Krótka piłka #140: „Settle Down”, „So Sweat”

Julia Nunes „Settle Down” i Radical Something „So Sweat” – krótkie recenzje tych dwóch płyt przygotowałem w dzisiejszej Krótkiej piłce. Zapraszam.

Julia Nunes „Settle Down”
Po albumie wypełnionym po brzegi coverami („YouTube Covers”, 2010), który tak naprawdę sprawił, że o Julii zrobiło się głośno, Amerykanka powróciła z czwartym (ale drugim wydanym w formie fizycznej) solowym materiałem. Płyta sprawiła mi tyle samo radości, co bólu głowy. Początkowo, w marcu, stykając się z „Settle Down” pierwszy raz, nie byłem przekonany do tego, czy o krążku pisać warto (a jeśli już pisać, to raczej źle). Odpuściłem. Z myślą o tym odcinku Krótkiej piłki posłuchałem tegorocznego wydawnictwa Nunes raz jeszcze i, o dziwo, spodobało mi się. Rewelacji nie ma, jednak niesmak, jaki czułem miesiąc temu, zniknął. Doszło nawet do tego, że trudno mi wymienić kilka najlepszych piosenek, jakie tworzą „Settle Down” – płytę niezwykle równą, co w dzisiejszych czasach zdarza się naprawdę rzadko. Kto wie, być może jest to pewna recepta – nagrywać albumy troszkę słabsze, ale równe, których chętnie słucha się od początku do końca, zamiast przeciętnych krążków z dwoma, trzema hitami?

Radical Something „So Sweat”
Loggy, Josh Cocktail, DJ Big Red, czyli kalifornijska formacja Radical Something, zaprezentowali w lutym swój drugi materiał. Po debiutanckim albumie, zatytułowanym „We Are Nothing” (cóż za pozytywne podejście do życia, nieprawdaż?), tym razem oddali do naszej dyspozycji epkę „So Sweat”. Ograniczenie się do sześciu utworów wyszło Radical Something na dobre. Widać, że panowie wyciągnęli wnioski i po nierównej płycie postanowili nagrać mniej, ale lepiej. Ten mini-album jest niesamowicie słoneczny. Dzięki niemu mamy możliwość poczuć nad Wisłą trochę słońca, które świeci nad Los Angeles. A w LA, jak to w duże aglomeracji – mieszają się różne style i klimaty. „So Sweat” jest odbiciem tego wszystkiego – mamy trochę punku, hip-hopowe bity, a nawet pop. Zdecydowanie najmocniejszymi akcentami są utwory pierwszy i ostatni (kolejno: „You Feel Amazing” i „Waterfalls”). Dla mnie, jeden z lepszych krążków tego roku.

Jedna uwaga do wpisu “Krótka piłka #140: „Settle Down”, „So Sweat”

  1. Mam zupełnie przeciwną opinię o „Settle Down” – moje zdanie na temat tej płyty od pierwszego odsłuchu się nie zmieniło. Dla mnie to typowy album z czterema/pięcioma lepszymi numerami i masą przeciętniactwa. Co nie zmienia faktu, że podoba mi się. :)

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.