Subiektywna Dziesiątka: Imprezowe hity na wakacje.

Wakacyjna pogoda nas nie rozpieszcza. Deszcz, burze, lokalne podtopienia, a nawet powodzie. Próbując się jakoś od tego zdystansować (ale czy się da, skoro dom jednej z moich dobrych koleżanek był ostatniej nocy zagrożony?), stworzyłem własną listę 10 ulubionych piosenek na wakacje. Sprawdźcie, może wśród nich jest i Wasz faworyt?

Zanim jednak przejdę do subiektywnego zestawienia, chciałem zaznaczyć, iż nie uwzględnię w nim tegorocznych piosenek, które wymienione zostały w tym tekście na blogu. Nie chcę po prostu nic sugerować ze względu na ankietę, jaka jest częścią akcji, której celem jest wykreowanie hitu lata w 2009 roku.

Przy okazji pisania o wakacyjnej muzyce, chciałem dodać, iż na łamach Gazety Wirtualnej pojawił się mój nowy (lekko odświeżony) tekst, traktujący właśnie o przebojach na letnie miesiące. Co więcej, nie tylko się pojawił, ale został dziś odznaczony jako tzw. artykuł dnia. Możecie sprawdzić go pod tym linkiem. A teraz przejdźmy już do moich ulubionych piosenek na letnie balangi.

1. ABBA „Dancing Queen”
Pamiętacie Playlistę na sylwestrową noc, którą opublikowałem na łamach AxunArts (o tutaj)? „Dancing Queen” także się na niej znalazła. Bez tej piosenki żadna impreza odbyć się nie może! To jest klasyka i tradycja w jednym. A przy okazji można sprawdzić, która z koleżanek jest prawdziwą „królową tańca”.
@ YouTube

2. Boney M „Daddy Cool”
Jak już wiadomo, która kobieta jest królową parkietu, włączamy ten utwór, aby wszyscy przekonali się na własne oczy, że to Axun jest Daddy Cool.
@ YouTube

3. Elvis Presley „Blue Suede Shoes”
Jest Elvis, jest impreza. Rock’n’Roll ma to w sobie, że zawsze doprowadzi do tego, że ruszam dupę na parkiet. (Wykonanie tego utworu przez Carla Perkinsa także jest akceptowalne).
@ YouTube

4. The Black Eyed Peas „Let’s Get It Started”
Jedna z moich ulubionych piosenek Czarnookich Fasolek z ich ostatnich płyt, które nagrywane były razem z Fergie. Dobrze mi się przy tym po prostu tańczy, i już.
@ Wrzuta

5. Kat DeLuna feat. Busta Rhymes „Run The Show”
Mam tę satysfakcję, że muzykę Kat DeLuny znałem na długo przed tym, jak pojawiła się w polskich mediach. Wszystko dzięki serwisowi MySpace. „Run The Show” jeszcze w wersji bez gościnnej zwrotki Rhymesa było petardą, przy której nie dało się usiedzieć na czterech literach.
@ YouTube

6. Skye Sweetnam „(Let’s Get Movin’) Into Action „
Skye Sweetnam poznałem dzięki owej koleżance, o której była mowa we wstępie tego wpisu. Od pierwszych taktów wiedziałem, że to jest to! Masakra, prawdziwa masakra. A jak można przy tym powywijać…
@ YouTube

7. Jerry Lee Lewis „Great Balls Of Fire”
Jak wytrzymasz tempo tego numeru granego 3 razy pod rząd, to jesteś moim bogiem. Ja, ze swoją kondycją, nie dałem rady. A teraz zwróćcie uwagę na zdjęcie i okulary Lewisa a’la Blues Brothers i już wiesz, dlaczego kupiłem takie same.
@ YouTube

8. Michael Jackson „Billy Jean”
Nie mogło w zestawieniu tym zabraknąć Jacksona. Nie jest to zabieg pod publiczkę, związany z jego śmiercią. Niech świadczy o tym fakt, że jeszcze 19-go czerwca na imprezie bawiliśmy się w rytm tego utworu. Okazało się, że nawet zgrabnie mi moonwalk wychodzi. Oczywiście to, co robiłem było nieporadną wersją tego, bo Królowi nie dorówna nikt.
@ YouTube

9. Timbaland & Magoo feat. Missy Elliott „Cop That Sh#t”
Gdybym był Onarem, powiedziałbym „Weź to poczuj!” Do takich beatów to ja mogę nawet na środku miasta tańczyć.
@ YouTube

10. Madonna „Material Girl”
O „Material Girl” pisałem już przy okazji ostatniej Subiektywnej Dziesiątki zatytułowanej „mogę nucić je od rana”. Po co się powtarzać? Dodam tylko, że jedynie przy tym utworze można zobaczyć moje kocie ruchy.
@ Wrzuta

Wszystkie z wyżej wymienionych piosenek traktuję tak samo, bawię się przy nich równie dobrze. Po prostu są one dla mnie pozycją obowiązkową. Jeśli chociaż dwie z nich polecą na danej imprezie, na której przebywam, uznaję ją już w jakimś tam stopniu za udaną. Wiadomo, że tylko dobre towarzystwo sprawi, że meeting będzie na plus, ale… dobre towarzystwo plus ta muzyka, to już w ogóle szał pał.

A jakie są Wasze imprezowe hity na wakacje?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.