Polecana trójka na najbliższy tydzień to: Ania Dąbrowska „Ania Movie”, Erykah Badu „New Amerykah Part Two: Return Of The Ankh” oraz Urszula „Dziś już wiem”. Są to płyty, obok których nie możecie przejść obojętnie. I nie jest ważne to, czy na co dzień słuchacie techno, klasyki czy popu. Jeśli doceniacie wartościową muzykę, musicie znać te krążki – i to nie tylko z tytułu.

Ania Dąbrowska „Ania Movie”
Ognisty, gangsterski funk z filmów blaxploitation i natchniona ballada hipisowskich bardów. Jedyny w swoim rodzaju beatlesowski sznyt i pościelowa ballada z softpornowego klasyka. Na „Ania Movie” wszystko jest możliwe i wszystko jest stylowe. To pop z klasą i charakterem, aranżacyjnym rozmachem i pełnym, niemal bigbandowym brzmieniem, nawiązujący raczej do muzyki lat 60. i 70., niż komputerowo preparowanych hitów z dzisiejszych list przebojów. „Ania Movie” to zarazem zwieńczenie dotychczasowych artystycznych poszukiwań Dąbrowskiej, jak i pożegnanie wokalistki z brzmieniami retro. (źródło: Sony Music Polska)

Erykah Badu „New Amerykah Part Two: Return Of The Ankh”
W przeciwieństwie do „New Amerykah Part I: World War”, który nagrano przy pomocy dużej dawki elektroniki, a teksty miały polityczne zabarwienie, „New Amerykah Part II: Return Of The Ankh” to muzyka stworzona dzięki żywemu instrumentarium, a słowa pokazują bardziej emocjonalną stronę Badu. Przy ‚Part I” z góry patrzyłam na to, co dzieje się wokół mnie politycznie, społecznie i ekonomicznie – wyjaśnia Badu. – Przy „Part II” skupiłam się na sobie, tym co dzieje się w moim wnętrzu. Przy powstawaniu albumu „New Amerykah, part II: Return Of The Ankh” Badu współpracowała z jednymi z najbardziej utalentowanych i niezależnych producentów w branży, m.in. nagrodzonym Grammy – 9th Wonderem, Jamesem Poyserem, wokalistą soul Bilalem oraz J Dillą. Użyliśmy mnóstwa analogowych instrumentów – harf, smyczków, perkusji, fortepianu, a nawet thereminu, aby nadać albumowi specyficzne brzmienie – mówi Badu. – Jest w nim ukryte drugie dno, a brzmienie tych kawałków wydaje mi się fajne. To uczucie podobne do przytulania. (źródło: Marlin)

Urszula „Dziś już wiem”
Album „Dziś już wiem” artystka nagrała, jak w piosence Beatlesów, z niewielką pomocą przyjaciół. Kierownikiem muzycznym jej zespołu i producentem albumu został znany wcześniej z m.in. grup Human czy IRA gitarzysta Maciej Gładysz, kiedyś prawa ręka życiowego i artystycznego partnera Urszuli, Stanisława Zybowskiego, który zmarł w 2001 roku. Nowe utwory skomponowali między innymi Łukasz Pilch (gitarzysta Budki Suflera), Mikis Cupas (Wilki) i Sebastian Piekarek (IRA, Bracia, K. Kowalska ), a teksty do nich napisali, oprócz samej wokalistki, Krzysztof Jaryczewski (Oddział Zamknięty), Beata Kozidrak, Luiza Staniec, Maciej Winogordzki (Vino) i Grzegorz Walczak. Wspólnymi siłami stworzyli zestaw softrockowych hitów, na który czekali wszyscy fani Urszuli. Premiera 9 kwietnia. (źródło: Merlin)

Jedna odpowiedź na “Polecane płyty (04.04.2010)”

  1. Taki dzisiaj stricte kobiecy ten wpis wyszedł. ;)

    Polubienie

Dodaj komentarz

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

Autor

ostatnio popularne