Mołotofski prezentuje singiel i zapowiada płytę

Po sześciu latach poszukiwań, jeszcze w tym miesiącu, ukaże się kolejny koncept album Mołotofskiego.

Wszystko zaczęło się od Beastie Boys. I nie był to rok ’86, gdy ukazał się ich pierwszy album, a 2013, gdy Mołotofski postanowił nagrać tribute dla Beastie Boys po śmierci Adama Yaucha. Beastie Boys od czasów podstawówki (podstawówki z epoki przedgimnazjalnej) inspirowali Mołotofskiego i naturalne było oddanie im prywatnego hołdu muzycznego. Okazało się, że kawałek chwycił i nadszedł czas na kolejny remiks. Padło na Tedego. – Gdy pierwszy raz usłyszałem „Nie banglasz” Tedego zadzwoniłem do Sir Micha, z którym znam się od lat szkoły średniej i powiedziałem mu „Ziom, zmajstrowaliście klasyka! Chcę zrobić remiks tego numeru!” Chwilę później teledysk na moim bicie śmigał już na Youtube – tak całą sytuację wspomina autor. – Na początku wszyscy w Wielkim Joł mieli obawy, że ciężar tego remiksu nie przejdzie przez profil wytwórni, ale Tede skwitował to krótko: „Bangla”.

Mołotowfski (foto: materiały prasowe)

Kolejne utwory powstawały już pod koncept materiał „zremiksowafszy”. Na początku miała to być epka, ale po kilku miesiącach nagrywania zebrało się dwanaście utworów na pełny album, na którym – obok wspomnianych wyżej – są także remiksy i tributy utworów m.in. Wu-Tang Clanu, Freddiego Foxxxa, Gil Scott Herona, Notoriousa BIG, Kidda i Cruza. W odpowiedzi na prośby słuchaczy Mołotofski zamieścił także jeden zupełnie nowy utwór z jego rapem, który obok tytułu „Powrót do zajafki” posiada dopisek „(nieremix)”. Całość materiału będzie publikowana i promowana przy współpracy labelu Skwer.

Brzmienie albumu, który gatunkowo ociera się momentami o trip-hop i drum’n’bass, jest bardzo głębokie analogowe. Podobnie jak w przypadku produkcji krążka „The Way of the Dragon” miks i mastering bazuje na analogu w studio Piotra Prońko. Unikatowy stół mikserski Siemensa z lat 70., magnetofon szpulowy Telefunken i inne wiekowe „studyjne klocki” odpowiadają za ciepłe i ciemne brzmienie albumu. „zremiksowafszy” jest pierwszym albumem producenta od 2008 roku. W tym czasie Mołotofski przeprowadził się z Iławy do Gdańska, a następnie do Warszawy. Przeżył kilka prac, kobiet, płyt winylowych i syntezatorów. Przestał rapować, aby po namowach słuchaczy wrócić do warsztatu pisania szesnastek. Pracował i wielokrotnie pił ze znanym politykiem wódkę, by ostatecznie zrozumieć, że ewakuacja ze środowiska politycznego jest jedynym zdrowym rozwiązaniem. Mołotofski nigdy nie żałował „romansu” z polityką, ponieważ twierdzi, że to, co widział i słyszał, zmieniło jego światopogląd i uodporniło na medialne iluzje. Zaczął grać na instrumentach klawiszowych – na tyle słabo, żeby nie umieć zagrać niczego Chopina, ale na tyle dobrze, żeby dogrywać partie do aranży. Bywał na imprezach. Różnych imprezach. Od imprez drum’n’bass, przez soul, reagge, po gigi gitarowe. Hip-hop nadal jest miłością Mołotofskiego, ale już nie jedyną. Ten hip-hop nadal jest głęboki, prawdziwy, ale jest pełniejszy, dojrzalszy, co – jak zapowiada sam autor – będzie słychać na „zremiksowafszy”.

Na pierwszy singiel zapowiadający materiał producent wybrał remiks „The Best Ride of Ya Life”, którego posłuchać można poniżej. (MAK/materiały prasowe)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.