„Ciocia dawała mi pieniądze na obiad, a ja kupowałem pocztówki dźwiękowe”. Kwadrans z… Władysławem Komendarkiem

Bohaterem pierwszego odcinka cyklu Kwadrans z… jest żywa legenda krajowej sceny muzyki elektronicznej – Władysław Komendarek.

Władysław Komendarek (foto: Mariusz Kimla, materiały prasowe)

Władysław Komendarek – podpisujący swoje utwory także pseudonimem Gudonis lub po prostu jako Komendarek; instrumentalista i kompozytor uznawany za żywą legendę krajowej sceny elektronicznej, w latach 1976-1984 członek legendarnej grupy Exodus, autor muzyki filmowej i teatralnej. W ubiegłym roku odznaczony medalem Zasłużony dla Kultury Polskiej. W czerwcu nakładem francuskiej wytwórni fonograficznej Akuphone ukazała się kompilacja jego nagrań z okresu 1987-1990.

*** *** *** *** ***

1. Jestem twórcą muzyki, ponieważ urodziłem się w muzykalnej rodzinie, wszyscy grali na instrumentach i śpiewali. To miało duży wpływ na moje dalsze losy.

2. W procesie twórczym najbardziej inspiruje mnie noc i otoczenie, w którym się znajduję. Mam na myśli koncerty, w tej chwili tworzę tylko na koncertach. Nie w domu. To nie to samo, to inny wymiar nieosiągalny w studiu.

3…. a najbardziej przeszkadza mi w maju każdego roku słowik, który intensywnie śpiewa cały miesiąc między godzinami dwudziestą drugą a czwartą nad ranem. Miksując jakiś materiał muzyczny to koszmar.

4. Płyta, jaka w ostatnim czasie zrobiła na mnie największe wrażenie to… wszystkie płyty, które wyłamują się spod wszelkich schematów gatunkowych. U mnie gatunkowość nie istnieje, tylko wolność muzyczna za wszelką cenę. Nie myślę o jakichś bardzo wielkich pieniądzach show biznesu, które wypaczają oryginalną twórczość. Jeśli chodzi o moje płyty to posunąłem się dalej, częściowo w temat jazzu na płycie „Wolne Sondy” i repertuar głównie z koncertów, bo to dla mnie najciekawsze momenty muzyki danej chwili.

5. Książka, jaka w ostatnim czasie zrobiła na mnie największe wrażenie to… ogólnie, jeśli chodzi o czytanie książek, to jestem leń. Wolę oglądać ciekawe filmy.

6. Film, jaki w ostatnim czasie zrobił na mnie największe wrażenie to „Metropolis”, dlatego że ma bardzo ciekawy scenariusz. W tamtych latach to było mistrzostwo obrazu i upozorowanie jakimiś metodami niby laserowych efektów.

7. Młodzi twórcy i ich wizja sztuki to dla mnie rzecz do zaakceptowania pod jednym warunkiem – że będzie to twórczość oryginalna i świeża w pomysłach. To akceptuję. Nie akceptuję klasyki w ogóle, pomimo że wiem, jak to się robi. To dla mnie nie problem, żeby cofnąć się o te pięćdziesiąt, nawet dwieście lat.

8. Pierwszymi płytami, jakie kupiłem za własne pieniądze, były pocztówki dźwiękowe z repertuarem artystów z USA. Tylko… ja nigdy nie kupowałem płyt za własne pieniądze. Jak chodziłem do szkoły, to ciocia dawała mi pieniądze na obiad, a ja za to kupowałem te pocztówki.

9. Artyści, których podziwiam najbardziej to graficy, malarze i ciekawi reżyserzy filmowi, autorzy arcydzieł, ponieważ takie arcydzieła, gdy na nie patrzę, formują mi w duszy na poczekaniu muzykę, którą z miejsca gram gdziekolwiek i kiedykolwiek.

10. Utwór muzyczny idealny na początek piątkowego wieczoru to „Good Vibrations” The Beach Boys.

11. Utwór muzyczny idealny na początek leniwej niedzieli to „Grand Canyon Suite Part 1” Refugee.

12. Najbardziej w zawodzie muzyka irytuje mnie montaż mojego sprzętu na scenie. Jeszcze nikt nie zapewnił mi takiej sceny, na której bym pomieścił cały swój sprzęt. Tego wymaga prawdziwa sztuka w tworzeniu materiału muzycznego w danej chwili na scenie.

13. Jeśli mógłbym wybrać epokę do życia, mój wybór padłby na okres buntowniczych zmian. Bardzo lubię wszelkiego rodzaju bunty muzyczne. To, co jest buntem, za jakiś czas, wiadomo, staje się klasyką, ale takie procesy następują co około piętnaście lat.

14. „Żadna praca nie hańbi”, ale wolałbym nie pracować w korporacji, w biurze i tym podobne, bo to spowalnia rozwój myśli ludzkiej niezależnej od różnych niby słusznych ideologii i prawideł.

15. Gdybym nie był tym, kim jestem, zapewne zostałbym programistą na przykład robotów, elektronikiem, pilotem czy nawet informatykiem.

Kwadrans z… to cykl krótkich wywiadów w formie kwestionariusza osobowego zawierającego piętnaście pytań. Zapoznanie się z odpowiedziami nie powinno zająć czytelnikowi dłużej niż rzeczony kwadrans. W rolę przepytywanych wcielają się osoby związane mniej lub bardziej bezpośrednio z szeroko pojętą sztuką – muzycy, fotografowie, artyści plastycy, ale też dziennikarze, blogerzy i promotorzy.

*** *** *** *** ***

Bądź na bieżąco z publikacjami na blogu AxunArts. Zapisz się już dzisiaj do newslettera. Polub blog na Facebooku oraz obserwuj autora na Instagramie i Twitterze.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.