Krótka piłka #6: Więc błagamy, o Madonno, skieruj wzrok na dzieci swe!

Kolejny odcinek Krótkiej piłki. Tym razem postanowiłem poświęcić kilka poniższych zdań zamieszaniu, jakie wywołuje koncert Madonny, który odbyć ma się w te wakacje w naszym kraju.

Śmieszy mnie nasza zaściankowość jako narodu. Polska to przecież państwo wolne – nie policyjne, nie religijne, wolne. Jednak tradycje kulturowe i nasza narodowa mania przeciwstawiania się wszystkiemu i szukania dziury w całym sprawiają, że nawet kiedy wielka gwiazda światowej muzyki pierwszy raz przyjeżdża dać koncert, nie potrafimy odmówić sobie „pokazania, na co nas stać”.

Nierządnica Babilonu.
A wszystko przez to, że Madonna zamierza zagrać w Warszawie 15 sierpnia, czyli w dzień celebracji Wniebowstąpienia Maryi Panny oraz uroczystości Cudu nad Wisłą. Niektórzy ubzdurali sobie, że gwiazda z premedytacją wyznaczyła taką datę koncertu. Tak, jasne! Wszak Madonna to nierządnica współczesnego Babilonu! W przeszłości pokazywała już, jakimi uczuciami pała do Kościoła Katolickiego – klip do utworu „Like a Prayer”, w którym całowała czarnoskórego Jezusa (z tego co pamiętam, to środowiska katolickie bardziej bolał kolor skóry Mesjasza, aniżeli owy buziak; to się nazywa tolerancja!), czy też pamiętny początek rzymskiego koncertu z 2006 roku (zdjęcie poniżej). Do tego wszystkiego dochodzą imiona osób związanych z piosenkarką: Lourdes – imię jej córeczki pochodzące od miejscowości, w której to miało miejsce rzekome objawienie się Matki Boskiej oraz … Jesus – imię nowego partnera Madonny.

Madonna rozpoczynająca koncert w Rzymie w 2006 roku.

Modlitwą w Madonnę?
Komitet Obrony Wiary i Tradycji Narodowych „Pro Polonia” na początku lipca złożył oficjalne pismo do Kurii Metropolity Warszawskiego w sprawie udzielenia zgody na modlitwę, której intencją byłoby odwołanie koncertu Amerykanki w Polsce. Co ciekawe, Kuria odmówiła, a uargumentowała to bardzo mądrym zdaniem, które cytuję w całości: „Misją świeckich w Kościele jest obrona i godne prezentowanie słusznych racji, ale nie można Mszy świętej traktować jako formy protestu.”

Wałęsa nie chce, ale musi…
… uszanować wolę fanów Madonny i demokratycznej większości, o którą przecież walczył w przeszłości. Były prezydent RP tydzień temu oficjalnie przyłączył się do protestujących. Tak, czekam aż weźmie styropian, flagę Solidarności (która de facto od jakiegoś czasu się do niego nie przyznaje), przeskoczy przez ogrodzenie oddzielające widownię od sceny i zaprowadzi porządek. A wszystko przy śpiewach moherowego chóru pod wezwaniem ojca Tadeusza, który wykonywał będzie pieśń „Królowej Anielskiej śpiewajmy” (oczywiście nie będzie chodziło o Madonnę). Panie Wałęsa, czy też panie TW Bolek – bo nie wiem jak Pan woli, daj Pan spokój. Było, co było. Teraz swoje cztery minuty, by uratować świat (vide utwór „4 Minutes”) i polską publikę, będzie miała Madonna.

Bluźnisz sam, a innym wytykasz
Protestuje także najsłynniejszy chodzący na bosaka Polak – Wojciech Cejrowski. Chociaż czy Polak, podobno miał się zrzekać obywatelstwa? Jak więc w takiej sytuacji może wypowiadać się na ten temat? Podobno przeszkadza mu prowokujący termin koncertu Madonny. Piosenkarka prowokuje? A co robi on, czy przypadkiem nie to samo? Zresztą, jak człowiek wierzący śmie bluźnić przeciwko matce biblijnego Jezusa, chodząc jak ostatni łachmaniarz i ubierając koszulkę z jej podobizną (zdjęcie poniżej)? Odpowiedzcie sobie na to pytanie sami. Wierzę, że dojdziecie do prawidłowych wniosków.

