Relacja: Lena Romul z zespołem w TCK (20.01.2012 r.)

W piątek 20 stycznia do Piwnic Tarnowskiego Centrum Kultury z projektem „Instynktownie” zawitała Lena Romul z zespołem. Koncert odbył się w ramach cyklu „Młody jazz”. Zapraszam do sprawdzenia relacji z występu.

Pozowanie na znawcę nie jest w moim stylu, chociaż swoje wiem. Tutaj nie ma się jednak co oszukiwać – Lenę Romul poznałem, jak spora część Polski, przy okazji ostatniej edycji programu „Mam Talent”. Żałuję, że stało się to tak późno, bo okazje ku temu – nawet te koncertowe! – były wcześniej aż dwie. Najpierw Lena wystąpiła z żeńską grupą Nail Quartet, a następnie towarzyszyła na scenie Wojtkowi Pilichowskiemu, kiedy ten promował płytę „Fair of Noise”. Oba występy odbyły się w 2010 roku w Piwnicach Tarnowskiego Centrum Kultury i z różnych przyczyn nie byłem na nich obecny. Piątkowy koncert był tak naprawdę pierwszym moim kontaktem z muzyką młodej jazzmanki.

Nie do końca wiedziałem, czego mogę się spodziewać. Do Piwnic TCK udałem się bez większego zagłębiania się w autorską twórczość saksofonistki, znałem raptem kilka piosenek – z czego większość stanowiły gościnne występy na innych płytach (m.in. na „Esencji” Oldasa, gdzie Romul udzieliła się razem z Te-Trisem w utworze „Konsekwentnie”; na marginesie – Kixnare, co za bit!), i tyle. Koncert potraktowałem więc typowo poznawczo.

Lena Romul (foto. T. Kajdasz/materiały prasowe)

„Instynktownie”, bo taką nazwę nosi projekt sceniczny zespołu Leny Romul, okazało się miłą dla ucha mieszanką jazzowych dźwięków – po trosze autorstwa grających muzyków, po trosze coverów innych wykonawców. Spora część koncertu poświęcona była akustyczno-instrumentalnym popisom całej formacji, pełnej harmonijnego grania uzupełnianego przez partie solowe poszczególnych muzyków. Wszystko to ładnie przechodziło w kolejne utwory, tym razem wzbogacone o ciepły wokal Leny.

Co z zespołem, który towarzyszył Romul na scenie? Bardzo dobry perkusista Jerzy Markuszewski, który zdawał sobie sprawę z tego, że nie siła, a technika uderzenia ma znaczenie; napędzający grę klawiszowiec Patryk Kraśniewski; mający swoje przysłowiowe pięć minut dzięki interesującej solówce gitarzysta Artur Twarowski oraz trochę schowany (brzmieniowo, nie fizycznie) za kolegów, grający na kontrabasie i gitarze basowej Grzegorz Piasecki. Bez nich ten wieczór nie byłby tak udany. Razem z saksofonem i wokalem liderki, cała grupa stworzyła całkiem interesującą mieszankę, prezentując repertuar w jazzowych i około jazzowych klimatach, przy którym miło spędziłem czas.

Koncert zorganizowany w ramach cyklu „Młody jazz”, mający na celu promocję młodych muzyków, spełnił swoje zadanie i przekonał – przynajmniej mnie – do tego, że z twórczością Leny Romul warto się zapoznać i jednocześnie oczekiwać nadchodzącego materiału studyjnego, który jeszcze w tym roku trafić ma do sprzedaży. Ja czekam, wam również radzę mieć ich na oku. (Mateusz „Axun” Kołodziej)

3 Comments

  1. Mateusz Axun Kołodziej

    Najbliższe koncerty to:
    25 stycznia Olsztyn, Awagarda Bis
    26 stycznia Wrocław, Instytut
    27 stycznia Jaworzno, Jazz Club Muzeum
    28 stycznia Lublin, Klub u Fotografa

    Kto wie, może do Torunia zawitają w dalszej kolejności?

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.