Inauguracja cyklu Heart – hear the art. Gwiazdą wieczoru Patrick The Pan

Udany początek cyklu Heart – hear the art.

Patrick The Pan w trakcie piątkowego występu (foto: Ewa Janiec / materiały prasowe organizatora)

Heart – hear the art to nic innego jak lokalna inicjatywa bliźniaczo podobna do międzynarodowego projektu Sofar Sounds, czyli spotkań z muzyką na żywo dla wąskiego grona osób, które w niemalże domowej atmosferze (bez typowych rzędów z krzesełkami, ale z dużymi poduszkami i siedziskami) obcują z występami gwiazd, które bez większego problemu zapełniają mniejsze oraz większe kluby. Bohaterem inauguracyjnego koncertu był Patrick The Pan – projekt Piotra Madeja, który od kilku lat cieszy się sporą atencją ze strony fanów alternatywnego grania, którzy ponad rozrywkowe melodie stawiają dopracowane kompozycje i emocjonalne teksty o lekko depresyjnym posmaku. To wszystko było oczywiście obecne w około godzinnym secie zaprezentowanym w piątkowy wieczór w Tarnowskim Centrum Kultury (dla odmiany koncert nie odbył się w popularnych Piwnicach, ale w przestrzeni wystawowej na piętrze). Grupa wykonała utwory z albumu „trzy.zero”, jaki ukazał się w 2018 roku i jak do tej pory jest ostatnim studyjnym materiałem w jej dorobku.

To było moje pierwsze koncertowe spotkanie z projektem Patrick The Pan, ale wydaje mi się, że format wydarzenia charakteryzujący się swoistą bliskością do wykonywanych utworów pasował lepiej niż typowa sytuacja koncertowa. Zdzieranie z siebie kolejnych warstw, ukazywanie swojego „ja” i własnej głębi dobrze współgrały z niemal intymną atmosferą gigu. Zarówno artysta, jak i publiczność byli na wyciągnięcie ręki, granica pomiędzy stronami była tylko umowna, a wokalista bez większego problemu mógł spojrzeć ludziom głęboko w oczy, próbując odczytać reakcje na to, co robi. Te były bardzo pozytywne – co cieszy tym bardziej, jeśli pod uwagę weźmiemy, że publiczność do samego końca nie wiedziała, na czyj koncert się wybiera. Twórczość Madeja jest bowiem dość specyficzna. Jeśli dołożyć do niej równie charakterystyczne podejście do „bycia” na scenie, mogło okazać się, że część osób będzie zawiedziona. Nic z tych rzeczy. Odwdzięczenie się brawami, uśmiechami oraz podziękowaniami było chyba najlepszym dowodem na pozytywny odbiór całości.

Ale Heart – hear the art to nie tylko muzycy z pierwszej ligi; to również promocja lokalnych artystów. Debiutujący w kulturalnym kalendarzu cykl swoją obecnością i talentami wsparli muzycy z zespołu Egzotyczny Dandys Paryskich Bulwarów (panowie w okrojonym, bo czteroosobowym składzie zaprezentowali sympatyczną mieszankę rock and rolla i bluesa doprawioną melodiami odwołującymi się w prostej linii do stylistyki country, folku, ale także disco-funk) oraz studenci Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej, którzy zadbali o wizualną stronę wydarzenia (mapping w przerwie między koncertami oraz wystawa).

To była jedna wielka niewiadoma. Nie chodzi tylko o fakt braku znajomości wykonawcy, który wystąpi w trakcie koncertu. Niepewność dotyczyła przede wszystkim nowego formatu, jaki został zaproponowany tarnowskiej publiczności. Nie chcę przez to dać złego świadectwa mieszkańcom mojego rodzinnego miasta; to bardziej uniwersalne spostrzeżenie, jakie pojawiłoby się praktycznie wszędzie, gdzie formuła występów live została już dawno ustalona, a złamanie pewnego schematu może wiązać się z niechęcią lub rozczarowaniem publiczności. Z takimi emocjami w ostatnim czasie musieli zapewne stoczyć walkę organizatory. Dzisiaj, kiedy jest już po wszystkim, mogą odetchnąć z ulgą i powiedzieć, że inauguracja okazała się artystycznym sukcesem (tak, nazywajmy rzeczy po imieniu).

Kolejna – tym razem hip-hopowa – odsłona cyklu Heart – hear the art już 4 marca. Nazwisko konkretnego wykonawcy, podobnie jak w przypadku piątkowego koncertu, również będzie trzymane w tajemnicy do ostatniej chwili. Bilety na wydarzenie nabywać można jednak już teraz. Po szczegóły odsyłam na stronę internetową projektu. Jednocześnie przypominam, że w najbliższych dniach w Piwnicach Tarnowskiego Centrum Kultury odbędą się dwa wydarzenia: w czwartek Klub Komediowy z zimowym numerem „Przekroju”, a dzień później na scenie z solowym recitalem pojawi się Adam Pierończyk. (MAK)

*** *** *** *** ***

Bądź na bieżąco z publikacjami na blogu AxunArts. Zapisz się już dzisiaj do newslettera. Polub blog na Facebooku oraz obserwuj autora na Instagramie i Twitterze.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.