Krótka piłka #435: „Exploration”, „Here”, „Don’t Hesitate!”

Przegląd tegorocznych płyt z katalogu gdańskiego wydawnictwa Alpaka Records.

Dominik Kisiel Exploration Quartet „Exploration”
(2018; Alpaka Records)
Przegląda tegorocznych premier płytowych katalogu Alpaka Records rozpoczynam od tytułu, moim zdaniem, najciekawszego. Chodzi o album „Exploration” autorstwa grupy Dominik Kisiel Exploration Quartet. Materiał, na który złożyło się osiem kompozycji, prezentuje jazzową wizję pełną improwizacyjnych fragmentów. Muzyczne bogactwo oraz przemyślana budowa kolejnych numerów sprawiają, że cała czwórka muzyków otrzymuje swoje przysłowiowe pięć minut. Liderujący pianista umiejętnie harmonizuje wszystkie melodie, jednak to gra perkusisty Antoniego Wojnara przemawia do mnie najbardziej. Rytmika to jedno, ale i niemalże obrazowość tej gry, jej emocjonalność (chociażby w „Beznadziei”), energia i pulsacja („Spirit”, „Chasiu On My Mind”) nadają utworom niezwykłej mocy. O dziwo zyskuje na tym również basista Piotr Szajrych, który momentami, wydaje się, rywalizuje o atencję z kolegą z sekcji rytmicznej, by tak naprawdę wchodzić z nim w ścisłą współpracę, nadającą materiałowi wyrazistości. Saksofon Michała Ciesielskiego, który, podobnie jak w przypadku innych tego typu muzycznych projektów, nastawiony jest na szarżujące solówki („Don’t Lose Yourself”) i partie towarzyszące lub rozwijające grę fortepianu („Beznadzieja”), doskonale odnajduje się w powierzonej mu roli. Jedna z ciekawszych jazzowych płyt tego roku jeśli chodzi o polski rynek.

Albert Karch/Yuta Omino Quartet „Here”
(2018; Alpaka Records)
Album będący wypadkową inspiracji muzyką jazzową i kulturą europejską oraz japońską, nagrany przez japońsko-polski kwartet. Co zaskakuje już przy pierwszym kontakcie, to fakt, że większość kompozycji, jakie znalazły się na płycie, to krótkie numery (wpływ azjatyckiego minimalizmu?). Motywem przewodnim staje się pięcioczęściowy „Ikebukuro” przedzielony trzyminutowym „Intermezzo”, tytułowym „Here” oraz nieco mroczniejszym numerem „Miyako”. Niezwykle spokojny, nastawiony na przeplatanie się utworów autorskich oraz form improwizacyjnych materiał, gdzie pomimo relatywnie krótkiego czasu poszczególnych kawałków, słuchacz nie odczuwa nadmiaru upchniętych dźwięków i przepychu.

Emil Miszk And The Sonic Syndicate „Don’t Hesitate!”
(2018; Alpaka Records)
Debiutancki materiał wypełniony siedmioma kompozycjami lidera i trębacza Emila Miszka. Oktet, w składzie którego znalazła się czteroosobowa sekcję dęta, bawi się na płycie niczym mały jazz band z tą małą różnicą, że tradycyjne amerykańskie melodie zastąpione zostały współczesnym brzmieniem opartym w głównej mierze na europejskim podejściu do gatunku, z masą repetycji i improwizowanych fragmentów odnoszących się do stylistyki free jazzu (np. mój faworyt w postaci „Returns”). Szeroki skład dał kompozytorowi możliwość napisania melodii, których podstawową cechą jest wielowarstwowość, ale też wyraźna dominacja w poszczególnych nagraniach lidera (partie solowe), całej sekcji dętej („Hate No More”) oraz dźwięków fortepianu. Te trzy elementy nadają wyraźnego tonu całemu albumowi, prowadzą i wskazują drogę, którą podążać mają pozostali członkowie zespołu. Przemyślany i dobrze zagrany materiał, z którym trudno się nie zaprzyjaźnić. (MAK)

*** *** *** ***

Bądź na bieżąco z publikacjami na blogu AxunArts. Zapisz się już dzisiaj do newslettera.
Polub blog na Facebooku oraz obserwuj autora na Twitterze.

One Comment

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.