Gold Song #402: „Hard Coming Love”

Utwór doceniony po latach.

Okładka singla „Hard Coming Love” (foto: discogs.com)

W filmie „High Fidelity” (w Polsce znanym jako „Przeboje i podboje”) grany przez Johna Cusacka Rob, właściciel sklepu płytowego, wspólnie ze swoimi współpracownikami i kolegami często zabija czas grą polegającą na natychmiastowym wymienieniu tytułów dziesięciu najlepszych utworów lub płyt na jakiś temat, związanych z konkretnym wydarzeniem, problemem czy też wątkiem. Jeśli ktoś wzorem Roba i jego kompanów zapytałby mnie kiedyś o dziesięć najlepszych płyt wykonawców, którzy zdołali nagrać tylko jeden album, a następnie zaprzestali dalszej scenicznej działalności, wśród wymienionych krążków z pewnością znalazłby się imienny materiał zespołu The United States of America.

Kapela, której założycielem i liderem był Joseph Byrd, od 1967 roku występowała pod nazwą Joe Byrd and the Field Hippies, co nawiązywało do przekonań jej członków i utożsamianiem się z kontrkulturą lat sześćdziesiątych oraz ruchem hippisowskim. Jako zadeklarowani komuniści (w swoim dorobku mają nawet balladę dla Che Guevary, „Love Song for the Dead Che”) dość szybko zmienili jednak szyld, pod którym ostatecznie występowali aż do 1968 roku, kiedy definitywnie zakończyli działalność.

Przez niecałe dwanaście miesięcy funkcjonowania grupa zdążyła nagrać album (jedyny w dorobku) oraz pojechać w promującą go trasę. The United States of America w swoim rockowym repertuarze posiadali kompozycje odwołujące się do psychodelii, prog rocka, a nawet eksperymentu z muzyką elektroniczną. Idealnym wręcz przykładem jest „Hard Coming Love” – utwór rozpoczynający się hałaśliwym nagromadzeniem dźwięków, które łagodnieją w chwili pojawienia się ścieżki wokalu Dorothy Moskowitz (w momencie zakładania zespołu już byłej życiowej partnerki Byrda, jednak wciąż jego prawej ręki jeśli chodzi decyzje podejmowane na płaszczyźnie artystyczno-muzycznej).

Zespół w okresie swojej działalności praktycznie w ogóle nie spotkał się z zainteresowaniem szerszego grona słuchaczy, co zarówno dla muzyków, jak i włodarzy Columbia Records, firmy, która podpisała z ekipą Byrda kontrakt płytowy, było jednoznacznym sygnałem co do ewentualnej dalszej współpracy. Grupa rozpadła się, ale jej artystyczne dzieło zostało odkryte na nowo na przełomie XX i XXI wieku, kiedy to eksperymentowanie w muzyce rockowej, dzięki nowemu pokoleniu wykonawców, ponownie przybrało na sile. Efektem tego wydanie w 2004 roku w formie żółtej siódemki utworu „Hard Coming Love”. Właśnie do posłuchania tej kompozycji zachęcam w dzisiejszej odsłonie cyklu Gold Song. (MAK)

*** *** *** ***

Bądź na bieżąco z publikacjami na blogu AxunArts. Zapisz się już dzisiaj do newslettera.
Polub blog na Facebooku oraz obserwuj autora na Twitterze.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.