Relacja: Grupa AnVision zagrała w TCK (20.02.2015 r., Tarnów)

Po dwóch i pół roku od ostatniego koncertu w Tarnowie, w Piwnicach TCK ponownie wystąpiła grupa AnVision.

AnVision w Piwnicach TCK

Rock progresywny z domieszką metalu? Cuda na patyku! Jeśli śledzisz to, co dzieje się na tym blogu, doskonale wiesz, że taka muzyka nie znajduje się na szczycie mojej listy z napisem „Ulubione”. Słucham, owszem, jak większości rzeczy, jakie się ukazują, ale niezbyt często mam ochotę do tego wracać. Nie będę też na siłę wykazywał się lokalnym patriotyzmem i pisał, że zespół AnVision lubię, a w kolekcji mam ich wszystkie płyty, których często słucham. Kłamałbym, a nie o to w tym wszystkim chodzi. Muzykę AnVision znam, a zespół szanuję za to, że robi swoje – nawet jeśli wiąże się to z mniejsza popularnością w Polsce niż poza granicami kraju. I właśnie z wspomnianego tutaj szacunku w piątek, 20 lutego, udałem się do Piwnic Tarnowskiego Centrum Kultury, aby wywodzącą się z Tarnowa grupę zobaczyć i posłuchać na żywo.

AnVision jest na ostatniej prostej przed wydaniem nowego albumu. Płyta nosić będzie tytuł „New World” i ukaże się wiosną tego roku. Taką informację przekazał podczas koncertu wokalista zespołu, Marek Ostrowski. Fakt, że występ w TCK odbył się przed premierą krążka, grupa wykorzystała do zaprezentowania nowych utworów i jednoczesnego wypróbowania ich na tzw. żywym organizmie. Nowe kawałki przyjęte zostały przez fanów dwojako: niektóre z nich doczekały się gromki braw, natomiast kilka odebrano z lekkim dystansem. W myśl powiedzenia, że najlepiej słucha się tego, co już znane, pozytywne emocje wywołały natomiast piosenki liczące już kilka lat. Sam koncert raczej nie porwał. Publika nie parła na scenę – swoista „dziura” zniknęła dopiero pod koniec występu, kiedy to na prośbę zespołu osoby zgromadzone tego wieczoru w klubie podeszły nieco bliżej. Ludzie przez większość czasu woleli okupywać tyły, stać z piwem w ręku i słuchać, ewentualnie lekko przy tym podrygiwać. Tylko jednostki miały ochotę skakać, co mało przypominało obrazki typowego koncertu rockowego. Czy to źle? Koniec końców chyba nie. Finalnie muzycy AnVision zebrali bowiem spory aplauz, a publika w dobrych nastrojach opuszczała Piwnice TCK. (MAK)

4 Comments

  1. Marcin

    przed Tobą ale też w sumie z tyłu:) nie oglądałem sie za siebie w czasie koncertu, rozglądałem się tylko przed :)

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.