Wojciech Cejrowski (fot. MWMedia)

Głupie argumenty przeciwników
Przeciwnicy koncertu Madonny w Polsce próbują od jakiegoś czasu, niemal wszelkimi sposobami, przeszkodzić w organizacji tego muzycznego wydarzenia. Na chwilę obecną argumentują słownie – warto dodać, że w bardzo durny sposób. Czekam na argumenty prawdziwe. Znając życie doczekamy się jedynie tych prawdziwych polskich argumentów, cytując Vienia: „udowodnij przemocą swój argument / żyjemy w Polsce, wiem, że to umiesz”.* Zapewne „łyse bojówki po chemioterapii” w glanach pojawią się w pobliżu lotniska na Bemowie, by wyrazić swoje niezadowolenie.

Kropka na sam koniec
Także Madonno, skieruj wzrok na dzieci swe, które staną pod sceną znajdującą się 15 sierpnia na terenie Lotniska Bemowo w Warszawie, i nie patrz na nas z pogardą, bowiem my – dzieci wychowane na muzyce Twej chcemy, abyś zaśpiewała, zatańczyła, poobrażała kogo trzeba (i nie trzeba też) i zostawiła po sobie jak najwięcej szumu, a przez to niezapomniane wrażenia i wspomnienia.

Madonna

Z Krótkiej piłki wyszło dzisiaj coś na miarę Felietonowych Udawań Cynicznego Koleżki, czyli tzw. FUCK’a. Jednak jesteśmy dokładnie miesiąc przed koncertem Madonny, trudno więc było takiej okazji nie wykorzystać i nie napisać kilku słów od siebie. I tak było najkrócej jak się dało.




* Tekst pochodzi z utworu Molesta Ewenement feat. Ero, Pablopavo – „Martwię się”.

3 Comments

  1. K.N.

    Show Madonny wykorzystujący symbole religijne jest znakiem naszych czasów, czasów dykcji postmodernistycznej, gdzie nowe sensy nadaje się za pomocą starej semiotyki. Jeśli robi się to rozumnie, z uzasadnieniem, zaskakująco i pomysłowo – powstają wartościowe idee.
    Wydaje mi się jednak, że show Madonny (z całym szacunkiem dla jej osoby i z wielką fascynacją jej postacią), w którym wykorzystuje symbole religijne jest niczym innym jak strzałem do własnej bramki. Warstwa ideowa jest niepokojąco marna i czekając na błyskotliwy koncept osobiście się zawodzę. Nie opuszcza mnie tu wrażenie o niezdolności tego młodego, amerykańskiego narodu do rozumienia kultury (patrz: Dan Brown). Niesmaczy mnie Madonna na krzyżu, ale nie ma to nic wspólnego z uczuciami religijnymi, które mnie nie dotyczą. To krzyk, który prezentuje tylko siłę głosu. Zbyt dużą, dla tak prostackiego komunikatu – prostackiego w obliczu setek lat fenomenu kultury judeo-chrześcijańskiej.

    Tu nie chodzi tylko o mohery, rydzyka, zaściankowość. Nie ma co w kółko powtarzać te same stereotypy… Nie rozmawiajmy o tych, którzy wyganiają Madonnę trzymając krzyż w wyciągniętej dłoni. To poniżej poziomu dialogu. Ale warto zastanowić się nad konsekwencjami działalności Madonny, jej znaczeniem dla kultury itd. Bo takie są i są kluczowe. Czekam z niecierpliwością na ten koncert. Pozdrawiam.

    Polubienie

  2. janek

    ciekawa wypowiedz, ta powyzej.

    inna sprawa, ze czepianie sie jej nie ma sensu, bo obecnie wokalistka nie robi nic gorszacego na scenie. S&S tour jest pikusiem w porownaniu do wczesniejszej trasy. pozdro z usa. janek

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.