamiętaj, nic na siłę – młodzież nie musi zakochać się w Hendrixie lub Claptonie, bo ty tego chcesz!), ale na pewno będzie ci łatwiej. Nawet jeśli córka lub syn rzucą książką w kąt, przynajmniej ty zrozumiesz, że mogą mieć inne zdanie i gusta. A przecież właśnie te hasła były siłą napędową dla rozwoju rock, prawda? (MAK)

Susana Monteagudo, Luis Demano „Ilustrowana historia rocka”, tł. Krzysztof Halicz
(2018, Literalibros; 2020, Tata Robi Książki)

Edycja, 3 grudnia 2020 r.: Po opublikowaniu recenzji za pośrednictwem serwisu Instagram napisała do mnie Susana Monteagudo – autorka książki „Ilustrowana historia rocka”. Jak się okazało, przetłumaczyła sobie moją recenzję (najpewniej na Google Translatorze) i stwierdziła, że coś się nie zgadza. Hiszpanka zwróciła uwagę na jedną kwestię: wynalezienie thrash metalu przez zespół Metallica. Pani Monteagudo stwierdziła, że niczego takiego nie napisała. Wysłałem jej zdjęcie z polską wersją, ona odesłała mi hiszpańskojęzyczną (czyli oryginalną). Przy pomocy wiadomej strony przełożyliśmy oba tekstu na nasze języki. Okazało się, że w pierwotnej wersji nie ma ani słowa o wynalezieniu nowego gatunku muzycznego przez grupę Metallica. Wina najwidoczniej leży po stronie tłumacza.

Uznałem, że jestem winien autorce takie sprostowanie, a Wam informację o całej sytuacji. Poniżej zdjęcie, jakie otrzymałem od Susany Monteagudo z oryginalną, hiszpańskojęzyczną wersją spornego fragmentu.

*** *** *** *** ***

Bądź na bieżąco z publikacjami na blogu AxunArts. Zapisz się już dzisiaj do newslettera. Polub blog na Facebooku oraz obserwuj autora na Instagramie i Twitterze.

4 Comments

  1. tropemniepodleglej

    I znowu „trash metal”🤯 w hiszpańskim oryginale podobnie jak w polskiej książce o muzyce rozrywkowej dla dzieci „Wielcy muzycy” autorstwa Roberta Janowskiego, gdzie rozdział o Metallice jest zilustrowany koszem na śmieci z napisem „Metal”. Ręce opadają. Nazwa tego gatunku wywodzi się od tytułu piosenki Anthraxu z ich debiutu „Metal thrashing mad”, a sam był syntezą ciężaru brytyjskiego hard rocka i heavy metalu z ekspresją punk rocka na zachodnim i wschodnim wybrzeżu USA. Pozdrawiam.

    Polubienie

  2. Krzysztof Halicz

    Dobry wieczór. Z tej strony tłumacz książki. Pana Metalowca ogromnie przepraszam za „trash”. Sam byłem zrozpaczony jak to zobaczyłem. W tym przypadku zadziałała mądrość programu Word. Błąd został poprawiony i w nowym wydaniu książki już go nie będzie. Wszystkiego dobrego!

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.