Gold Song #472: „Platonic”

W piątek do sprzedaży trafi reedycja najmocniej niedocenionej płyty Iggy’ego Popa, „Zombie Birdhouse”. Z tej okazji w cyklu Gold Song przypominam najbardziej piosenkowy utwór, jaki został na niej zawarty.

Okładka płyty „Zombie Birdhouse” (foto: materiały prasowe)

Za kilka dni, 28 czerwca, do sprzedaży trafi reedycja szóstej solowej płyty lidera The Stooges, Iggy’ego Popa. Album „Zombie Birdhouse” zapisał się w historii muzyki jako jeden z najbardziej przegapionych i niedocenionych materiałów pierwszej połowy lat osiemdziesiątych (krążek ukazał się we wrześniu 1982 roku) oraz zestaw piosenek, jakie wokalista nagrał z muzykami grupy Blondie. Chris Stein i Clem Burke, czyli filary nowojorskiej kapeli, utworzyli w studio sekcję rytmiczną, a skład zespołu uzupełnił jeszcze Rob Duprey, który odpowiedzialny był za partie gitarowe oraz klawiszowe. Co prawda Burke, podobne jak Duprey, współpracował już z Popem przy wydanym rok wcześniej materiale „Party”, ale to „Zombie Birdhouse” z racji dużego wpływu Steina (muzyk był wyprodukował całość, a album wzbogacił katalog jego wytwórni Animal Records) zapamiętany został jako ten, który powstał przy współpracy z muzykami Blondie.

„Zombie Birdhouse” był dziełem zbyt dziwnym nawet jak na kogoś takiego jak Iggy Pop. Formuły zmiksowania afrobeatu z rockiem, drone music i quasi-poetyckimi tekstami nie kupili nawet oddani fani wokalisty, czego odzwierciedleniem były wyniki sprzedaży płyty. Krążek nie pojawił się w żadnym liczącym się notowaniu, co było pierwszą taką sytuacją od czasu drugiego studyjnego materiału The Stooges, „Fun House”, którego sprzedaż w 1970 roku nie pozwoliła na uwzględnienie go wśród dwustu najpopularniejszych tytułów w Ameryce. Najbardziej piosenkową propozycją, jaka znalazła się na trackliście, jest utwór „Platonic” – rockowa, klasyczna ballada (oczywiście jak na standardy Popa) z charakterystycznym, lekko zawodzącym wokalem Iggy’ego, odwołująca się do platonicznej relacji miedzy mężczyzną (jednocześnie podmiotem lirycznym) a kobietą.

Płyta, jak wspomniałem już wcześniej, trafi do sprzedaży w najbliższy piątek. Nie będzie to jednak, jak można przeczytać w wielu serwisach muzycznych, pierwsze wznowienie materiału od 1982 roku. Te informacje to typowe „kopiuj-wklej” bez wcześniejszego sprawdzenia. Napiszę to tylko raz: tegoroczne wznowienie „Zombie Birdhouse” nie będzie pierwszym. Wspomnieć trzeba chociażby o wersji z 2005 roku, gdzie na stronie B zamieszczony został bonus w postaci utworu „Pain & Suffering”, lub kasecie z 1991 roku, na której również pojawił się wspomniany kawałek. Wszystkie wydania albumu (oficjalne oraz nieoficjalne) dostępne są na discogs.com, więc jeśli ktoś nie wierzy temu, co napisałem, zawsze może zweryfikować tę wiedzę na tamtej stronie. (MAK)

*** *** *** *** ***

Bądź na bieżąco z publikacjami na blogu AxunArts. Zapisz się już dzisiaj do newslettera. Polub blog na Facebooku oraz obserwuj autora na Instagramie i Twitterze.

Q&A: odpowiadam na Wasze pytania! Kliknij w grafikę powyżej i obejrzyj film

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.