Relacja + wideo: Grzegorz Turnau w Tarnowie

„Koncert Grzegorza Turnaua z całą pewnością można zaliczyć do udanych” – pisze o występie krakowskiego artysty Justyna Pelc. Zapraszamy do sprawdzenia relacji oraz fragmentu wideo koncertu.

Przyznam, że ze zniecierpliwieniem wypatrywałam dnia, w którym Grzegorz Turnau znów zjawi się w Tarnowie. Okazja ta nadarzyła się 13 maja (który, mimo wielu chochlików, jakie wkradły się w wypowiedzi konferansjerów oraz działania organizacyjne, nie okazał się wcale pechowym piątkiem), kiedy artysta zagościł na scenie tarnowskiego Teatru im. Ludwika Solskiego podczas koncertu charytatywnego zorganizowanego przez Stowarzyszenie Ponad Barierami. Koncert ten, jako pierwszy, odbył się w ramach projektu „Pro publico bono” w 2011 roku.

Grzegorz Turnau jest jednym z tych niewielu muzyków, którzy sprawiają, że poezję łatwiej zrozumieć. Bezbłędna melodia doskonale oddaje ducha tekstu, o czym można się przekonać słuchając choćby jego ostatniej płyty pt. „Fabryka klamek”, z której kilka utworów publika miała okazję usłyszeć na koncercie. Poradził sobie nawet z utworem Johna Lennona – jednak jego przekład, choć niewątpliwie porywający, jak stwierdził sam artysta – wielkiej kariery by nie zrobił.

Nie ukrywam, że było dla mnie bardzo miłym zaskoczeniem, iż Turnau nie skupił się tylko i wyłącznie na ostatniej płycie. Przeciwnie, podczas dwugodzinnej muzycznej uczty można było usłyszeć wiele tych utworów, których echo, zdawałoby się, dawno powinno przebrzmieć. Wciąż jednak wzbudzają wiele emocji, a dobrze wszystkim znana „Bracka” porwała do śpiewu całą publiczność. Muzyk bawił się tekstem, melodią i prowokował do tego słuchaczy. Nie lada sztuką jest poprowadzić koncert tak, jak zrobił to Grzegorz Turnau – jego wykonanie znanych utworów – mimo że niekiedy mocno różniące się od wersji studyjnej – było równie doskonałe, jak wersje nagrane na płytach.

Mistrzowskim wsparciem dla pianisty był jego zespół, w skład którego wchodzą: Robert Kubiszyn (gitara basowa), Leszek Szczerba (klarnet, saksofon) oraz gitarzysta Jacek Królik, który przez długie lata był członkiem zespołu Brathanki.

Jak na porządny charytatywny koncert przystało, nie zabrakło akcentów związanych z bezinteresownym działaniem. Organizatorzy zatroszczyli się, aby każdy z słuchaczy miał świadomość, że tego wieczoru nie rozchodzi się tylko o muzykę. Stowarzyszenie Ponad Barierami, korzystając z pomocy sponsorów, zorganizowało konkurs, w którym każdy mógł się wykazać fantazją i stworzyć hasło propagujące przeciwdziałanie wykluczeniu społecznemu. Ponadto, każdy datek złożony podczas imprezy, zostanie przeznaczony na utworzenie i prowadzenie Centrum Wsparcia Psychologicznego dla mieszkańców Tarnowa i regionu.

Niestety, muszę wskazać także kilka mankamentów tej imprezy. Pierwszy i, moim zdaniem, największy, to zaniedbanie (niedopilnowanie) harmonogramu imprez. W tym samym czasie, na płycie tarnowskiego Rynku, odbywał się koncert Ani Dąbrowskiej. Mimo najszczerszych chęci, nie zdążyłam nawet na końcówkę. Poza tym, brakowało mi kategorycznego zakazu korzystania z telefonów komórkowych. Jestem pełna zrozumienia dla osób, które korzystają z nich w celu zarejestrowania przebiegu wydarzenia, jednak niemal pół koncertu straciłam na pisanie sms-ów wraz z kobietą siedzącą po sąsiedzku. Z tego miejsca apel, tak na przyszłość: szanujmy siebie i swoje gusta. Oprócz tych „okropnych, nieznośnych” dwóch godzin w sali teatralnej, pozostają jeszcze całe 22 godziny doby do wykorzystania na klepanie w klawiaturę telefonu.

Mimo tych niedociągnięć, koncert Grzegorza Turnaua z całą pewnością można zaliczyć do udanych. Pozostaje nam czekać na kolejny i mieć nadzieję, że będzie miał miejsce jeszcze przed wydaniem kolejnej płyty. (Justyna Pelc)

GALERIA

6 Comments

  1. patrycja

    A co przeszkadza pisanie sms-ów? Też mnie dziwi, że ktoś idzie na koncert, żeby pisać sms-y, natomiast nie widzę powodów do irytacji (co innego dzwonienie). No chyba, że ktoś jest tak ciekawski, że musi zerkać…

    Polubienie

  2. Mateusz "Axun" Kołodziej

    Repertuar Turnaua to nie AC/DC, więc stukanie w klawisze telefonu (nie jednorazowe, ale przez dłuższy czas) wydaje się wówczas głośne, może naprawdę rozpraszać i denerwować. Tak samo zresztą jak ciągłe rozmawianie, o czym wspominałem z kolei ja w relacji bodajże z koncertu Wojtka Mazolewskiego.

    Polubienie

  3. Justyna

    Jak siedzę, a pani mi swoim ajfonem wali po oczach, to nie sposób widzieć cokolwiek innego oprócz światła po lewej. I machania palucha. NIENAWIDZĘ. Trochę szacunku, podejrzewam, że nikt jej tam za włosy nie zaciągnął.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.