Krótka piłka #121: Nadrabiam zaległości II

W ubiegłym tygodniu rozpocząłem nadrabianie zaległości muzycznych. W dzisiejszej Krótkiej piłce czekają na Was również recenzje płyt, których nie oceniałem bezpośrednio po ich premierze. Nadrabiam to teraz.

Julia Marcell „June”
Wybieram się niedługo na koncert Julii, więc warto coś napisać. Julia Marcell od swojej debiutanckiej płyty „It Might Like You” (premiera w 2009 roku) robi spory, muzyczny krok naprzód. Rozwój, rozwój i jeszcze raz rozwój. „June” to bogatsze aranżacje – dźwięk fortepianu nie jest już tak dominujący, pojawiają się smyczki (altówka, wiolonczela, skrzypce), instrumenty dęte, elektronika, instrumenty perkusyjne są lepiej słyszalne i nadają całości rytmu, którego brakowało mi trochę na poprzedniej płycie; lepszy wokal („I Wanna Get On Fire” i singlowa „Matrioszka” tego niezbitym dowodem), ciekawsze teksty (od razu poznać można, że Marcell nie jest wychowana na anglosaskim modelu, dla którego zestawienie słów „love” i „baby” załatwia całą sprawę). Brawo Julio, Polska jest z Ciebie dumna.

Anna Gadt „Still I Rise”
Płyta ukazała się w 2010 roku, jednak oceniam ją dopiero teraz. Po ponowne sięgnięcie po album „Still I Rise” skłonił mnie… koncert, na który miałem zamiar się wybrać, ale go odwołano. Anna Stępeniewska idzie w ślady Agi Zaryan – najpierw zmienia nazwisko, a później nagrywa dobrą jazzową płytę. Dodajmy, drugą płytę w swoim dorobku, pierwszą jednak tak zacną. Na kontrakt z wytwórnią Blue Note Records, jak wspomniana wcześniej koleżanka po fachu, jeszcze nie czas, ale wstydzić się nie można. Na „Still I Rise”, pod względem brzmieniowym, składa się wybór piosenek z tzw. standardów jazzu współczesnego (Joni Mitchell, Shirley Horn, Sting) oraz tytułowy utwór, który jest tutaj jedyną kompozycją premierową. Płyta zupełnie inna od tej, którą zaprezentowała nam niedawno Monika Borzym („Girl Talk”, 2011). Gadt nie przerabia, nie zmienia, nie próbuje odkrywać piosenek na nowo, jak zrobiła to Borzym. „Still I Rise” jest – z małymi wyjątkami w postaci „Open Your Eyes, You Can Fly” i „Afro Blue” – spokojnym, wyciszonym materiałem, na którym pierwsze skrzypce, oprócz głosu wokalistki, grają klawisze.

Marek Napiórkowski Trio „KonKubiNap”
„KonKubiNap” to nowa propozycja od Marka Napiórkowskiego – gitarzysty, który współpracował z tyloma gwiazdami na krajowej scenie, że uzbierało się tego na ponad sto płyt. Premierowy album tria pod jego nazwiskiem (wespół z Cezarym Konradem i Robertem Kubiszynem), to pierwsza płyta live w jego dorobku, a trzecia w ogóle. Słychać zmianę, nowy materiał jest bardziej energiczny i elektryczny od poprzedniczki (płyta „Wolno” z 2007 roku), jednak nie można uznać tego za duże zaskoczenie. Napiórkowski w takim repertuarze sprawdza się bardzo dobrze, czego dowodem koncerty chociażby z Henrykiem Miśkiewiczem i jego projektem „Full Drive”. Oprócz autorskich kompozycji Napiórkowskiego („Mill”, „Vietato Fumare”, „Miro”, „Wciąż się śnisz”) i Konrada („Allan”, „Wojtek”), na albumie pojawiają się także utwory innych wykonawców – Johna Coltrane’a („Giant Steps” i Jaco Pastoriusa („Havona”). Tylko Robert Kubiszyn w tym muzycznym zamieszaniu nam się zagubił. Na płycie późno szukać jego autorskich kompozycji, gitara basowa również trochę zepchnięta została na plan drugi, a szkoda, bo to, że dobry z niego „zawodnik” przekonać mogliśmy się już nie jeden raz.

Basia Trzetrzelewska „From Newport to London. Greatest Hits Live …and More”
Tak, Marek Napiórkowski z kolegami oddał w nasze ręce naprawdę dobrą płytę live, jednak to bezapelacyjnie Basia Trzetrzelewska jest tegorocznym numerem jeden w kategorii albumów koncertowych. Jej najnowszy krążek zatytułowany „From Newport to London. Greatest Hits Live …and More”, to zapis audio występu, jaki odbył się w czerwcu 2011 roku w Łodzi. Wokalistka zaprezentowała wówczas swoje największe przeboje – począwszy od „Promises” z debiutanckiego krążka „Time and Tide” z 1987 roku, przez rozpoczynający tę płytę utwór „Third Time Lucky” (pochodzący z albumu „The Sweetest Illusion” z połowy lat 90.), a kończąc na singlu z ostatniej studyjnej płyty autorstwa Basi – „A Gift” z „It’s That Girl Again”. W tym ostatnim z wymienionych gościnnie zaśpiewała także Ada Szulc, którą lepiej poznaliśmy dzięki programowi „X-Factor”, w którym ostatecznie zajęła trzecie miejsce. Młoda piosenkarka nie jest jedynym goście na tej płycie. W jednym z dwóch, zamykających całość, dodanych jako studyjne bonusy premierowych utworów („Wandering” i „From Newport to London”) usłyszeć możemy także Mieczysława Szcześniaka.

Limboski „Tribute to Georgie Buck”
Limboskiego Polska poznała dzięki drugiej edycji programu telewizyjnego „Must Be The Music”. Ja, jak na hipstera przystało (skoro wszyscy mi tak mówią, to przestanę zaprzeczać; zaprzeczając, że nim nie jestem, niejako sam się nim nazywam – koło się zamyka), twórczość Michała Augustyniaka znałem już wcześniej. Płyta „Czarny kolczyk” z 2008 roku, nagrana jeszcze jako Limbo, i jej następczyni „Cafe Brumba” nie były szeroko komentowane przez słuchaczy. Miały za to prawo urzec tych, którym bliżej do eksperymentalnego blues-rocka spod znaku np. Toma Waitsa. Tak samo zresztą, jak najlepszy w całym dorobku i najnowszy zarazem album „Tribute to Georgie Buck”. Płyta, której premiera miała miejsce w okresie letnim i to nie w Polsce, ale w Hiszpanii, to ukłon w stronę fanów klasycznego, przedwojennego bluesa oraz country. Kompozycje Tommy’ego Johnsona, Chucka Willisa, N.C „Skipa” Jamesa oraz improwizowane, tradycyjne melodie rodem z terenów delty rzeki Missisipi to jednocześnie hołd dla korzeni, ale także pewien eksperyment przejawiający się w postaci mocno psychodelicznych (trochę brytyjskich) gitarowych partii solowych rodem z przełomu lat 60. i 70. Zdecydowanie jedna z ciekawszych propozycji A.D. 2011. (Mateusz „Axun” Kołodziej)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.