Relacja: Avishai Cohen Trio w Palladium (18.10.2012 r., Warszawa)

„Wizjoner gatunku” – tak między innymi określany jest jazzowy muzyk Avishai Cohen, który 18 października wystąpił w warszawskim klubie Palladium. Koncert odbył się w ramach programu Deutsche Bank Invites, który wcześniej zapraszał do współpracy takie perełki, jak Michael Bublé czy Macy Gray.

To nie była pierwsza wizyta Cohena w naszym kraju, muzyk dwukrotnie już wystąpił na polskim festiwalu Jazz na Starówce. Cohen zagrał wraz ze swoim trio, w skład którego wchodzą Amir Bresler na perkusji i Omri Mor na fortepianie.

Avishai Cohen Trio w Palladium

Repertuar przedstawiony w Palladium składał się głównie z utworów z ostatnich albumów Cohena „Seven Seas” oraz „Duende”. Nie zabrakło też takich perełek, jak nostalgiczna pieśń „Mercedes Sosy” zagrana solo na kontrabasie i zaśpiewana w niesamowicie hipnotyzujący sposób.

Pociągnięcia strun kontrabasisty były delikatne, a zarazem ekspresyjne. Instrument traktowany z ogromnym szacunkiem i miłością, z dotykiem porównywalnym do tego w zmysłowym tańcu z kobietą. Energia wysyłana do publiczności tak magnetyzująca, że tuż po powrocie do domu myślałam tylko o tym, aby jeszcze móc usłyszeć choćby pół taktu jego twórczości. Utwory znane ze studyjnych albumów były tylko ramami do tego, co było tworzone na żywo. Cohen pozostawił też szanse na wykazanie się swoim kompanom. Nie zabrakło solówek na fortepianie czy perkusji.

Na koncercie pojawiły się też dwa niezarejestrowane jeszcze na żadnej płycie kompozycje. Największe wrażanie zrobił na mnie „My arrangement” zainspirowany libańską pieśnią tradycyjną. Utwór przenosi w totalnie inny świat: piękniejszy, mocno orientalny, o zapachu kardamonu. Artysta stojąc ponad podziałami mówi metaforycznie o relacjach z Libańczykami – „politycznie jesteśmy odlegli od siebie, w muzyce zawsze jesteśmy kochankami”.

Największym aplauzem publiczność obdarowała utwór „Remembering” z płyty „At home”. Ten najbardziej znany utwór Cohena, można by nazwać wręcz jego hitem. Zagrany został dwa razy. Pierwszy raz na początku koncertu oraz po raz drugi, gdy przy bisach sam artysta zapytał publiczność co zagrać. Wśród wielu wykrzyczanych tytułów, wielokrotnie powtarzał się właśnie „Remembering”.

Oprócz wyżej wymienionego bisu, na samym końcu koncertu pojawił się utwór o latynoskim charakterze, a sam Cohen zaprosił wszystkich do tańca. Publiczność entuzjastycznie zareagowała na propozycje i po chwili wszyscy beztrosko kołysali się w rytm wirtuozyjnej gry, klaskali, a nawet próbowali podśpiewywać. Szczerość i ogromne poczucie humoru artysty urzekły warszawską publiczność. Gromkie brawa i uśmiechy na twarzach zgromadzonych zapewniły Cohena, że ma w Polsce całkiem spore grono fanów. (Ewa Szwarczewska)

FOTORELACJA

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.