Krótka piłka #173: Wspieraj niezal!

Dzisiejszy odcinek Krótkiej piłki okazał się dłuższy niż zazwyczaj. Wszystko przez to (dzięki temu?), że oprócz opinii na temat czterech płyt („Technologia żywienia”, „Random Trip”, „Nunatak” i „Krew, sex, popyt, podaż”) wspieram także tzw. niezal.

Kilka dni temu na mojej skrzynce mailowej wylądowała wiadomość o akcji Wspieraj niezal mającej na celu zwrócenie uwagi na działalność polskich wykonawców, których płyty ukazują się w tzw. małych wytwórniach fonograficznych. Pomysłodawcami całego „szumu” są dwa polskie labele: Thin Man Records i Wytwórna Krajowa, a więc firmy, których artyści gościli w przeszłości na łamach AxunArts (np. Niechęć i Drekoty). Więcej o całej akcji przeczytacie chociażby na Facebooku.

Jednak niezależni wykonawcy to nie tylko przedstawiciele dwóch wspomnianych wydawnictw. Takich artystów w naszym kraju jest sporo. Część z nich nie wiąże się nawet z żadną wytwórnią. Wolą wydawać płyty na własny koszt, w limitowanych ilościach, a kiedy nakład znajdzie już swoich nabywców utwory lądują często w Internecie w formie darmowych plików. Rap, metal, jazz, reggae – bez względu na prezentowany gatunek, tego typu działania mają miejsce na co dzień. Pomimo braku kontraktu z dużą wytwórnią lub reprezentowania barw małego labelu, kolejne albumy bez większej reklamy zdobywają uznanie i szacunek u słuchaczy. Takim właśnie tytułom poświęcona jest dzisiejsza Krótka piłka.

Spajku/Dziunek „Technologia żywienia”
Zaczynam od płyty mi najbliższej – zarówno geograficznie, jak i muzycznie. Spajku/Dziunek bez wątpienia nagrali najlepszą rapową płytę tego roku spośród wszystkich tarnowskich wykonawców. „Podano do stołu, umyj ręce no i jedz brat” zachęca do sięgnięcia po album w otwierającym go utworze Dziunek. Wbrew oczekiwaniom członek Mango Collective nie dominuje tutaj w kwestii rymowania. Zadanie prowadzenia słuchacza przez kolejne kawałki należy do Spajka – młodszego wiekiem i stażem na scenie. Z roli tej raper wywiązuje się dobrze, chociaż nie ukrywam, że na całym krążku najlepiej prezentują się te numery, w których udzielają się obaj panowie (singlowy „Miszcz gastronomii” i mający spory koncertowy potencjał „Machaj i słuchaj”). Spajk ewidentnie preferuje wolniejsze i bardziej chilloutowe brzmienia, co słychać po większości numerów, jakie nagrał z myślą o płycie („Sentymenty Spajka”, „Cichosza” i „Z innym typem jednak” z dobrą gościnną zwrotką Lajta). Tego typu klimat prezentuje również „Emadowski Snupowski”, w którym Spajk ubolewa nad spychaniem hip-hopu na dalszy plan i przywołuje w wersach postaci Guru, Tupaca czy Nate Dogga. I chociaż wszyscy oni już nie żyją, a przed oczami raper ma obraz klubów wypełnionych podczas imprez techno, to „Technologia żywienia” wlewa w słuchacza nadzieję, że młodzi ludzie wciąż potrafią wierzyć w tę muzykę i kulturę. Wydanie fizyczne płyty wzbogacone zostało o instrumentalne wszystkich utworów oraz dwa remiksy autorstwa Tymona i Jakuba Be.

Random Trip „Random Trip”
„Cześć, mówią na mnie Random Trip. Nagrałem jedną z ciekawszych płyt kończącego się właśnie roku” – tak pewnie, gdyby tylko chciał, inowrocławski producent mógłby witać się z przypadkowo spotkanymi na ulicy osobami. Jego fonograficzny debiut poszerzył niedawno katalog wytwórnii Nowe Nagrania. Co więcej, Random Trip jest pierwszym Polakiem, któremu się to udało. Jego imienna płyta to nic innego jak elektroniczny dub, którym autor reszcie krajowej sceny zawiesza poprzeczkę dość wysoko. Nie wiem jak nad Wisłą, ale w brytyjskim kręgu kulturowym już dzisiaj mógłby mieć nadzieję na tytuł najbardziej perspektywicznego producenta. Dobrze spasowane ze sobą kolejne faktury dźwięku, elektronika wsparta samplami o etnicznym klimacie („Perspektywa tygodniowej samotności”, „Zatruta kawa”), niepowielanie schematów z innych tytułów i przemyślana forma całej płyty sprawiają, że materiał Random Tripa szybko wkręca się w mózg słuchacza, zostając tam na dłuższy czas. Dwanaście utworów, które nie męczą, niezwykle szybko i płynnie przemijają, domagając się przy tym powtórnego odtworzenia.

