Początek lat 80. W zamachu ginie Lennon, Wojtyła w podobnej sytuacji ma natomiast więcej szczęścia. W Polsce zaczynają się poważne protesty robotnicze, a władza w odpowiedzi wprowadza stan wojenny. W takim okresie fonograficzny debiut zalicza grupa TSA.

Nazywani prekursorami polskiego heavy metalu, muzycy TSA w dorobku mają sześć albumów studyjnych (siedem licząc wersję polsko- i anglojęzyczną materiału „Heavy Metal World”). Do tego kilka krążków koncertowych oraz kompilacji typu „the best of”. Pierwsze kroki na scenie stawiali w 1979 roku, by później kilka razy zawieszać działalność i wznawiać ją. Skład grupy ulegał za każdym razem korektom. W sumie barwy TSA reprezentowało kilkunastu muzyków, w tym m.in. Marek Raduli, Paweł Mąciwoda (aktualnie grający w zespole Scorpions), Janusz Niekrasz czy Marek Piekarczyk.

Albumem długogrającym formacja debiutowała w 1983 roku. Materiał zatytułowany po prostu „TSA” składa się z ośmiu utworów. „Trzy zapałki” – piosenka wybrana do dzisiejszego odcinka cyklu – przez sporo osób uznawana jest za najlepszy fragment wspomnianej płyty. Stąd też chęć przypomnienia jej na łamach blogu. (MAK)

Dodaj komentarz

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

Autor

moje życie w obrazkach

ostatnio popularne