Polecane płyty (11.09.2011)

Polecana trójka na najbliższy tydzień to: Profesjonalizm „Chopin Chopin Chopin”, Staind „Staind” oraz The Drums „Portamento”. Są to płyty, obok których nie możecie przejść obojętnie. I nie jest ważne to, czy na co dzień słuchacie techno, klasyki czy popu. Jeśli doceniacie wartościową muzykę, musicie znać te krążki – i to nie tylko z tytułu.

Profesjonalizm „Chopin Chopin Chopin”
„Chopin Chopin Chopin” to pierwsza płyta zespołu Profesjonalizm – nowego sekstetu jazzowego Marcina Maseckiego. Zespół składa się z trąbki (Kamil Szuszkiewicz), dwóch saksofonów na zmianę z klarnetami (Michał Górczyński, Tomasz Duda) oraz klasycznej sekcji rytmicznej (Piotr Domagalski – kontrabas; Jerzy Rogiewicz – perkusja) z pianinem (wcześniej wspomniany Masecki) na czele. Jego skład to creme de la creme warszawskiej sceny niezależnej. Sami wyjadacze. Szok. Materiał muzyczny został skomponowany przez lidera grupy – Marcina Maseckiego – w połowie 2010 roku za namową warszawskiego Domu Kultury Śródmieście. Masecki sięgnął tu do najwcześniejszych doświadczeń muzycznych, kiedy jako małe dziecko, bawił się przy muzyce puszczanej przez ojca w ramach specjalnie przygotowanego programu edukacji muzycznej: na program składały się głownie tradycyjny jazz, big bandy z lat 30. oraz kanon europejskiej muzyki klasycznej. Jest to pierwszy autorski projekt Maseckiego, w którym prezentuje się jako dojrzały kompozytor. Wcześniejsze nagrania polegały raczej na improwizacji lub kompozycji zbiorowej. (źródło: Lado ABC/Merlin.pl)

Staind „Staind”
Staind powraca do korzeni. Siódmy album amerykańskiego zespołu zadowoli wszystkich tych, którzy tęsknili za brzmieniami z początków działalności i cięższą gitarą. W maju 2011 roku Staind zmniejszył się do tria, po odejściu wieloletniego bębniarza Jona Wysockiego. Płyta była już wtedy gotowa. „Nawiązuje do naszych korzeni, tego, skąd się wywodzimy” – zapewnia gitarzysta Mike Mushok. I podaje tytuły „Dysfunction” oraz „Tormented” jako punkty odniesienia. Mike jak zawsze zadbał o ciężkie riffy i piękne melodie oraz hipnotyczne partie, zaś przejmujące historie w tekstach dostarczył wokalista Aaron Lewis. Do promocji krążka wybrano singel „Eyes Wide Open”. Kolejnym została piosenka „Not Again”. „Chcieliśmy mocnej płyty od pierwszej do ostatniej piosenki” – mówi z radością Mike. W osiągnięciu tego celu pomógł nominowany do Grammy producent Johnny K. (Disturbed, Sevendust). Całość nagrano w studiu należącym do Aarona w Massachusetts. (źródło: Warner Music Poland)

The Drums „Portamento”
Po entuzjastycznie przyjętej epce „Summertime” i sukcesie debiutu „The Drums”, młodzi Amerykanie udowadniają, że zachwyty krytyki i fanów były jak najbardziej zasłużone. Mimo zawirowań personalnych (zespół opuścił gitarzysta Adam Kessler), The Drums postanowili jak najszybciej zmierzyć się z trudną drugą płytą. W rezultacie cały materiał powstał bardzo spontanicznie – niektóre utwory zostały nawet nagrane w kuchni wokalisty zespołu – Jonathana Pierce’a! Na głośnej debiutanckiej płycie „The Drums” łączącej wpływy lat 50. i 80. (The Smiths, New Order, The Cure, Orange Juice) z odrobiną młodzieńczej naiwności, zespół zdołał stworzyć własne, niepowtarzalne brzmienie. „Portamento” jest kontynuacją charakterystycznego stylu The Drums, ale ze znacznie dojrzalszą, pełniejszą produkcją, która nadała nowym utworom zdecydowanie więcej głębi. Album promuje nagranie „Money”. (źródło: Universal Music Polska)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.