„Jestem okropnym lamusem”. Kwadrans z… Rafałem Samborskim

Gościem kolejnego odcinaka cyklu Kwadrans z… jest Rafał Samborski, który wbrew pozorom nie jest lamusem.

Rafał Samborski (po lewej) w trakcie występu w ramach projektu Palmer Eldritch (foto: materiały prasowe)

Rafał Samborski (występujący również pod pseudonimami Raph lub Raph of Neternalz) – producent kojarzony przede wszystkim z zespołem Palmer Eldritch, twórca lub współtwórca muzyki do gier komputerowych oraz filmów. Ponadto dziennikarz współpracujący aktualnie z portalem Interia, poeta i slamer. Mocno związany z niezależnym labelem Skwer.

*** *** *** *** ***

1. Jestem producentem muzycznym, ponieważ mam problem z tym, że jak coś mnie fascynuje, to muszę się tym zająć. Podobnie było z tworzeniem muzyki.

2. W procesie twórczym najbardziej inspiruje mnie wszystko, co mnie otacza ze szczególnym wyróżnieniem dla negatywnych emocji.

3. … a najbardziej przeszkadza żmudność pewnych czynności i ciągłe poczucie, że nie wiem jeszcze tyle na temat teorii muzyki, ile bym chciał wiedzieć.

4. Płyta, jaka w ostatnim czasie zrobiła na mnie największe wrażenie to Mgła „Age of Excuse”, bo to najlepszy black metal, jaki słyszałem od dawna: poraża klimatem, techniczną precyzją, bardzo dobrze napisanymi kompozycjami, świetnie grającymi bębnami. Album bez wad.

5. Książka, jaka w ostatnim czasie zrobiła na mnie największe wrażenie to Arthur C. Clarke „Koniec dzieciństwa”. Najpierw widziałem miniserial, ale ten jednak bardzo różni się od książki. Sam zarys fabularny jest wystarczająco fascynujący, a zwroty akcji wprawiają w osłupienie i jednocześnie są w pełni logiczne, gdy po ich ujawnieniu zaczynasz ogarniać pewne tropy.

6. Film, jaki w ostatnim czasie zrobił na mnie największe wrażenie to „Spider-Man: Uniwersum”. Nie spodziewałem się, że na animacji o superbohaterze będę nie tylko śmiał się do rozpuku, ale też wzruszał z wytężoną pracą kanalików łzowych. Specyficzna, oryginalna oprawa graficzna, bardzo dobrze napisane, rozwijające się w trakcie trwania filmu postaci (ba, jesteśmy w stanie zrozumieć motywacje tych złych i nawet im współczuć), muzyka funkcjonująca jako element dzieła, a nie jego tło. Jeżeli ktoś nie poszedł do kina, bo to jakaś „animacja dla dzieci”, to nie miał pojęcia, ile stracił. Nadrabiajcie w streamingach!

7. Starsi i doświadczeni twórcy i ich wizja sztuki to dla mnie bardzo często olbrzymia inspiracja pod warunkiem, że nie zamykają się na nowości.

8. Pierwszą płytą, jaką kupiłem za własne pieniądze, było „W siną dal” Sinego – byłem młodziakiem zafascynowanym twórczością grupy anticon. i dowiedziałem się o tym, że istnieje facet, który próbował przerzucić te brzmienia na polski grunt już w 2002. Cóż, „W siną dal” nie było tak anticonowe, jak mi się marzyło, ale to dalej jedna z moich ulubionych polskich rapowych płyt.

9. Artysta, którego podziwiam najbardziej to śp. Mark Hollis z zespołu Talk Talk, bo nikt lepiej nie wiedział, kiedy warto zamilknąć.

10. Utwór muzyczny idealny na początek piątkowego wieczoru to „Drifting” Jacka Sienkiewicza, chociaż najlepiej zadziałałby pewnie w klubie o czwartej w nocy, ale często w piątkowe wieczory chodzę biegać i do tego numeru trenuje mi się wyśmienicie.

11. Utwór muzyczny idealny na początek leniwej niedzieli to cokolwiek z „The Chronic” Dr Dre albo „Malibu” Andersona .Paaka, jeżeli przyjmiemy, że to słoneczna niedziela.

12. Najbardziej w zawodzie producenta muzycznego irytuje mnie brak pieniędzy, jeżeli nie tkwisz w branży na poziomie zawodowym.

13. Jeśli mógłbym wybrać epokę do życia, mój wybór padłby na współczesność z uwagi na niesamowite możliwości twórcze i komunikacyjne, jakie daje nam technika. Ale żebym miał mniejszego doła, prawdopodobnie musiałby to być alternatywny wymiar, w którym ludzie byliby dla siebie milsi, powietrze czystsze, a kariera medialna Donalda Trumpa skończyłaby się na gościnnym występie w „Kevinie samym w Nowym Jorku”.

14. „Żadna praca nie hańbi”, ale wolałbym nie pracować jako ochroniarz, bo jestem okropnym lamusem i bym dostawał łatwo wpierdol.

15. Gdybym nie był tym, kim jestem, zapewne zostałbym zastany martwy w grobie.

Kwadrans z… to cykl krótkich wywiadów w formie kwestionariusza osobowego zawierającego piętnaście pytań. Zapoznanie się z odpowiedziami nie powinno zająć czytelnikowi dłużej niż rzeczony kwadrans. W rolę przepytywanych wcielają się osoby związane mniej lub bardziej bezpośrednio z szeroko pojętą sztuką – muzycy, fotografowie, artyści plastycy, ale też dziennikarze, blogerzy i promotorzy.

*** *** *** *** ***

Bądź na bieżąco z publikacjami na blogu AxunArts. Zapisz się już dzisiaj do newslettera. Polub blog na Facebooku oraz obserwuj autora na Instagramie i Twitterze.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.