Krótka piłka #3: o muzyce religijnej, panu Andrzeju oraz płycie Sadowskiej.

Jaki mamy dziś dzień tygodnia? Środę proszę pani. Czyli co dziś do przeczytania na stronie AxunArts? Krótka piłka proszę pani! – tak już niedługo będą wyglądały lekcje muzyki w polskiej szkole podstawowej. Ale to pewnie za kilka lat. Dzisiaj jednak jeszcze bardziej kameralnie, bo tylko dla Was drodzy Czytelnicy, kolejny odcinek Krótkiej piłki.

Wiecie, że religijny nie jestem. Dzisiaj, zupełnie przypadkowo, miałem okazję obserwować happening zielonoświątkowców w centrum mojego miasta, Tarnowa. Rozdawali baloniki, darmowe odżywki dla dzieci powyżej 11-go miesiąca (jeden miejscowy żul zajadał się nimi bardzo, oj bardzo!) oraz uczyli każdego chętnego, bez względu na wiek, żonglować trzema piłeczkami naraz. Ale to nie o to chodzi, jedynie o muzykę religijną. Tak sobie pomyślałem, siedząc z kolegą Matthew Wallenem, że to dobra opcja. Melodyjne, łatwe refreny do zapamiętania, z przesłaniem. I co więcej – bardzo, ale to bardzo imprezowe! Tak, imprezowe. Wiem, co piszę. Na ostatniej bibie śpiewaliśmy „Barkę” i co jeszcze, czego nie pamiętam. Towarzystwo było oburzone, ale my (w sensie trójka panów), bawiliśmy się wyśmienicie. Nie ma to jak dobry kontakt ze Stwórcą – bez względu na to, pod jakim imieniem go znamy.*

Teraz troszkę wazelinki. Widzę, że zaczyna się tu robić takie małe kółko wzajemnej blogowej adoracji. I wcale nie chcę tego karcić, bowiem ludzie polecający się od jakiegoś czasu na łamach swoich stron, nie są w ciemię bici. Dobre słowo jakim obdarzają siebie nawzajem jest więc w pełni uzasadnione. Otóż okazało się, że Andrzej Cała – dziennikarz, współautor dwóch bardzo ważnych książkowych wydawnictw o muzyce: „Beaty, rymy, życie – leksykon muzyki Hip-Hop” oraz „Dusza rytm ciało. Leksykon muzyki r&b soul”, człowiek współpracujący do tej pory z takimi tytułami jak „Ślizg”, „Machina”, portalami Info Muzyka oraz Onet – zna blog AxunArts. Duma mnie rozpiera jak stąd do Cali (i piszę to oczywiście w imieniu wszystkich członków AA Familii). Aż wstyd się przyznać, ale do tej pory nie dodałem blogu pana Andrzeja do linków. Oczywiście nadrabiam zaległość, równocześnie dziękując za dobre słowa.

Maria Sadowska

Nowa płyta Marysi Sadowskiej zatytułowana „Spis treści” ujęła mnie prawie tak samo, jak w roku ubiegłym album Ani Dąbrowskiej „W spodniach czy w sukience?” (prawie, bo do krążka Dąbrowskiej brakuje jej BARDZO WIELE). Nie mam ostatnio czasu na nic – także i na pisanie recenzji płyt. Wszystko ze względu na przygotowania do obrony pracy dyplomowej. Jednak muszę Wam to zakomunikować – jeśli jeszcze nie słyszeliście „Spisu treści” – sięgnijcie po niego, bo naprawdę warto.

* Oczywiście mam nadzieję, że zrozumieliście, że to żart. Ale „Barkę” śpiewaliśmy serio – na dwie gitary nawet.

Sprawdź też:

One Comment

  1. Askel

    już niedługo ja się pobawię reckami. wszak czasu mam za wiele.
    na pierwszy ogień pójdzie…
    a zresztą, sam zobaczysz. ;)

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.