Krótka piłka #219: Springsteen i reszta towarzystwa

Cykl Krótka piłka wraca po półtoramiesięcznej przerwie. Skąd taka długa pauza? Wpływ na to miały dwie rzeczy: podsumowanie 2013 roku (któremu poświęciłem początek stycznia) oraz kilka spraw prywatnych, które w ostatnich tygodniach skutecznie odciągnęły mnie od słuchania noworocznych premier. Teraz próbuję nadrobić stracony okres.

Bruce Springsteen „High Hopes” / Bruce Springsteen & The E Street Band „Born in the U.S.A. – Live” (CD/DVD)
(2014; Columbia/Sony Music)
Płyta, której każdy się spodziewał – tak najprościej określić można „High Hopes”. Nowy materiał Springsteena jest kontynuacją klimatu znanego z poprzednich albumów i jednocześnie idealnym prezentem dla fanów Bossa, a zawodem dla tych wszystkich, którzy w muzyce szukając „czegoś więcej” (z drugiej strony, owi szukający już dawno uświadomili sobie, że po płytach Bruce’a wielu innowacji spodziewać się nie można). Na osiemnastej studyjnej płycie Springsteena znajdziemy sporo piosenek, które fanom urodzonego w stanie New Jersey muzyka są dobrze znane. Covery (“Just Like Fire Would” to w oryginale numer australijskich punkowców z grupy The Saints), odświeżone wersje piosenek prezentowanych podczas koncertów, ale nigdy nie umieszczonych na albumie (“American Skin”), odrzuty z sesji nagraniowych wcześniejszych płyt (“Harry’s Place”, który pierwotnie miała znaleźć się na albumie “The Rising”) oraz wznowienia kompozycji, które zawarte zostały na innych wydawnictwach (numer tytułowy). I chociaż numery te w pewnym sensie określić można mianem odgrzewanych kotletów, „High Hopes” jako całość brzmi niesamowicie świeżo. Słuchając kolejnych piosenek nie ma się wrażenia, że kiedyś już je słyszeliśmy. Bruce daje spokój polityce (ciekawe na jak długo?), co w przypadku dwóch ostatnich krążków i nachalnego wspierania Obamy stawało się już nieco irytujące. Tematyka społeczna pojawia się jednak dalej, co cieszy, bo który współczesny amerykański wokalista potrafi tak dobitnie mówić o problemach trawiących kraj Wujka Sama? Sporo dobrej muzyki na czele z wstawkami instrumentów dętych w utworze tytułowym, irlandzkimi klimatami w „This Is Your Sword” oraz gitarami Toma Morello (plus duet z Bossem w „The Ghost of Tom Joad”). W wersji specjalnej „High Hopes” zawiera bonusową płytę DVD z londyńskim koncertem z czerwca 2013 roku, podczas którego zaprezentowano cały materiał z kultowego albumu “Born in the U.S.A.”. Świetna rzecz pokazująca, że album z połowy lat 80. wcale się nie starzeje.

Sophie Ellis-Bextor „Wanderlust”
(2014; EBGB’s)
Angielska piosenkarka, która do tej pory kojarzona była raczej z taneczną odmianą muzyki pop, na swojej nowej płycie zatytułowanej „Wanderlust” prezentuje zgoła odmienna oblicze. Zestaw jedenastu premierowych piosenek klimatem bardziej przypomina filmową opowieść kostiumową niż głupawą komedyjkę z motywem klubowego parkietu, roznegliżowanymi silikonowymi dziewczętami i napakowanymi sterydami osiłkami. Tworzona przy udziale syntezatorów i komputerów muzyka nu-disco i synthpop ustępują tym razem miejsce dźwiękom żywych instrumentów – ze smyczkami i dęciakami na czele. W zasadzie gdyby nie utwór „13 Little Dolls”, który nawiązuje do dotychczasowej twórczości Bextor i zupełnie nie pasuje do zawartości płyty, nowy album całkowicie odcinałby się od tego typu brzmień. Melodie z „Wanderlust” przenoszą nas do baśniowych scenerii, balowych sal rosyjskich dworów, bogactwa wschodnich imperiów i panującego tam niegdyś przepychu. Ta mieszanka charakterystycznych dla wschodnioeuropejskich rejonów podniosłych i folkowych brzmień oraz staroświeckiego budowania melodii doskonale uwidoczniona zostaje chociażby w utworze „Cry to the Beat of the Band” z gościnnym udziałem London Bulgarian Choir i kompozycji „Birth Of An Empire”, która otwiera płytę. Bardzo miła odmiana, która pokazuje, że muzyka pop nie musi być wyłącznie produktem tworzonym dla mas.

Chlöe Howl „Tour EP”
(2014; Sony Music)
Urodzona w 1995 roku Chlöe Howl w minionym roku wydała trzy mini albumy, co pozwoliło jej zwrócić na siebie uwagę przedstawicieli wytwórni Columbia Records, która ostatecznie będzie wydawcą pełnoprawnego debiutanckiego krążka wokalistki. Nominowana do nagrody BBC Sound of 2014 artystka na początku tego roku postanowiła obdarować fanów darmowym materiałem zatytułowanym „Tour EP”. Dostępny na łamach brytyjskiej wersji strony Sony Music materiał składa się z trzech dobrze znanych utworów autorstwa piegowatej i rudowłosej Brytyjki. Piosenki „No Strings”, „Paper Heart” i „I Wish I Could Tell You”, które razem z hitem „Rumor” na pewno znajdą się na przyszłym longplayu, to swego rodzaju prezent dla fanów pochodzących z krajów, w których wokalistka ostatnio wystąpiła lub wystąpi w najbliższym czasie. Dzięki temu, że Howl na początku lutego supportowała w Warszawie Ellie Goulding, także polscy miłośnicy tego charakterystycznego wokalu mogą ściągnąć epkę za darmo. Materiał polecam w szczególności tym osobom, dla których postać piosenkarki jest nieznana. A nuż te trzy utwory przekonają niektórych do Chlöe Howl?

Składanka „Fonoteka 8”
(2014; 77cuts/Estrada Nagrania)
Na koniec najnowsza odsłona „Fonoteki”. Na ósmą część bardzo popularnej serii słuchacze czekać musieli ponad dwa lata. Czy było warto? W przypadku rzeczy przygotowanych przez 77cuts może być tylko jedna prawidłowa odpowiedź: Oczywiście, że tak! W sumie dwadzieścia osiem ścieżek dźwiękowo-słownych, pod którymi kryją się m.in. utwory Haliny Frąckowiak, Urszuli Dudziak, Zbigniewa Wodeckiego czy Funky Factory. Do tego wszystkiego tak lubiane przez fanów serii przerywniki (których na „Ósemce” jest chyba nieco więcej niż na poprzednich częściach i przy którymś z kolei odsłuchu fakt ten może nieco denerwować – po prostu „co za dużo, to nie zdrowo”) oraz klimat tamtych lat. Swego rodzaju muzyczny wehikuł czasu i mini-podręcznik dla młodszego pokolenia. Całość do pobrania za darmo ze strony 77cuts.com. (MAK)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.