Gold Song #522: „Ue-o muite arukō (Sukiyaki)”

Historyczna chwila na amerykańskiej liście przebojów.

Japońska reedycja singla „Sukiyaki” w ramach Record Store Day 2019 (foto: discogs.com)

Nie jestem ekspertem od muzyki azjatyckiej, chociaż jako osoba ciekawa brzmień z każdego zakątku świata jakiś czas temu sięgnąłem po kilka (kilkanaście?) składanek z tamtejszym jazzem. Pozwoliło mi to na poznanie wykonawców, których działalność artystyczną śledzę z większą lub mniejszą uwagą do dzisiaj. Popularny w ostatnim czasie k-pop również nie leży w kręgu moich zainteresowań, ale te najważniejsze tytuły musiałem nadrobić, ponieważ – i może wyda się to komuś dziwne, ale taka jest prawda i trzeba się z nią pogodzić, w przeciwnym razie świat odjedzie nam tak daleko, że nie będziemy później w stanie go dogonić – chciałem lepiej zrozumieć młodzież, z którą pracowałem na co dzień w szkole (wtedy podstawowej), a tym samym dostrzec i poznać to, co interesuje młodych ludzi. Jak pewnie każdy wiem, że Azjaci uwielbiają Chopina (i są dobrzy w graniu jego kompozycji – wystarczy prześledzić listę laureatów Konkursu Chopinowskiego), a z nowszych brzmień – polski jazz, czego przykładem odnosząca spore sukcesy trasa koncertowa Jazz po polsku, w której udział brały m.in. zespoły Pink Freud, Jazzpospolita, Michał Milczarek Trio i Imagination Quartet. W związku z powyższym 522. odcinek cyklu Gold Song pełni formę edukacyjną również dla mnie.

Dokładnie pięćdziesiąt siedem lat temu – 15 czerwca 1963 roku – numer „Ue-o muite arukō (Sukiyaki)” uplasował się na szczycie amerykańskiego notowania Billboard Hot 100, przechodząc tym samym do historii jako pierwsza japońskojęzyzczna piosenka na tej pozycji, czyniąc automatycznie jej wykonawcę Kyu Sakamoto pierwszym Japończykiem, który dokonał tej sztuki. Utwór pozycję lidera zachował w sumie przez trzy kolejne tygodnie. Jeśli komuś wydaje się, że była to chwilowa moda lub coś na kształt hipsterskiego kaprysu słuchaczy z USA, to muszę go rozczarować. W formie fizycznej singiel sprzedał się w liczbie ponad trzynastu milionów egzemplarzy, co jest wynikiem lepszym od takich ponadczasowych przebojów, jak chociażby „Believe” Cher (11 milionów), „Un-Break My Heart” Toni Braxton (10 milionów) i „Hey Jude” The Beatles (8 milionów; wszystkie dane za tym źródłem).

Utwór autorstwa duetu Rokusuke Ei i Hachidai Nakamury bardzo dobrze radził sobie również w Wielkiej Brytanii, gdzie w oryginalnej wersji zajął szóstą lokatę, a w instrumentalnej interpretacji Kenny’ego Balla – dziesiątą.

W swojej ojczyźnie Sakamoto był znany nie tylko jako piosenkarz, ale także aktor. W zasadzie lepiej byłoby napisać, że był śpiewającym aktorem niż wokalistą pałającym się również aktorstwem, ponieważ w kinie zadebiutował osiem lat przed premierą pierwszej solowej płyty (mam na myśli film „Takekurabe” z 1955 roku). Rozpoznawalność, jaką Sakamoto zapewnił sobie dzięki przemysłowi filmowemu, została wykorzystana najpierw w popowo-komediowym zespole The Drifters, a następnie w trakcie kontynuowania kariery solowej. Pomimo sukcesu na rodzimym rynku oraz w Ameryce Północnej, w dorobku Japończyka znajdziemy tylko jeden studyjny album „Sukiyaki and Other Japanese Hits” (to właśnie ten krążek otwiera przywoływana dzisiaj piosenka). Kolejne płyty składające się na dorobek piosenkarza wydawane były już po jego śmierci, co akurat może dziwić, ponieważ ta miała miejsce 12 sierpnia 1985 roku. Sakamoto wraz z 519 innymi pasażerami zginął w katastrofie lotniczej – najbardziej śmiertelny, jak do tej pory, wypadek z udziałem jednego samolotu. Więcej na ten temat można przeczytać np. tutaj. (MAK)

*** *** *** *** ***

Bądź na bieżąco z publikacjami na blogu AxunArts. Zapisz się już dzisiaj do newslettera. Polub blog na Facebooku oraz obserwuj autora na Instagramie i Twitterze.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.