Brzoska i Gawroński „Nunatak”
Duet, a jak się później okazało zespół, założony został w ubiegłym roku przez poetę Wojciecha Brzoskę i producenta muzyki elektronicznej Dominika Gawrońskiego. Tandem w krótkim czasie przerodził się w kwartet (do zespołu dołączyli gitarzysta Wojciech Bubak i wokalistka Joanna Małanka) i szybko dał znać o swoim istnieniu. „Nunatak” to fonograficzny debiut formacji. Wydanie płyty poprzedzone zostało ukazaniem się epki „Nigdzie indziej”, która dosłownie zapowiadała ten album – cztery utwory, jakie znalazły się na wcześniejszym materiale („Morze nieskończoności”, „Zostaliśmy na lodzie”, „Art & Business” i „Nigdzie indziej”) umieszczone zostały również na debiutanckim krążku. „Nunatak” udowadnia jedną rzecz: Gawroński to obiecujący producent, na którego trzeba mieć oko. Ciepłe, miłe dla ucha podkłady miksują się tutaj z synth-popowymi dźwiękami, uzupełniane są klawiszami rodem z disco lat 80., a kiedy indziej twardymi, wręcz ciężkimi bitami. Szkoda tylko, że inspirująca muzyka zepsuta została trochę „zakwaszona” przez poezję rodem z przykładowego slamowego spotkania. „Ludzie generalnie się boją poezji. Poezja im się kojarzy z czymś hermetycznym, szkolnym i nudnym. Ale jeśli wiersz staje się tekstem piosenki, to nagle traci kolce” – wyznał w wywiadzie dla „Co Jest Grane” Brzoska, którego teksty na płycie, owszem, są ciekawe, mają kilka „momentów”, które zmuszają do zatrzymania się i sprawdzenia ich raz jeszcze. Problem jednak w tym, że zdecydowanie lepiej się je czyta niż słucha (plus za książeczkę z wydrukowanymi wersami). „Nunatak” jest więc niestety zaprzeczeniem tezy, jakoby poezja wsparta muzyką pozbawiała różę kolców. Może, aby dostrzec piękno, czasami trzeba się po prostu skaleczyć?

Braty z Rakemna „Krew, sex, popyt, podaż”
Na koniec płyta wydana w barwach Wytwórni Krajowej, czyli jednego z pomysłodawców akcji Wspieraj niezal. Braty z Rakemna wracają po ośmiu latach nieobecności z nowym materiałem i nóż otwiera mi się w kieszeni, kiedy czytam krytyczne opinie na jego temat. Przyznaję, „Fusy Precz” to krążek ciekawy, jak na tamten czasu nawet bardzo dobry, jednak nie osiągający nawet połowy poziomu tegorocznego wydawnictwa. „Krew, sex, popyt, podaż” to przede wszystkim spory postęp na płaszczyźnie brzmieniowej. Te kilka lat zrobiło swoje, słychać, że panowie nie próżnowali i poszerzali swoje muzyczne horyzonty. Wypowiedziana w pewnym momencie deklaracja „tak nam nie wypada” wyjaśnia wszystko. Nie ma już garażowej radości (która, faktycznie, miała swój urok, ale też bez przesady!). Zastąpiły ją: swego rodzaju wygładzenie dźwięku oraz większe dopieszczenie kolejnych ścieżek (perkusji, gitary, basu i klawiszy). Bez obaw, rock’n’rollowy pazur w Bratach pozostał – takich rzeczy z człowieka wyplewić się nie da. Zespół udowadnia to zresztą od samego początku płyty („Z twoich tłustych oczu”), ciekawie rozbudowując później klimat w new wave i indie rock („Piosenka z treścią w tytule”, „Amigo”, „Run Run Run” czy „Czarny pasterz”). Wszystkie te zmiany, które w porównaniu z debiutem okazały się zmianami na lepsze w połączeniu z utrzymaniem przez Jakuba Stankiewicza poziomu pisanie teksów, dają słuchaczowi pewność, że na Braty dalej możemy liczyć.

PS Kilka godzin po opublikowaniu ubiegłotygodniowej Krótkiej piłki światowe media obiegła informacja o śmieci Dave’a Brubecka, o którego płycie wówczas napisałem kilka słów. Mam nadzieję, że dzisiaj obejdzie się bez tego typu ekscesów i wszyscy wymienieni w powyższym tekście wykonawcy przeżyją jeszcze jakiś czas. (Mateusz „Axun” Kołodziej)

One Comment

  1. damianek

    z tych plyt slyszalem tylko ‚random trip’. jest ok. sprawdze jeszcze ‚nunatak’ bo z opisu wynika ze wystepuja elektroniczne podklady. chociaz poezja w zadnym wykonaniu mnie nie grzeje ;)

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.