Relacja: Xantoné Blacq w Piwnicach TCK (19.10.2012 r., Tarnów)

Brytyjski wokalista i klawiszowiec Xantoné Blacq, odbywający właśnie mini tournee po Polsce, w piątek 19 października odwiedził Tarnów, gdzie zaprezentował się na scenie Piwnic miejscowego Centrum Kultury. Relacja z tego koncertu w dalszej części wpisu.

Xantoné Blacq przez kilka lat współtworzył podstawowy zespół Amy Winehouse. Brytyjczyk nie jest jednak typem osoby, która pragnie czerpać korzyści z nazwiska słynnej, nieżyjącej już koleżanki. Od kilku lat działa więc na własny rachunek, czego efektem dwie solowe płyty: „To The Heavens And Beyond” (2006) i „Revelation” (2011). To właśnie mieszankę piosenek z autorskich albumów muzyk w głównej mierze zaprezentował przed tarnowską publicznością.

Xantoné Blacq na scenie w Piwnicach TCK

To był dobry koncert – tak po prostu. I nie piszę tego ponieważ przyjechał ktoś z zagranicy, mający w muzycznych papierach rekomendację kilku znanych osób i z miejsca należy pochwalić jego talent. Chodzi bardziej o to, że soul nie jest ulubionym gatunkiem krajowych wykonawców, a przedstawicieli rodzimej sceny robiących tego typu muzykę na przyzwoitym poziomie zliczyć można na palcach jednej ręki. Kiedy zatem do klubu w twoim mieście przyjeżdża ktoś, kto brzmienia te rejestruje dosłownie wszystkimi zmysłami, nie można wobec takiej postawy pozostać obojętnym.

Publiczność w Tarnowie obojętna nie była. Słoneczna atmosfera wydarzenia (nie tylko z powodu hawajskiej koszuli Blacqa i „złotej polskiej jesieni” panującej na zewnątrz) udzieliła się większości przybyłym. W programie blisko dwugodzinnego koncertu znalazły się m.in. „You’re So Fly”, „She’s Back”, „Mama Won’t Listen” i „Early Morning Funk”. W piątkowy wieczór wybrzmiała również jedna kompozycja z repertuaru Herbie Hancocka oraz kilka kawałków utrzymanych w klimacie brazylijskiej samby (m.in. „Batucada” autorstwa Marcosa Valle). Wszystko to nasączone zostało dodatkowo sporą dawką energicznego funku, wyciszonego R&B oraz soulowej finezji. Gwiazdą wieczoru był oczywiście artysta pochodzący z Wielkiej Brytanii, jednak grzechem byłoby nie wspomnieć o towarzyszących mu polskich muzykach: pianiście Piotrze Wyleżole, zasiadającym za perkusją Krzysztofie Dziedzicu i basiście Adamie Kowalewskim. Nazwiska, jak widać, nie byle jakie, znane nie tylko w kraju, ale i na całym świecie chociażby z gry u boku Nigela Kennedy’ego, Sławomira Jaskułke i Urszuli Dudziak. Taki skład po prostu nie mógł zawieść. (Mateusz „Axun” Kołodziej)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.