Polecane płyty (11.12.2011)

Polecana trójka na najbliższy tydzień to: Drake „Take Care”, Jelonek „Revenge” oraz Heather Nova „300 Days At Sea”. Są to płyty, obok których nie możecie przejść obojętnie. I nie jest ważne to, czy na co dzień słuchacie techno, klasyki czy popu. Jeśli doceniacie wartościową muzykę, musicie znać te krążki – i to nie tylko z tytułu.

Drake „Take Care”
„Take Care” to druga płyta jednego z najciekawszych artystów sceny hip-hop/r&b. Wydany w 2010 roku debiutancki album „Thank Me Later” nie tylko zdobył uznanie krytyki, ale też odniósł zasłużony sukces komercyjny trafiając od razu na 1. miejsce listy Billboardu. Niewielu artystów jest w stanie wydać materiał na tak wysokim poziomie na tak wczesnym etapie swojej kariery – chwali Drake’a jego manager, Cortez Bryant. Za produkcję tym razem odpowiadają Noah „40” Shebib, Boi-1da, Just Blaze, The Weeknd i Jamie XX. Płytę promują nagrania „Headlines”, „Make Me Proud”, „The Motto”. Gościnnie tym razem rapera wspomagają m.in. RIhanna, Nicki Minaj i Lil Wayne. (źródło: Universal Music Polska)

Jelonek „Revenge”
Muzycznie i aranżacyjnie krążek nawiązuje do pierwszego albumu skrzypka, jednak jego klimat jest bardziej mroczny i drapieżny. Sam Jelonek o płycie opowiada tak: Obok mentolowego metalu i hałd hard rocka dużo za dużo nawiązań do muzyki klasycznej, zwłaszcza epoki romantyzmu i skrobi ziemniaczanej, pomieszane z punkowym „pazurem” a także… plewienie ogródka, aranżacja wnętrz magazynowych oraz produkcja słoików… i to wszystko na roznośniku audio CD. Wśród muzyków biorących udział w jelonkowatych nagraniach znajdziecie krwawych najeźdźców, mrocznych księciuniów piwnicznych, radosne zombi i pospolitych kosmitów kretopalczastych. Muzycznie płyta zapowiada się dojrzalsza, dorodniejsza, domorosła i z dogodniejszym dojazdem oraz małym placem zabaw. Będzie dużo ponurych i markotnych plum plum, bam bam, zygu zygu, pisku pisku, dży dżyrydży oraz jedno nieobliczalne barruuum! (źródło: Mystic Prod.)

Heather Nova „300 Days At Sea”
Na początku listopada 2011 r. Heather Nova zagrała świetny koncert w Polsce. Teraz polscy fani mogą cieszyć się jej ostatnim studyjnym albumem, pierwszym po trzyletniej przerwie. „300 Days At Sea” to, jak zawsze w przypadku Heather, porcja uroczego popu zmieszanego z rockiem i indie rockiem. Artystka nagrała tuzin piosenek z całym towarzyszącym jej zespołem w swoim domowym studiu na wyspie na Bermudach. W produkcję był zaangażowany mąż Heather, Felix Tod. Co ciekawe, wszystkie urządzenia wykorzystane w studiu, były zasilane energią słoneczną (to drugi taki eksperyment w karierze artystki). Album promowała piosenka „Higher Ground”, którą bardzo chętnie odtwarzały zachodnie stacje radiowe. (źródło: Warner Music Poland)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.