Relacja/Wideo: Jazzpospolita w Piwnicach TCK (10.10.2014 r., Tarnów)

W miniony piątek, na dziesięć dni przed premierą nowej płyty w Piwnicach TCK zagrała grupa Jazzpospolita. Zapraszam do sprawdzenia krótkiej relacji z tego koncertu.

Jazzpospolita w Piwnicach TCK

Tarnowscy słuchacze i miłośnicy dobrej muzyki poprzedni tydzień zapamiętają zapewne na długo. Najpierw, w czwartek, solowy koncert w Piwnicach TCK zagrał Czesław Mozil (sprawdź relację). Dzień później, 10 października, w tym sam miejscu wystąpiła grupa Jazzpospolita. Co więcej, ci drudzy małopolskie miasto odwiedzili na dziesięć dni przed premierą swojej kolejnej płyty, tym samym serwując miejscowym melomanom prapremierowe wykonanie nowego materiału.

Album „Jazzpo!”, którego recenzja dostępna jest tutaj, zabrzmiał, o ile mnie pamięć nie myli, niemal w całości. Na pewno tarnowska publika miała okazję usłyszeć premierowe „Balkony”, „Dobrze jest mieć odznakę” (mój faworyt z tegorocznej płyty), lżejszy „Topniejący śnieg”, „Pogadankę” (ta post-rockowa ściana dźwięku na żywo brzmi jeszcze lepiej niż na krążku!), mocno przestrzenny „Lot” i singlowy „Motor motor motor”. Kwartet nie poprzestał wyłącznie na promocji nowego materiału. Mniej więcej w połowie koncertu w setliście częściej gościć zaczęły starsze kompozycje, jak chociażby „Polished Jazz” czy „Czerwona flaga”. Po publice momentami widać było małą niepewność w stosunku do poznawanych dopiero premierowych utworów. Objawiało się to chociażby rozterką: Bić czy nie bić brawa? Utwór wybrzmiał już do końca, a może to tylko pauza?. Wszyscy jednak bardzo szybko doszli z nową muzyką do porozumienia i cieszyli się nią do tego stopnia, że u niektórych osób zasiadających na widowni pojawił się nawet element lekkiego bujani.

Bis (bo czy ktoś z obecnych wyobrażał sobie w ogóle zakończenie koncertu bez ponownego pojawienia się muzyków na scenie?) okazał się małym show, podczas którego członkowie zespołu dokonali wymiany instrumentów. I tak: Stefan Nowakowski zamienił się gitarą z Michałem Przerwą-Tetmajerem, Wojtek Oleksiak zajął miejsce przy klawiszach, a Michał Załęski chwycił za pałeczki i z gracją oddał się grze na perkusji. Efekt? Zabawa muzyką i doskonały dowód na wszechstronność artystów tworzących Jazzpospolitą.

Co cieszy – nie tylko organizatora koncertu i sam zespół, ale także mnie – dopisała frekwencja. Wizualnie wynik był na pewno lepszy niż podczas ostatniej wizyty grupy w Tarnowie. Fakt raduje tym bardziej, że w tym samym dniu w Tarnowie zainaugurowana została trzecia edycja Międzynarodowego Festiwalu Teatrów Tańca „Scena Otwarta”. Konkurencja, jak się okazało, nie była straszna. Dobra muzyka i marka Jazzpospolitej była wystarczająco silnym magnesem. Ale czy ktoś w to wątpił? Osoby obecne tego wieczoru w TCK-u z pewnością nie. (MAK)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.