Relacja: Ras Luta, Junior Stress i Kuba1200 w TCK (16.01.2015 r., Tarnów)

Tarnowskie Centrum Kultury rozpoczęło koncertowy sezon w 2015 roku od propozycji dla miłośników muzyki reggae. W miniony piątek w popularnych Piwnicach zagrali Ras Luta, Junior Stress i Kuba1200.

Ras Luta x Junior Stress x Kuba1200 w Piwnicach TCK

Trasa Dobry, Zły & Brzydki z małym opóźnieniem dotarła do Tarnowa. Koncert, który pierwotnie miał odbyć się w połowie grudnia, mógł okazać się niewypałem. Przekładanie terminów często wpływa negatywnie na wiele imprez, jednak w przypadku występu Ras Luty i Juniora Stressa rzeczywistość okazała się zgoła odmienna. Nazwiska liderów polskiej sceny reggae zadziałały jak przysłowiowy magnes i Piwnice Tarnowskiego Centrum Kultury zapełniły się miłośnikami jamajskich dźwięków głodnych dobrych wibracji i bujających riddimów. I chociaż początek nie zwiastował niczego dobrego (publika ewidentnie przespała muzyczną rozgrzewkę Kuby1200 i część solowego występu Juniora), to koncert uznać należy i tak za udany.

Nie należę do wielkich fanów muzyki reggae, ale przyznaję bezstronnie, że Stress i Luta wiedzą, jak zabawić ludzi, którzy postanowili przyjść na ich występ. Interakcja ze słuchaczami, słowny ping-pong w stylu „kiedy ja mówię jedno, wy mówicie drugie” i tym podobne zagrywki okazały się strzałem w dziesiątkę i doskonale pobudziły publikę do działania. W tym wszystkim oczywiście dla fanów najważniejsza była i tak muzyka oraz kolejne prezentowane piosenki. Najpierw solowe numery przedstawił Junior Stress, później na scenie pojawił się członek ekipy EastWest Rockers i po secie jego autorskich kawałków nastąpił najlepszy moment koncertu, w którym obaj artyści naprzemiennie nawijali swoje utwory.

Ras Luta x Junior Stress x Kuba1200 w Piwnicach TCK

Tarnowska publika? Jakby to napisać, żeby nikogo nie urazić… Brak początkowej aktywności, ale rozkręcanie się z każdą kolejną minutą – takie zdanie będzie chyba najlepszym opisem około stuosobowej grupy, jaka stawiła się w piątkowy wieczór w Piwnicach TCK. Koniec końców, dzięki staraniom wykonawców, którzy faktycznie dali z siebie sto na sto, przestrzeń pod sceną zaczęła tętnić życiem, a przejęta od Luty i Stressa pozytywna energia znalazła ujście we wspólnym śpiewaniu, podskokach i klasycznym koncertowym geście machania rękami. Wrażenie finalne nie było zatem złe, co niezmiernie cieszy. Brak nawet najmniej pozytywnego przejawu ze strony publiki mógł przecież zaprocentować złymi wspomnieniami wykonawców i podjęciu ewentualnej decyzji o nieuwzględnieniu Tarnowa w planie kolejnej trasy koncertowej. A tego pewnie nie chciałby nikt, bowiem piątkowy występ pokazał, że na taką muzykę w małopolskim mieście również istnieje zapotrzebowanie. (MAK)

One Comment

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.