Polak wywołał skandal w Los Angeles!

Polski pianista Krystian Zimerman wywołał skandal podczas koncertu w Los Angeles. Skandal? Ja bym tego tak nie nazwał. Zresztą, sprawdźcie sami o co poszło.

Dzisiejsze wydanie Los Angeles Times opisuje sobotni koncert Polaka w Disney Concert Hall, jako skandaliczny. Oczywiście nie chodzi o to, co zaprezentował sam pianista, lecz o to, co powiedział podczas jednej z przerw. Otóż Zimerman przed wykonaniem „Wariacji na polski temat ludowy” Karola Szymanowskiego, zwrócił się do publiczności i cichym, ale pełnym gniewu głosem powiedział, że nie będzie więcej grać w kraju, którego armia chce kontrolować cały świat. Ot taka swobodna wypowiedź w ponoć wolnym kraju.

Słowa u około 30-40 osób wywołały duże poruszenie, czego konsekwencją było opuszczenie sali. Inni słuchacze pozostali w fotelach i słuchali, co muzyk ma dalej do powiedzenia. Później uczestnicy koncertu muzyki poważnej, zaczęli zachowywać się niczym stadionowi kibole – gwizdali na pianistę i krzyczeli, żeby się zamknął, zaczął grać. Zimerman oświadczył wówczas, że Ameryka ma do eksportowania dużo wspanialsze rzeczy niż armię, i podziękował wszystkim, którzy popierają demokrację.

Zamykające recital wariacje Szymanowskiego wykonał – jak pisze Los Angeles Times – z niezwykłą zaciekłością, wywołując entuzjastyczny aplauz. Nie bisował.

Krystian Zimerman

Skąd taka postawa polskiego muzyka? Jak informuje dziennik, Zimerman miał w ostatnich latach kłopoty w USA. Podróżował on bowiem ze swoim własnym fortepianem Steinway’a, który samodzielnie przerobił. Jednakże wkrótce po zamachach 11 września 2001 roku, jego instrument został skonfiskowany na lotnisku JFK w Nowym Jorku. Służby bezpieczeństwa uznały, że klej użyty w instrumencie dziwnie pachnie i nie chcąc ryzykować… zniszczyły fortepian! A ja myślałem, że tylko u nas w mundurach chodzą osobniki z IQ poniżej 20.

Tamto wydarzenie nauczyło jednak czegoś Zimermana. Teraz, przewozi on swój instrument w częściach i montuje go dopiero na miejscu. Co więcej, sam też prowadzi ciężarówkę podczas transportowania fortepianu z miasta do miasta.

Czy jednak właśnie incydent z nowojorskiego lotniska sprzed kilku lat, wpłyną na dzisiejszą postawę i poglądy Polaka? O to, należy spytać chyba jego samego.

Co do samej sobotniej sytuacji – ja tam żadnego skandalu nie widzę. Zimerman po prostu powiedział to, co myśli. Jak na artystę przystało, jest on zapewne bardziej impulsywny i emocjonalnie nastawiony do życia niż reszta, nazwijmy to „normalnego”, społeczeństwa. Powoduje to, że robi czasem rzeczy dla innych nie do przyjęcia. Jednak dzięki takiemu charakterowi, potrafi grać na najwyższym poziomie, doprowadzając do pojawienia się „gęsiej skórki” na plecach. Zresztą posłuchajcie sami.

Źródło: onet.pl, latimes.com

2 uwagi do wpisu “Polak wywołał skandal w Los Angeles!

  1. To już drugi przypadek w ciągu ostatnich kilku dni (patrz wybory miss USA i „skandal” z jurorem-gejem i jedną z kandydatek), który pokazuje, że amerykańska demokracja i wolność słowa, o których Jankesi tyle gadają i tak bardzo się nimi chwalą, to niekiedy tylko mit, takie sobie czcze gadanie…

    Polubienie

  2. przede wszystkim każdy Amerykanin kocha swój kraj, może nie chodzi tyle o wolność słowa, ale zaufanie przeciętnego Amerykanina do władz. urażeni wyszli

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.