[Podsumowanie 2013 roku] Najlepsze płyty koncertowe

W dzisiejszej części muzycznego podsumowania 2013 roku prezentuję zestawienie najlepszych płyt koncertowych (zarówno polskich, jak i zagranicznych), jakie ukazały się na przestrzeni ostatnich dwunastu miesięcy.

Co ja mam napisać we wstępie do tej listy? Że czekałem na koncertowe DVD od Dody? Bo czekałem, naprawdę. Był koncert we Wrocławiu, były szumne zapowiedzi, w sieci pojawiła się nawet zajawka wideo. Sama Doda obiecywała na swoim Facebooku, że płyta będzie doskonałym prezentem na święta. I co? Kiszka! W rezultacie koncertowa płyta polskiej piosenkarki – podobno królowej? – nie ukazała się i trzeba było wymienić dziesięć innych krążków. Oto one:

1. Madonna „MDNA World Tour” (CD/DVD; Interscope)
Tak, lubię Madonnę. Pewnie do przewidzenia było to, że album „MDNA World Tour” znajdzie się na pierwszej pozycji tego zestawienia. Na miejsce udokumentowania trasy promującej płytę „MDNA” Madonna wybrała Miami, gdzie jesienią 2012 roku zagrała dwukrotnie. I pomysł na zgromadzenie materiału na DVD podczas obu koncertów był chyba zły. Dlaczego? Zaszkodziło bogactwo ujęć, z których „posklejano” kolejne sceny. Do montażu wkradły się proste błędy, jak chociażby różnice w długości rękawów podczas śpiewania „Turn Up The Radio” czy „Masterpiece” (po prostu podczas jednego koncertu Madonna miała długi rękaw, dzień później ubrała już inna bluzkę). Te dziecinne wręcz błędy nadrabia użycie efektu slow motion, który zdradza niejako tajniki i sekrety choreografii, tańca i wszystkiego tego, co dzieje się na scenie. Piosenkarka całą serią występów potwierdziła status Królowej Muzyki Pop. Chociaż tym razem obyło się bez charakterystycznego tronu i królewskich insygniów, Ciccone i tak nie pozostawiła co do tego żadnych wątpliwości. Muzycznie – mieszanka nowych i starych przebojów. Doskonały bodziec do przywołania wspomnień z sierpnia 2012 roku. Próbka.

2. Ketil Bjørnstad „La Notte” (CD; EMC)
Jeden z lepszych koncertów 2010 roku (jak często komentowali to dziennikarze muzyczni) doczekał się płytowego wydania. Chyba należałoby powiedzieć „wreszcie się doczekał”, ponieważ trzy lata, jakie minęły od występu Bjørnstada na Molde International Jazz Festival, to całkiem spory okres czasu. Osiem instrumentalnych kompozycji powstałych z myślą o tym jednym koncercie, dla którego inspiracją były filmy włoskiego reżysera Michelangelo Antonioniego. Nastrojowa płyta, która wcale nie brzmi jak album live. Próbka.

3. Łona/Webber & The Pimps „W S1” (CD/DVD; Dobrze Wiesz)
Łona i Webber to jeden z nielicznych duetów na polskiej rap scenie, który przetrwał lata. Pezet i Noon nie nagrywają już razem, Red i Spinache też skusili się na kariery solowe, duetu Onar/O$ka młodsi słuchacze nie pamiętają już pewnie wcale. Reprezentanci Szczecina działają w myśl piłkarskiej zasady mówiącej, iż zwycięskiego składu się nie zmienia. Ewentualnie wzmacnia. Nawiązana jakiś czas temu współpraca z zespołem The Pimps pozwoliła na rozszerzenie oferty koncertowej. Wiele pozytywnych reakcji i świetna atmosfera podczas występów dały jasny sygnał: trzeba nagrać koncertówkę. „W S1” to zapis występu, jaki odbył się w studiu Polskiego Radia Szczecin. Wersja audio i dysk DVD z ruchomym obrazem z niezłym montażem. Próbka.

4. Joe Cocker „Fire It Up Live” (CD/DVD; Sony)
Album „Fire It Up” to było coś! Ba, to nadal jest coś! Nieprzypadkowo wybrałem krążek ten najlepszą zagraniczną płytą 2012 roku. Joe Cocker postanowił iść za przysłowiowym ciosem i sprezentował fanom płytę koncertową. Podwójny album CD lub wydawnictwo w formacie wideo to dwie godziny gwarantowanej muzyki na wysokim poziomie. Dobrze znane przeboje z przeszłości (np. „You Can Leave Your Hat On”, „You Are So Beautifu”) i hity z ostatnich dwóch krążków („I Come In Peace”, „Hard Knocks”). I ten charakterystyczny głos wokalisty! Próbka.

