Krótka piłka #227: Płyty, które warto przypomnieć sobie przed Juwenaliami Tarnowskimi 2014

Podobnie jak w latach poprzednich, także i teraz kieruję jedną z odsłon cyklu Krótka piłka do tarnowskich żaków. Na kilka dni przed muzycznym finałem Juwenaliów Tarnowskich przypominam wybrane płyty kilku wykonawców, którzy 18 maja zaprezentują się na scenie.

Vavamuffin „Mo’ better rootz”
(2010; Karrot Kommando)
Nigdy nie przepadałem za rytmami reggae. Jeśli już coś oceniałem pozytywnie, były to tzw. wyjątki potwierdzające regułę lub utwory utrzymane w klimacie brzmienia roots. Nic więc dziwnego, że twórczość warszawskiego zespołu Vavamuffin cenię sobie bardzo wysoko. Ich trzecia studyjna płyta, zatytułowana „Mo’ better rootz”, to, po dobrym, ale nie do końca udanym albumie „Inadibusu” (2007), powrót do naprawdę wysokiej formy, jaką Pablopavo, Don Gorgone, Reggaenerator i reszta ekipy prezentowali na debiutanckim krążku „Vabang!” sprzed dziewięciu lat (ale ten czas szybko mija!). Mamy ponownie pieśni o stolicy, muzyczne szkice o polskim społeczeństwie, wycieczki i troski o kraje tzw. trzeciego świata – a wszystko podane tak, jak lubię: roots, roots i jeszcze raz roots. (MAK)

Vavamuffin „Solresol”
(2013; Karrot Kommando)
Nowa, ubiegłoroczna płyta polskiego przedstawiciela muzyki reggae, po którego muzykę sięgam zawsze bez obaw. Album „Solresol” również mnie nie zawiódł. Energia, czyli drugie imię warszawskiego zespołu, kolejny raz daje o sobie znać. Pulsujące dźwięki, rootsowy klimat, styl raggamuffin, nieco dancehallowych szaleństw. To, co fani Vavamuffin lubią w tej grupie najbardziej. Na riddimach ładnie, w charakterystyczny dla siebie sposób, płyną Pablopavo (dla mnie aktualnie jeden z najlepszych tekściarzy w Polsce), Mr. Reggaenerator i Gorg, tematyką nie zawsze trafiając w moje gusta, ale o tych, podobno, się już nie dyskutuje. Pozycja na odprężenie. (MAK)

Pablopavo i Ludziki „10 Piosenek”
(2011; Karrot Kommando)
Krążek ten jest chyba spójniejszy niż debiut. Ale tylko dlatego, że każdy utwór jest tak strasznie smutny, nostalgiczny i, jak sam stwierdził, „funeralny”, że słuchając ich, rzeczywiście czuję się tak, jakby była „jesień w wiośnie”. Nie potrafię sobie przypomnieć żadnego pozytywnego numeru. Nawet „Oddajcie Kino Moskwa”, pomimo faktycznie pogodniejszego podkładu, tekstowo dotyka tęsknoty za tym, co już nie wróci w życiu. Szkoda, bo brakuje mi takiego „Nomady”, czy „XXL Yeti Funk”. Niemniej jednak historie opowiadane przez Pablopavo dorównują poziomem, jeśli nie przebijają tych z debiutanckiej płyty. Sprawdź całą recenzję. (Wojtek Kamiński)

Lajt „To, co nazywam jazzem”
(2012; nielegal)
Trafne ujęcie problemu i ciekawe obrazowanie kolejnych poruszanych kwestii są siłą Lajta, który bardzo rozwinął się w tej kwestii. Dużą zaletą nowego albumu są teksty – niebanalne, o czymś więcej niż tematyka z kręgu HWDP, legalizacji pewnego specyfiku i szpanowania bogactwem. Powtórzę się, ale ponownie numer „Cham” wybija się tutaj ponad resztę. „Całą policję zabić, taki plan na dziś / Słoma z butów wystaje, nie tylko na podwórkach / Bo słoma coraz częściej wystaje z kabiny studia” – tym fragmentem tarnowski raper doskonale podsumowuje to, co zdaniem sporej grupy młodzieży zasługuje na aplauz i uznanie. Sprawdź całą recenzję. Lajt w tym roku nagrał nowy materiał, którego… jeszcze nie słyszałem. W najbliższych dniach mam jednak zamiar nabyć płytę, do czego zachęcam i Was. (MAK)

Bracia Figo Fagot „Eleganckie chłopaki”
(2013; S.P. Records)
Bracia Figo Fagot to projekt muzyczny, który należy traktować chyba z przymrużeniem (i to dużym!) oka. Oceniając ich twórczość pod względem muzycznym należałoby zakończyć na jednym zdaniu mówiącym, że disco polo to nie muzyka, ale styl życia, którego osobiście nigdy nie zrozumiem. Próbując zahaczyć o teksty kolejnych piosenek, również polegniemy. Tak się po prostu nie da. Zarówno „Eleganckie chłopaki”, jak i debiutancka płyta Braci Figo Fagot („Na bogatości”, 2012) to forma pastiszu, próba odskoczni od codziennej, poważnej rzeczywistości, która przemawia do sporego grona odbiorców. Nie przeraża mnie tutaj język (wulgaryzmy? to Ty chyba wulgarnych piosenek nie słyszałaś/es) i tematyka, ale muzyka, do której nie jestem po prostu przekonany.

Przypominam, że Juwenalia Tarnowskie 2014 startują już jutro, tj. 15 maja. Święto tarnowskich żaków zainaugurowane zostanie IV Juwenaliowym Przedwieczorem Kabaretowym szczegóły (szczegóły tutaj). W planach są jeszcze m.in. Nocny Maraton Filmowy, sportowy Turniej o Puchar Rektora PWSZ w Tarnowie oraz finałowy Piknik Studencki z Festiwalem Piwa Al. Capone. Więcej na juwenaliatarnowskie.pl. AxunArts jest jednym z patronów medialnych wydarzenia.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: