Maryla Rodowicz i jej „Wielkie Show” @ Tarnów (20.03.2010)

Która polska wokalistka utrzymuje się na scenie od kilkunastu lat? Utwory, której polskiej wokalistki na pamięć znają ostatnie trzy pokolenia Polaków? Która polska wokalistka wykonuje na swoim koncercie piosenki, których tytuły podaje publiczność? W końcu, która polska wokalistka pomimo 65 lat podczas występu daje zgromadzonym ludziom taką ilość energii, która wystarczyć powinna dla minimów trzech zespołów rockowych? Odpowiedź jest prosta: Rodowicz, Maryla Rodowicz.

O artystce, której debiutancki album, zatytułowany „Żyj mój świecie”, do sprzedaży trafił w 1970 roku, mówiło się ostatnio wiele. Niestety, większość z wiadomości, jakie pojawiały się mediach, nie dotyczyła stricte tematów muzycznych. Plotkarskie gazety i portale rozpisywały się o współpracy z Dodą, jako próbie ratowania kariery, czy też życiu osobistym wokalistki. Na koncert udałem się więc targany wewnętrznymi sprzecznościami – jako fan Rodowicz liczyłem na miło spędzone chwile, lecz jako racjonalista wiedziałem, że czasu oszukać się nie da.

fot. Mateusz Zaczkiewicz (mateuszzaczkiewicz.pl)

Rodowicz już w otwierającym koncert utworze „Kasa i seks”, pokazała, że wszystko o czym była mowa wcześniej, to tylko plotki. Laureatka wielu nagród i wyróżnień udowodniła, że inne „gwiazdki” polskiej muzyki mogą wciąż wiele się od niej nauczyć. Nie spełnił się również czarny scenariusz, mówiący o małym zainteresowaniu występem ze strony miejscowych (zmiana miejsca koncertu; pierwotnie miała nim być większa hala „Jaskółka”; widzowie dopisali) oraz mediów, a nawet o jego całkowitym odwołaniu (ta pogłoska na szczęście została obalona na ponad tydzień przed przyjazdem wokalistki z zespołem). Maryla pokazała klasę, za co przez cały czas zbierała gromkie brawa.

Co ciekawe, animatorami występu była także sama publiczność. Można by rzec, że wokalistka w trakcie koncertu grała w większości przypadków „na żądanie”, pytając po prostu obecnych pod sceną fanów, co chcą teraz usłyszeć. Dzięki takiemu zabiegowi, zgromadzeni w hali widowiskowo-sportowej przy ulicy Gumniskiej widzowie, mogli zaśpiewać razem z Rodowicz znane utwory, m.in.: „Małgośkę”, „To już było”, „Sing Sing”, „Kolorowe jarmarki” oraz kompozycje z ostatniej, wydanej w 2008 roku, płyty: „Na odległość”, „Zielona pani Ziemio” i „Ech mała”. Wszystko oczywiście na żywo, bez playbacku (kolejny obalony mit na temat piosenkarki), z małymi przerwami na łyk wody z tyłu sceny i zmianę… nakrycia głowy.

fot. Mateusz Zaczkiewicz (mateuszzaczkiewicz.pl)

Po trwającym około półtorej godziny koncercie, przyszła pora na autografy. Gwiazda wieczoru, po krótkim odpoczynku za kulisami, wyszła do czekających z płytami fanów (które można było również zakupić na miejscu) i przez ponad pół godziny, dosłownie do ostatniego zainteresowanego, podpisywała kolejne egzemplarze, dedykując je imiennie.

Na zakończenie tego krótkiego tekstu idealnie pasują słowa jednej z piosenek Maryli Rodowicz: ale to już było, znikło gdzieś za nami, z tą jednak małą uwagą, iż wciąż tacy sami nie pozostaniemy. Na pewno nie po takim show, które wywarło na każdym obecnym widzu spore wrażenie.



FOTORELACJA Z KONCERTU (zdjęcia autorstwa Mateusza Zaczkiewicza)



W tym miejscu serdecznie pozdrowienia dla Marcina ze studenckiej gazetki “Ad Astra”, który zdobył wejściówki na koncert oraz dla Justyny (także z akademickiego pisma) i Mateusza (mateuszzaczkiewicz.pl), którzy towarzyszyli mi tego wieczoru. Dla Mateusza dodatkowe podziękowania za zdjęcia.

9 Comments

  1. Mateusz "Axun" Kołodziej

    Skąd wiesz, że kogoś spotkałem? Przecież nie gadaliśmy o tym. W ogóle nie gadaliśmy chyba face to face od dobrych 2 tygodni. ;) Co do spotkania to tak, ale to osoby raczej znane z widzenia, a nie koleżanki czy kolegów (konkretnie… 3 nauczycielki z liceum hahahaha). ;)

    Polubienie

  2. Karolina

    byłam niedawno na jej koncercie w Rzeszowie. było tak samo, jak opisałeś to powyżej. nieważne miasto – Maryla zawsze daje czadu.

    Polubienie

  3. Matix

    powinieneś jeszcze dodać: „Która polska wokalistka na koncertach zaprasza fanów do wspólnej zabawy na scenę”.
    ciekawy blog pozdrawiam.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.