Gold Song #365: „Dupa w garść”

Utwór motywacyjny.

Okładka płyty „O dwóch takich co kradli bity”

To wpis inny niż zazwyczaj w ramach cyklu Gold Song. Dzisiaj nie będzie piosenki powiązanej z datą urodzin lub śmierci danego wykonawcy. Nie będzie również singla promującego płytę, której data premiery miała miejsce 1 maja ileś tam lat temu. Nie będzie także niczego, co wiązałoby się z historią muzyki, wydarzeniem lub sytuacją istotną dla kształtu światowego brzmienia. Ten wpis dedykowany jest tegorocznym maturzystom. Być może nikt z przystępujących w najbliższych dniach nie potrzebuje tzw. piosenki motywacyjnej, być może każdy z nich już ma swoje utwory dopingujące i to, co za chwilę napiszę, nie przyda się na nic. Jeśli jednak ktoś takowego numeru poszukujecie – mam pewną propozycję.

„Dupa w garść” towarzyszyła mi podczas mojej matury (płyta „O dwóch takich co kradli bity”, z której pochodzi wspomniany kawałek, ukazała się kwietniu 2006 roku) oraz egzaminów, jakie zdawałem będąc już studentem. Jestem człowiekiem, który nie wierzy w tego typu przesądy, ale w tym przypadku zrobiłem wyjątek. Powód? Na pierwszym roku studiów udałem się na jeden egzamin bez wcześniejszego posłuchania „Dupy…” i go nie zdałem. Od tego czasu zawsze na moment przed wyjściem z domu włączałem ten numer, słuchałem jeden raz (tyle wystarczyło) i byłem gotowy. Dziwne? Pewnie i dziwne, ale tak właśnie było.

Właśnie – było. Utwór Rasa, PeeRZeta i Jotesa, który pojawia się tutaj gościnnie, stracił na aktualności; rzeczy, o których panowie rymują, zostały spełnione, przemyślane i przetrawione, zdezaktualizowały się i dzisiaj omawiane są w czasie przeszłym. Nie uciekłem z tego miasta, żadna parszywa szesnastka nie złapała mnie na dziecko, nie tnę się z tęsknoty o żadnej swojej eks. Zwrotka Rasa? Pełna identyfikacja, chociaż nie jestem raperem/muzykiem, ale życiowe pole position i kilka okazji na lepsze rozdanie przeszło mi koło nosa, ponieważ wierzyłem w hasło undergroundowego działania i niebratania się z szeroko pojmowaną komercją. Patrząc na to wszystko, co miało miejsce wtedy, teraz wiem, że można było postąpić inaczej i być dzisiaj zdecydowanie gdzie indziej. Ale dupa w garść, działamy dalej i zdajemy kolejny egzamin z życia.

Co się nie spełniło? Wisła Kraków nie awansowała do Ligi Mistrzów.

Maturzyści, powodzenia! (MAK)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.