Relacja: Wilk saksofonu zagrał w Tarnowie (Krzysztof Urbański Quartet; 08.04.2011 r.)

Klubowa atmosfera koncertu, mającego miejsce w Piwnicach Tarnowskiego Centrum Kultury, bardzo dobrze spasowała się z klimatem i brzmieniem prezentowanej przez kwartet muzyki. Zapraszamy do sprawdzenia relacji z koncertu kwartetu Krzysztofa Urbańskiego.

Urbański w Tarnowie zagrać miał już zimą 2010 roku. Pech jednak chciał, że koncert został odwołany. Na przeszkodzie stanęły fatalne warunki atmosferyczne, które panowały wówczas nad Europą, uniemożliwiając skutecznie komunikację lotniczą między kontynentem a Wielką Brytanią (tam właśnie mieszka muzyk). Podobno niewiele brakowało, a i tym razem saksofonista nie dotarłby do Tarnowa – szyki pokrzyżować mógł bardzo mocny wiatr. Jednak wedle starego polskiego powiedzenie, co się odwlecze, to nie uciecze, artysta do Małopolski przybył i zagrał. I to jak zagrał!

Wilk saksofonu, jak przez wielu nazywany jest Urbański, do Grodu Leliwitów zawitał z trójką muzyków (Dominik Wania – klawisze, Michał Barański – kontrabas i Arek Skolik – perkusja), z którymi to tworzy muzyczny projekt pod nazwą Krzysztof Urbański Quartet, i z którymi nagrał płytę wydaną na początku 2010 roku.

Będę szczery – z muzyką Urbańskiego przed koncertem do czynienia miałem niewiele. Wiedziałem rzecz jasna o jego istnieniu, o nagrodzie „Gwarancja kultury” przyznanej mu przez TVP Kultura w 2009 roku, jeden – zarejestrowany amatorską kamerą (a może i nawet telefonem komórkowym) – film z jego występu na znanym nam wszystkim portalu obejrzałem, i tyle. Ubiegłorocznego albumu okazji przesłuchać nie miałem (chęci do sprawdzenia materiału były, jednak czasu i zawziętości zawsze brakowało). Koncert okazał się doskonałym pretekstem, by zaległości nadrobić, a przy okazji zobaczyć saksofonistę na scenie, na żywo.

Klubowa atmosfera koncertu, mającego miejsce w Piwnicach Tarnowskiego Centrum Kultury, bardzo dobrze spasowała się z klimatem i brzmieniem prezentowanej przez kwartet muzyki. Czułem się niczym w chicagowskim, zadymionym klubie rodem z lat 50. ubiegłego stulecia. Muzycy tego dnia nie zawiedli i w pełni zrekompensowali przybyłym melomanom deszczową i wietrzną aurę panującą na zewnątrz. Występ, podzielony na dwie około 45-minutowe części, dał możliwość usłyszenia na żywo utworów ze wspomnianej wcześniej płyty kwartetu, na którą składają się autorskie kompozycje Urbańskiego (m.in. muzyczny hołd Billie Holiday w postaci „B.H.Blues” oraz, noszącą ewidentnie znamię legendy jazzu Theloniousa Monka, kompozycję „You Must Dance To My Music”) i jazzowe klasyki w nowej aranżacji („Ginat Steps” Johna Coltrane’a, „Touch Her Soft Lips And Part” Wiliama Waltona).

Reasumując, gratulacje dla Krzysztofa Urbańskiego i towarzyszących mu muzyków za świetny – od początku do końca – występ, a miejscowemu Centrum Kultury za kolejny mistrzowski dobór koncertowego wykonawcy i determinację w tym, aby artystę, po zimowym niepowodzeniu, sprowadzić jednak do Tarnowa raz jeszcze. (Mateusz „Axun” Kołodziej)

FOTORELACJA | WIDEO

One Comment

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.