Krótka piłka #199: „Zmienić zdarzeń bieg”, „Black To White”

W 199. odcinku Krótkiej piłki sięgam po dwa tegoroczne krążki: „Zmienić zdarzeń bieg” zespołu Bracia oraz płytę „Black To White” duetu Palmer Eldritch i wokalistki Justyny Sylwii.

Bracia „Zmienić zdarzeń bieg”
(2013; Sony Music)
Bracia po radiowym niebycie (bo z czym do ludzi? z marnymi coverami grupy Queen?) wrócili w chwale w towarzystwie Edyty Bartosiewicz, dla której był to pierwszy krok do come backu po latach. Rozgłośnie jak szalone emitowały piosenkę „Nad przepaścią” zapewne nie ze względu na braci Cugowskich, ale samą wokalistkę. Podejrzewam, że utwór miałby równie dobrą rotację nawet w sytuacji, kiedy rockowe rodzeństwo zastąpiono by Kają Paschalską. Nie oszukujmy się – liczy się tylko Bartosiewicz, reszta to przystawka. Po kilku miesiącach zespół ponownie zaatakował listy przebojów komercyjnych stacji radiowych utworem „Wierzę w lepszy świat”. Oba singlowe numery bardziej zbliżały grupę do popowej niż rockowej krawędzi zbitki słów pop-rock, którymi to zdefiniować można klimat piosenek zapowiadających w tamtym okresie płytę. „Zmienić zdarzeń bieg” okazał się jednak albumem mocnym, rockowym, szybkim i zupełnie niepodobnym do singli (chociaż przyznać trzeba, że Bracia na nowej płycie ewidentnie „dali na luz”, porzucając hard rockowe melodie lodem z lat 70. i 80. na rzecz bardziej melodyjnego rocka). To być może kontrowersyjne słowa, ale słuchacz zestawiając to, co usłyszał w radiu z tym, co znajdzie na krążku, może czuć się oszukany i wprowadzony w błąd. Ktoś szukający ballad w stylu „Nad przepaścią” odstawi płytę na półkę, żałując jej zakupu. Jestem pewien, że trzecim singlem będzie kawałek „Moja przystań” lub „Po drugiej stronie chmur” – najwolniejsze i kolejne dwa z tzw. radiowych numerów w zestawie dwunastu piosenek. Ta sama sytuacja tyczy się zresztą debiutanckiej płyty Dawida Podsiadły, który w mediach promuje ją utworami polskojęzycznym (licząc tym samym na większa emisję – nowa ustawa o graniu polskich piosenek, sami rozumiecie), będącymi tak naprawdę elementem anglojęzycznego albumu. Co zrobić, pozostać przy singlach? Zdecydowanie nie. Próba przełamania się poskutkuje miłym spędzeniem czasu z nieco mocniejszą, ale równie ciekawą, rockową muzyką.

Palmer Eldritch + Justyna Sylwia „Black To White”
(2013; Skwer)
„Dlaczego kolejny raz twórczość Palmer Eldritch nie przekroczy granicy i nie wyjdzie poza grupę słuchaczy sympatyzujących z wytwórnią Skwer?” – takie pytanie niemal zawsze można było zadać sobie przy okazji premiery każdej z płyt nagrywanych przez Rapha i digana. Tym razem plany użycia tej zgranej frazy pokrzyżowali mi sami muzycy. Ciekawe do tej pory brzmienia duetu wzbogacone zostało przez wokal – wcale nie perfekcyjny w kwestiach czystości i techniki, za to doskonale pasujący do granych dźwięków. Połączenie tych dwóch elementów dało w efekcie najlepszą, najbardziej dojrzałą i najlżejszą w odbiorze płytę w dorobku Palmerów. Mniej elektroniki, więcej akustycznego grania, delikatności i tajemniczości, przy jednoczesnym zachowaniu odpowiedniej odległości od nudy i zbytniej nostalgii. Nie wiem czy współpraca z Justyną Sylwią to jednorazowa przygoda, jednak eksperyment udał się w pełni i być może warto zastanowić się nad kolejnymi tego typu projektami. Jeśli PE planują rozwój muzyczny właśnie w tym kierunku brzmieniowym, praca z wokalistką jest jedynym rozwiązaniem. Nikt chyba nie wyobraża sobie Rapha śpiewającego takie piosenki. Nikt, prawda?

One Comment

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.