Relacja: Marcin Wasilewski Trio w TCK (05.10.2012 r., Tarnów)

Ciekawy wykonawca, dobra frekwencja, miła dla ucha muzyka. Jazz po wakacjach powrócił do Piwnic Tarnowskiego Centrum Kultury, a pierwszą gwiazdą, jaka zaprezentowała się na scenie, był Marcin Wasilewski ze swoim Trio.

Miłośnicy jazzu z Tarnowa datę 5 października już dawno zakreślili w swoich kalendarzach na czerwono. Tego dnia przegapić po prostu nie mogli. Tego dnia do Piwnic Tarnowskiego Centrum Kultury, po letniej przerwie, ponownie zawitał jazz. Inaugurację jesienno-zimowego, klubowego sezonu uświetnił koncert formacji Marcin Wasilewski Trio. Radość tym większa, ponieważ muzycy do małopolskiego miasta zawitali po bardzo długiej, kilkunastoletniej przerwie.

Marcin Wasilewski podczas koncertu w Tarnowie

Dwuczęściowy koncert wywarł na mnie pozytywne wrażenie, chociaż nie będę ukrywał, że jego druga odsłona bardziej przypadła mi do gustu. Te piętnaście minut przerwy było potrzebne chyba nie tylko słuchaczom, ale i samym muzykom, którzy złapali kilka głębszych oddechów, być może zamienili ze sobą kilka słów i na scenę wyszli zupełnie odmienieni. Przede wszystkim nawiązany został kontakt z publicznością. Pierwsze niespełna czterdzieści pięć minut koncertu wypełniła wyłącznie muzyka, zabrakło natomiast zwykłego „Dzień dobry. Miło, że jesteście”. Oczywiście nikt nie przychodzi na koncert po to, aby usłyszeć od muzyków zgraną formułkę, jednak takie szczegóły również są ważnymi elementami koncertu. Trio Marcina Wasilewskiego nie jest więc tym typem zespołu, który dyryguje wielotysięcznym tłumem na największych stadionach świata. W tej kwestii panowie sprawiają wrażenie bardziej zachowawczych i mocno zdystansowanych. Oswojenie się z „tubylcami” zajmuje zatem im jakiś czas. Grana muzyka rekompensuje jednak wszystko. Marcin Wasilewski, Michał Miśkiewicz i Sławomir Kurkiewicz w piątkowy wieczór ewidentnie dali z siebie przysłowiowe sto procent, a pot na ich skroniach nie był wyłącznie efektem reflektorów i scenicznych lamp. Koncertowy repertuar wypełniły autorskie kompozycje z ubiegłorocznej, bardzo dobrej płyty „Faithful” (która doceniona została nie tylko przez krajowych odbiorców, ale i całą rzeszę melomanów na innych kontynentach) oraz jazzowe standardy. W sumie około półtorej godziny ciekawych dźwięków prezentowanych przez – nie da się ukryć – wybitnych muzyków.

Już za tydzień Piwnice Tarnowskiego Centrum Kultury ponownie wypełni muzyki – tym razem nieco głośniejsza niż jazz. Przed miejscowa publiką zaprezentuje się zespół Mano z wokalistką Magdaleną Piwowarczyk. Szczegóły wydarzenia dostępne są tutaj. (Mateusz „Axun” Kołodziej)

WIDEO

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.