Recenzja: Estragon & Palmer Eldritch „Olbrzym”

„Olbrzym” to płyta, gdzie spotkają się drogi duetu producenckiego Palmer Eldritch i Grzegorza “Estragona” Bruszewskiego. W wyniku takiej kolaboracji powstał oniryczny koncept album łączący progresywną elektronikę i spoken word.

Okładka płyty „Olbrzym”

Nie czułem (i nie czuję) zajawki na publiczne prezentowanie poezji – czy to w formie wieczoru poetyckiego, podczas którego autor czyta swoje nowe wiersze, czy szkolnego konkursu recytatorskiego, gdzie siedmiolatka ubrana z różową sukienkę z pamięci klepie strofy, których pewnie nie rozumie. Jeszcze większą awersję (z małymi wyjątkami) wzbudza u mnie tzw. poezja śpiewana. Co innego prezentować wiersze okraszone rockowym brzmieniem lub rapową „nawijką” (vide: „Poeci” duetu White House, grupa Buldog i jej interpretacje Tuwima, czy jazzowa wizja poezji Poświatowskiej w wykonaniu Aleksandry i The Belgian Sweets), gdzie następuje pewne połączenie i przenikanie obu sztuk. Ze spoken wordem jest jeszcze inaczej, ponieważ łączy on w sobie elementy wspomnianych wyżej sytuacji.

„Olbrzym” to sześć utworów tekstowo-muzycznych (bo jak inaczej je nazwać? piosenkami?). Lirycznie wciągających, zachęcających do… czytania. „Potencjalnie” to przecież swego rodzaju fragment audio booka (na marginesie: dostrzegacie nawiązania do Jacksona Pollocka i Helen Frankenthalter?). Muzycznie bez hałasowania. Brzmienie kolejnych utworów ma za zadanie bardziej uwypuklić wypowiadane zdania, podkreślić ich dobitność, czasami uzupełnić obraz świata tworzony słowem przez Estragona (np. „To oślepiające nieobecne światło”, gdzie końcówkę utworu wypełnia wyłącznie muzyka).

U Palmerów z każdym kolejnym projektem, w którym uczestniczą, zaskakuje systematyczne odchodzenie od hip-hopu. Zresztą, „odchodzenie” to słowo trochę nie na miejscu. To przecięcie więzów łączących duet ze wspomnianym gatunkiem nastąpiło już jakiś czas temu, teraz w produkcjach obu panów, co najwyżej, słychać echa lub inspiracje tamtym okresem. Cieszy fakt, że Raph i digan szukają nowych dróg, lubując się przy tym w eksperymentowaniu, a tym samym próbowaniu percepcji potencjalnego słuchacza i sprawdzaniu szerokości jego muzycznych horyzontów (w sumie ciekawe ile czasu potrwa osiągnięcie pewnej nieprzekraczalnej granicy, osiągnięcie momentu, w którym odbiorcy przestaną rozumieć to, co robi duet? Przyjmujemy zakłady?). Premiera płyty za kilka dni na łamach strony Skwer.org. (Mateusz „Axun” Kołodziej)

Estragon & Palmer Eldritch „Olbrzym”
(2013; Skwer.org)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.