Krótka piłka #167: Uwaga! Polak w zespole!

Polaków ponoć spotkać można teraz już wszędzie: na zmywaku w Wielkiej Brytanii, na włoskiej plantacji owoców, na budowie w Austrii i w recepcji francuskiego hotelu. Nasi rodacy z powodzeniem grają również w zagranicznych zespołach – być może nad Wisłą nieznanych, jednak warty poświęcenia im naszego czasu.

Upstate Escape „Seriously, Though​…”
Są z Nowego Jorku. Dzięki płycie „The Balls Tight” z 2008 roku porównywani byli przez amerykańskich dziennikarzy do Arctic Monkeys. Trio, w składzie którego występuje basista Marek Wielgosz, kariery na miarę brytyjskich kolegów nie zrobiło, jednak szum jaki wokół siebie wywołali wystarczył, aby w hierarchii nowojorskiej sceny wybić się dość wysoko. Latem tego roku swoją premierę miał trzeci materiał zespołu – płyta „Seriously, Though​…”. Album chyba najbardziej przystępny ze wszystkich dotychczasowych wydawnictw sygnowanych nazwą Upstate Escape. Pulsujący jazzowym brzmieniem, kiedy trzeba z indie rockowym pazurem. Proste kompozycyjnie, ale wciągające i zagrane bez uchybień technicznych numery sprawią, że po płytę sięgać będziesz częściej niż ci się wydaje. Ich studyjny materiał w sytuacji koncertowej przybiera jeszcze mocniejszej rockowej energii, co sprawdzić można oczywiście na YouTube lub na dwóch koncertach, jakie pozostały zespołowi jeszcze do zagrania w ramach trasy po Polsce (dzisiaj w Garwolinie i jutro w Warszawie).

The California Honeydrops „Honeydrops Live”
Zespół The California Honeydrops być może nie pasuje w pełni do prezentowanego na początku stwierdzenia „nieznany nad Wisłą” (wszak w przeszłości grupa grała już na festiwalu Rawa Blues w Katowicach), jednak w składzie formacji znajduje się Polak, a to już pozwala napisać mi o nich w tym miejscu. W przeciwieństwie do sytuacji, z jaką mamy do czynienia w Upstate Escape, w Kalifornijskiej grupie nasz rodak nie tylko gra, ale i jej lideruje. Lech Wierzyński urodził się w Warszawie. Bluesa i jazz grywał od młodych lat w Waszyngtonie. Po przenosinach do Oakland nawiązał współpracę z takimi wykonawcami, jak chociażby Dan Hicks i Jackie Payne. U boku wspomnianych gwiazd nasz rodak szlifował nie tylko umiejętności gry na trąbce, ale także swój wokal i grę na gitarze. To wszystko zaprocentowało parę lat temu przy powoływaniu do życia formacji The California Honeydrops. Wiosną tego roku zespół wydał swój pierwszy materiał koncertowy. Na płycie „Honeydrops Live”, która rejestrowana była podczas kilku występów w Bay Area, znalazły się utwory znane z wcześniejszych wydawnictw oraz premierowe, niepublikowane wcześniej piosenki. Wszystko utrzymano w mocno tradycyjnym, nowoorleańskim klimacie, gdzie trąbka gra donośnie, a sekcja rytmiczna porywa nasze nogi do tańca. Rytmicznie, klasycznie, w stylu, jakiego nie powstydziliby się dawni twórcy rhythm and blues.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.