Krótka piłka #89: „Baaba Kulka”, „Femme Fatale”, „EP” (recenzje)

W dzisiejszej Krótkiej piłce czekają na Was krótkie recenzje trzech płyt: Baaba Kulka „Baaba Kulka”, Britney Spears „Femme Fatale” i Beth Ditto „EP”. Sprawdźcie, po który materiał warto sięgnąć.

Baaba Kulka „Baaba Kulka”
Kilka lat temu Fisz rapował, że „skład Iron Maiden ciągle zna na pamięć”. Nie mam pojęcia, czy Gaba Kulka i towarzyszący jej muzycy z zespołu Baaba również takową wiedzę posiadają, ale chyba lubią piosenki Steve’a Harrisa i jego kolegów z zespołu. Lubią je też chyba grać i wychodzi im to na swój sposób dobrze. Aranżacje pasują do głosu i sposobu śpiewania Gaby. Wokalistka odkrywa takie hity heavy metalowej muzyki, jak „Aces High”, „Number of the Beast” i „Clairvoyant” na nowo, a o to przecież w coverach chodzi.

Britney Spears „Femme Fatale”
Była kiedyś taka wokalistka Britney Spears. Na przełomie wieków XX i XXI nagrała dwie ciekawe popowe płyty („…Baby One More Time” 1999 r.; „Oops!… I Did It Again” 2000 r.), które promowało parę naprawdę dobrych singli – lekkich, do tańca, z chwytliwymi refrenemi. Później był już tylko zjazd po równi pochyłej, przeplatany kilkoma lepszymi piosenkami („Womanizer”, „Toxic”). Dzisiaj natomiast tej wokalistki już nie ma. Jest wrak człowieka, kobieta, która nie poradziła sobie z życiem i własną sławą. Britney Spears nie istnieje, tak samo zresztą jak jej nowy album „Femme Fatale”. W zasadzie jest on fizycznym przedmiotem – możemy go kupić, dotknąć, otworzyć pudełko, przeglądnąć książeczkę, włożyć CD do odtwarzacza, ale nic więcej. Muzycznie ta płyta nie istnieje. Zdecydowanie – w zamian – polecam bardziej trzy kwadranse ciszy.

Beth Ditto „EP”
Wokalista zespołu Gossip jest okropna. Wiadomo, otyłość to choroba, z którą trudno walczyć (genów i biologicznych czynników nie oszukasz), jednak to, co przy okazji robi Ditto, czasami mnie zniesmacza. Na szczęście Beth to wokalistka, a nie aktorka, więc częściej mam okazję ją słuchać niż oglądać. I jest to niewątpliwie dobra proporcja. Równie dobre, co wspomniana proporcja, są utwory (niby tylko cztery, ale za to jakie!), które znalazły się na epce zatytułowanej po prostu „EP”. „Do You Need Someone”, „Goodnight Good Morning”, „I Wrote The Book” (teledysk) i „Open Heart Surgery” to taneczne numery, przy których niejeden raz będziecie jeszcze się bawić (wspomnicie moje słowa). Przy solowym materiale, który odbiega dość znacznie od dokonań formacji Gosspi, Ditto współpracowała z duetem Simian Mobile Disco.

Mateusz „Axun” Kołodziej

Jedna uwaga do wpisu “Krótka piłka #89: „Baaba Kulka”, „Femme Fatale”, „EP” (recenzje)

  1. niezle jestes popierdolony chlopczyku. slon ci nadeplna na ucho pajacu. Femme Fatale to swietny album. ty jestes jebanym burakiem i wrakiem czlowieka. ty nie istniejesz jestes nikim, zerem co sie nie zna na muzyce. Britney jest Krolowa!!! jebac axunarts marne!

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.