Polecana trójka na najbliższy tydzień to: Popkultura „Popkultura”, Christian Scott „Christian aTunde Adjuah” oraz Gossip „A Joyful Noise”. Są to płyty, obok których nie możecie przejść obojętnie. I nie jest ważne, czy na co dzień słuchacie techno, klasyki czy popu. Jeśli doceniacie wartościową muzykę, powinniście znać te krążki.
Popkultura „Popkultura”
Popkultura debiutuje teraz swoim pierwszym albumem. Singiel „Elektryczny świat”, który kilka miesięcy temu ujrzał światło dzienne, na antenie stacji radiowych w Łodzi i Olsztynie wszedł na listy przebojów. „Popkultura nie jest zwykłym zespołem – mówi wokalista zespołu Maciek Olbrych. – Popkultura to nowe, w pełni świadome zjawisko artystyczne. Żaden dźwięk w muzyce naszej piątki nie jest przypadkowy, a każde słowo ukierunkowane jest na wywołanie określonych emocji.” (źródło: Universal Music Polska)
Christian Scott „Christian aTunde Adjuah”
Po świetnie przyjętym przez krytykę i publiczność albumie „Yesterday You Said Tomorrow” Christian Scott został okrzyknięty jednym z najbardziej utalentowanych trębaczy jazzowych młodego pokolenia. Jego najnowszy album jest potwierdzeniem tego faktu. Niezwykle kreatywna muzyka Christiana Scotta łączy w sobie zarówno elementy improwizacji, jazzu tradycyjnego, rockowego pazura i nastrojowych ballad. Płyta jest nie tylko nośnikiem muzyki. Niesie za sobą głębszy kontekst i koncept – co ma odzwierciedlenie chociażby tytule albumu (Christian aTunde Adjuah to nowe imię/pseudonim artysty przyjęte od nazw dwóch miast we wschodniej Afryce), oraz w okładce albumu przedstawiającej Scotta w tradycyjnej szacie Czarnych Indian z Nowego Orleanu. (źródło: Universal Music Poland)
Gossip „A Joyful Noise”
Album „A Joyful Noise” powstawał w studiach Xenomania w Wielkiej Brytanii i KBC Studios amerykańskim Portland. Jak twierdzi zespół – nosi wszystkie znaki charakterystyczne dla twórczości Gossip – choć nie brak tu brzmieniowych eksperymentów i ciągłego odkrywania na nowo swojej tożsamości. Z pomocą Briana Higginsa stworzyli swój własny rodzaj muzyki pop. – Przez cały rok nie włączałam radia, słuchałam tylko ABBY – mówi Ditto. Materiał ma duże szanse spodobać się właśnie tym fanom, którzy nie boją się brzmieniowych eksperymentów Gossip. (źródło: Merlin.pl)





Dodaj komentarz