Fryderyki 2013: Zasłużony triumf Meli Koteluk

Tegoroczna gala Fryderyków należała do Meli Koteluk. Wokalistka odebrała dwie bardzo ważne nagrody: dla Debiutanta oraz Artysty Roku.

Mela Koteluk podczas koncertu w klubie Barometr

Mela Koteluk uznawana jest za jedną z najciekawszych i najbardziej uzdolnionych artystek, której występy na żywo na długo zapadają w pamięci (Dowód? Proszę bardzo!). Wokalistka w maju ubiegłego roku oddała w ręce słuchaczy swój debiutancki album zatytułowany „Spadochron”. Krążek promowany był między innymi przez utwór „Melodia ulotna”, który zebrał sporo pochlebnych recenzji. Bez dwóch zdań, miniony rok należał do Meli Koteluk – długa trasa koncertowa, w trakcie której wokalista zwiedziła Polskę wzdłuż i wszerz, dobre przyjęcie płyty, przewodnictwo akcji “Nie bądź dźwiękoszczelny” i wisienka na trocie w postaci Nagrody Artystycznej Miasta Torunia im. Grzegorza Ciechowskiego. Dwie statuetki Fryderyka w idealny sposób podsumowują ten bardzo udany dla wokalistki okres.

Podczas uroczystości, jaka odbyła się 25 kwietnia w Teatrze Polski w Warszawie, nagrody w grupie kategorii Muzyki Rozrywkowej odebrali także: zespół T.Love za płytę „Old Is Gold” (Album Roku) oraz Monika Brodka za piosenkę „Varsovie” (Utwór Roku) nazwaną przez Piotra Metza „Snem o Warszawie 2012”.

Brodka co prawda najlepszej piosenki ostatnich dwunastu miesięcy nie wykonała na żywo, jednak wszyscy śledzący galę – czy to bezpośrednio z widowni teatralnej, czy też w telewizji – mogli tego wieczoru cieszyć się występami m.in. zespołu Voo Voo („Pierwszy raz”), Marii Peszek („Sorry Polsko”) i grupy Hey („Do rycerzy, do szlachty, do mieszczan”), której nie ominęły małe problemy techniczne. Podczas gali jazzowy klasyk „My One and Only Love” zagrali artyści nominowani w kategorii Jazzowy Artysta Roku.

Henryk Miśkiewicz podczas koncertu w Tarnowie

Skoro o jazzie mowa, tę część Fryderyków 2013 miło wspominać będzie na pewno Henryk Miśkiewicz. Wybitny polski saksofonista nie otrzymał wprawdzie wyróżnienia za płytę „Full Drive 3”, jednak w domu na honorowym miejscu będzie mógł postawić statuetkę z adnotacją Artysta Roku.

W grupie wykonawców, którzy wchodzą dopiero ma muzyczny rynek, nagrodzono formację Interplay Jazz Duo. Projekt stworzone trzy lata temu przez przyjaciół – pianistę Kamila Urbańskiego i basistę Jędrzeja Łaciaka – wśród pokonanych pozostawił m.in. Piotra Orzechowskiego, który w moim mniemaniu był (powinien być?) stuprocentowym faworytem do tego wyróżnienia.

Jazzowego Fryderyka za Album Roku otrzymała grupa Atom String Quartet. Niezwykle sympatyczna i utalentowana czwórka muzyków nagrodzona została za krążek „Places”.

W trzeciej grupie kategorii – Muzyce Poważnej – triumfowali: Paweł Łukaszewski (Artysta Roku), Rafał Blechacz (Album Roku za płytę „Debussy, Szymanowski”) i Karol Lipiński (Najwybitniejsze Nagranie Muzyki Polskiej za „Works for Violin & Piano”).

Złote Fryderyki za całokształt twórczości w tym roku powędrowały do Jana Ekierta (Muzyka Poważna), Tomasza Szukalskiego (Jazz) oraz Józefa Skrzeka (Muzyka Rozrywkowa).

Galę poprowadzili Grażyna Torbicka, Artur Orzech i Piotr Metz, a nagrody wręczali m.in. Kuba Badach z Poluzjantów, były wokalista Myslovitz – Artur Rojek, Anna Maria Jopek i mistrz trąbki Tomasz Stańko.

Jak Wy oceniacie tegoroczne Fryderyki? (MAK)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.