Gold Song #480: „I Got Love”

Pół wieku od narodzin jednego z najważniejszych głosów na amerykańskiej scenie hip-hopowej.

Nate Dogg na okładce płyty „Music and Me” z 2001 roku (foto: discogs.com)

„Przed auto-tune’em był Nate Dogg” – tak najprościej wytłumaczyć różnicę pomiędzy raperami usiłującymi dzisiaj śpiewać a tym, co dobrze robił członek ekipy 213. Nieżyjący już wokalista swoim delikatnym głosem i pomrukiwaniem potrafił idealnie urozmaicić niemal każdy utwór. Jego śpiewane refreny zmiękczały nawet najbardziej twarde i uliczne numery, wprowadzając do nich element równoważącej bit melodii. Płyta „The Hard Way” z 2004 roku, która była efektem współpracy ze Snoop Doggiem i Warrenem G., do dzisiaj pozostaje jedną z moich ulubionych pozycji – szczególnie na letni okres. Album jest kwintesencją stylistyki g-funk, którą na krajowym podwórku z różnym powodzeniem próbowali zaszczepić między innymi 2cztery7 i Bleiz.

Gdyby żył, świętowałby dzisiaj pięćdziesiątą rocznicę urodzin. Zmarł jednak w wieku czterdziestu jeden lat w Long Beach, które było jego domem od czternastego roku życia. Przyczyną były następstwa wielokrotnego udaru. Pierwsze komplikacje zdrowotne tego typu pojawiły się już w grudniu 2007 roku, kiedy to apopleksja spowodowała paraliż lewej strony ciała Dogga. Wielomiesięczna rehabilitacja, która powoli zaczynała przynosić pozytywne rezultaty, została całkowicie zniweczona w niecały rok później. Drugi udar przeżyty we wrześniu 2008 roku niemal całkowicie przekreślił szansę na wyzdrowienie. Artysta i jego bliscy wierzyli jednak do końca. Nate jako czterdziestolatek na nowo musiał uczyć się podstawowych czynności, takich jak chodzenie, mówienie i kontrolowanie potrzeb fizjologicznych. Ciało Amerykanina ostatecznie odmówiło jednak posłuszeństwa 15 marca 2011 roku.

Dorobek Nate Dogga z nieco ponad piętnastoletniej scenicznej aktywności zamknął się w liczbie trzech solowych płyt, wspomnianym już albumie w ramach projektu 213, kompilacji zawierającej najlepsze utwory oraz szeregu gościnnych występów u boku największych gwiazd rapu dwóch kolejnych dekad, takich jak Dr. Dre, Mos Def, Fabolous, 50 Cent, Memphis Bleek i Eminem. Co ciekawe, to utwory, w których ksywka Nate Dogga pojawiała się po słowie featuring, radziły sobie na listach przebojów lepiej od solowych singli artysty (jako gość Kalifornijczyk raz zdobył pierwsze miejsce notowania Billboard Hot 100 i cztery razy osiągał szczyt zestawienia Billboard Hot Rap Songs; w pojedynkę nie udało mu się to nigdy). Singlem promującym autorski materiał Nathaniela Dwayne’a Hale’a, który osiągnął najlepsze wyniki sprzedaży, był „Nobody Does It Better” z gościnnym udziałem Warrena G. (osiemnaste miejsce zarówno na Billboard Hot 100, jak i w notowaniu poświęconym muzyce r&b). Ja zdecydowałem się jednak przypomnieć inny numer – „I Got Love”, piosenkę promującą drugi solowy krążek Dogga zatytułowany „Music and Me”. Płyta wydana końcem 2001 roku została zapamiętana przez słuchaczy nie tylko ze względu na dobrą muzyczną zawartość (na albumie, oprócz przywoływanego w tekście utworu, znajdziemy takie przeboje westcoatowego rapu, jak chociażby „Keep It G.A.N.G.S.T.A.” z Lil’ Mo i Xzibitem oraz „Real Pimp” z Ludacrisem), ale także charakterystyczną okładkę z wizerunkiem Nate Dogga dzierżącego laskę z rękojeścią w kształcie kobry.

Wyprodukowany przez Binka utwór „I Got Love” trafił na dwie amerykańskie listy magazynu „Billboard”: US Hot R&B/Hip-Hop Songs (45. miejsce) i US Rhythmic (33. miejsce). Wybór tego utwory na singiel promocyjny był odważnym ruchem. Pamiętając, że większą atencją ze strony słuchaczy, cieszyły się do tej pory numery, w których wokalista mógł liczyć na towarzystwo kolegów z branży, Nate Dogg zdecydował się postawić na mocno osobisty kawałek nagrany solowo. Dzisiaj, po latach, wiemy, że to Hale miał rację. (MAK)

*** *** *** *** ***

Bądź na bieżąco z publikacjami na blogu AxunArts. Zapisz się już dzisiaj do newslettera. Polub blog na Facebooku oraz obserwuj autora na Instagramie i Twitterze.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.