Krótka piłka #60: Podobno, czy na pewno? Opole 2010 sprzed telewizora

W miniony weekend odbył się 47. Krajowy Festiwal Piosenki Polskiej w Opolu. Pomimo ogólnej wiedzy na temat poziomu owego wydarzenia muzycznego, postanowiłem część przygotowanych atrakcji obejrzeć. W końcu telewizor na coś się przydał…

Podobno…
Podobno Doda dała najlepsze show całego festiwalu. Podobno po jej występie liczba potencjalnych dawców szpiku wzrosła o 4% w skali kraju (podobno, jak na ironię, znów nikt nie pomógł Nergalowi). Podobno dla tego samego trzydziestominutowego mini recitalu nie zgodziła się przyjechać do Opola Maryla Rodowicz, gdyż nie życzyła sobie robienia z siebie zapychacza dziur między koncertami g(ł)ównymi (brawo Pani Marylo!). Podobno konkurs Debiutów wygrał człowiek o nazwisku Juliusz Nyk, który miałby szansę zostać prawdziwą gwiazdą polskiej muzyki, gdyby czas jego kariery przypadł na lata PRL-u, kiedy buntowniczy rock’n’roll był w cenie. Podobno koncert nazwany Serialowy Przebój Lata był taką kaszaną, że nawet najwierniejsi fani opolskiego śpiewania wyłączali odbiorniki. Podobno w niedzielę koncert jubileuszowy zagrali panowie z zespołu Kombii i wyszło im to całkiem zgrabnie. Podobno tego samego dnia wspominano piosenki z repertuaru Kabaretu Starszych Panów. Podobno najlepiej interpretacja tekstów Przybory i Wasowskiego udała się Ani Wyszkoni oraz duetowi Maleńczuk & Kukiz. Wszystko podobno, bowiem zarówno w piątek, jak i w niedzielę miałem ciekawsze rzeczy do robienia, niż oglądanie opolskiej żenady i opieram się na podobno dobrych relacjach z pierwszej ręki dziennikarzy, którzy obecni byli w okolicach sceny.

Na pewno…
Na pewno natomiast wiem, że hip-hop wrócił do mediów. Na pewno statuetkę w kategorii Rapowy Album Roku wygrał wreszcie artysta, który ten hip-hop robi (w zasadzie czy wygrałby Leszek, czy Tede – i tak, jak mawiał Hirek Wrona, wygrałby hip-hop). Na pewno 99% osób oglądających sobotni koncert, podczas którego wręczono Superjedynki, zastanawiało się, kim jest Pjus. Na pewno „elo, joł” padające z ust „pani wręczarki” było żenujące. Na pewno statuetka w kategorii Płyta Pop nie należała się Czesławowi (bo niby za co, za płytę zatytułowaną „POP”?). Na pewno Mozil powinien być zakwalifikowany do innej kategorii, najlepiej Najbardziej Zajebista Płyta Dziesięciolecia, bo inaczej sobie tego nie wyobrażam. Na pewno rację miała Kasia Kowalska, której – jako tej starszej – należała się nagroda dla Wokalistki Roku (Farna swoje jeszcze zdąży wygrać). Na pewno patrząc na ilość statuetek największym wygranym tegorocznego konkursu jest zespół Ira. Na pewno, ale tak już na pewno, wiem jedno – Stachursky to naprawdę człowiek z innej planety i najlepiej byłoby, gdyby na owy Mars, Jowisz, czy też inny Pluton po prostu sobie wrócił i dał nam – Ziemianom – święty spokój.

Na pewno za rok, w czerwcu, odbędzie się 48. opolski festiwal. Podobno będę go oglądał.

One Comment

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.