5. Czesław Śpiewa „Grać, nie srać” (CD; Mystic)
Wszystkie koncerty projektu Czesław Śpiewa, na jakich miałem okazję być, wspominam dobrze. Żaden mnie nie zawiódł. Mozil przyjeżdżając nawet kolejny raz z dobrze znanym już repertuarem, zawsze starał się zagrać tak, aby zaprezentować publiczności coś nowego – inne aranżacje, nieco zmienione piosenki, rozbudowane intra lub outra kolejnych utworów. Taki jest także pierwszy koncertowy album w dorobku polsko-duńskiego zespołu. Pochodzące ze studyjnych krążków, doskonale rozpoznawalne piosenki na „Grać, nie srać” pokazane zostają w nieco innym obliczu. Materiał trochę psychodeliczny i awangardowy z domieszką acid jazzu. W sumie dwa krążki (jeden zagrany poprawnie, drugi – według samego zespołu – nieco mniej udany) opatrzone często ironicznym komentarzem lidera. Słuchać, nie srać!

6. Grażyna Łobaszewska „Koncert jubileuszowy w Polskim Radiu” (CD; Polskie Radio)
Na 35-lecie scenicznej działalności Grażyna Łobaszewska postanowiła sprezentować fanom wydawnictwo koncertowe. Płyta będąca zapisem występu w Studiu Polskiego Radia im. Witolda Lutosławskiego (grudzień 2012) to zarówno utwory solowe, jak i te wykonywane w duetach ze Stanisławem Soyką, Kubą Badachem i Anthonym Phiferem. Sporo funkowych, pełnych groove’u brzmień, świetny aranż piosenek na orkiestrę smyczkową i dość melancholijny przebój „Czas nas uczy pogody”.

7. Renata Przemyk „Renata Przemyk w Trójce” (CD; Polskie Radio)
Polskie Radio wydało w minionym roku serię dziesięciu płyt (jeśli było ich więcej, poprawcie mnie – mogłem coś przeoczyć) zawierających zapisy koncertów, jakie transmitowane były na falach radiowej Trójki. Świetne posunięcie, świetna selekcja występów, świetne płyty. Renata Przemyk w Trójce wystąpiła w lutym 2012 roku i wydanie tego właśnie koncertu na CD ciszy mnie z jednego powodu: z jakichś przyczyn nie mogłem tamtego konkretnego dnia włączyć radioodbiornika. Występ wokalistki to przegląd tego, co w jej repertuarze najlepsze: „Ten taniec”, „Odjazd”, „Kochana”, „Blizna” i piosenka najbardziej kojarząca się z postacią artystki, „Babę zesłał Bóg”. Renata Przemyk zawsze na scenie zostawia serce. Czuć to nawet przez głośnik. Motyw zdobiący okładkę jest zatem nieprzypadkowy. Próbka.

8. Anna Serafińska „Groove Machine” (CD; Polskie Radio)
Drugi tytuł z serii „Koncerty w Trójce”. Zapis występu Anny Serafińskiej z kwietnia 2013 roku. Polsko- i anglojęzyczne premierowe utwory utrzymane w jazzowej, soulowej i popowej stylistyce. Delikatne, kołyszące piosenki („Mgła”, „O górach, dolinach i niebie”) przeplatają się z pulsującymi dźwiękami „Fever” i opartą na dalekowschodnich wstawkach „Geishą”. Na dokładkę świetny zespół z Cezarym Konradem na perkusji i chórzystkami – Olą Nowak i Kasią Dereń – które swoimi talentami wokalnymi świetnie uzupełniają liderkę. Próbka.

9. The Beach Boys „Live – The 50th Anniversary Tour” (CD/DVD; Capitol)
Dwie godziny obcowania z muzyką, która nigdy się nie nudzi? Jestem na tak! Dwie godziny obcowania z „rockowymi dziadkami”, którzy wigorem nawet w połowie nie dorównują wspomnianym już dzisiaj Cockerowi czy Madonnie? Tutaj mam już pewne wątpliwości. Z okazji półwiecza działalności artystycznej grupa The Beach Boys zrobiła skok na kasę i wyruszyli w ogólnoświatową trasę, a jej fragmenty posłużyły jako materiał na podwójny album koncertowy. Polecam wersję CD. Wideo obejrzeć można najwyżej raz, później widok trzęsących się idoli okazuje się dość przykry. Próbka.

10. Scorpions „MTV Unplugged – Live in Athen” (CD/DVD; Sony)
Zespół Scorpions kilka lat temu perfidnie oszukał fanów. Ogłosił pożegnalną trasę koncertową (w ramach której odwiedził również mój rodzinny Tarnów; relacja) i kariery nie zakończył. Nowe daty koncertów wciąż się pojawiają, a Klaus Meine i spółka graja, jak grali. Dalej. Nieprzerwanie. Teraz, aby móc kontynuować karierę, niemiecka grupa wymyśliła sobie wydawnictwo z serii „MTV Unplugged”. Formuła koncertów „bez prądu” tylko częściowo posłużyła grupie Scorpions. Aranżacje dają radę (cała zasługa w talentach Michaela Norda Anderssona i Martina Hansena), jednak wokalista bez głośniejszego wsparcia muzyków już niekoniecznie radzi sobie dobrze. W odróżnieniu od płyty z pozycji dziewiątej, koncertowy materiał Scorpionsów polecam w formie DVD. Przynajmniej można nacieszyć oko ciekawym montażem. Próbka. (MAK)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.