Subiektywna Dziesiątka: Najlepsze ścieżki dźwiękowe.

Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami, rozpoczynam na stronie nowy cykl rankingów, zatytułowany Subiektywna Dziesiątka. Na pierwszy ogień idą najlepsze soundtracki.

Dlaczego akurat ścieżki dźwiękowe? Odpowiedź jest bardzo prosta. Dzisiaj w nocy odbędzie się 81. gala wręczenia Oscarów, czyli Nagród Akademii Filmowej. Z tej okazji postanowiłem przedstawić Wam moje ulubione dziesięć soundtracków. Zaczynamy!

10. „Moulin Rouge”
Ścieżka dźwiękowa zawierająca takie przeboje jak „Your Song” Eltona Johna, „Elephant Love Medley” Johna Lennona czy „El Tango de Roxanne” Stinga. Dlaczego znalazł się na mojej liście? Dobry film ze świetną muzyką. To chyba wystarczy jak uzasadnienie, prawda?

09. „Dreamgirls”
Czarne kobiece głosy, przyjemna muzyka i miałki film opowiadający historię grupy The Dreamettes z Beyoncé, Jenifer Hudson, Jemie’s Foxxem i Eddiem Murphym w rolach głównych. Soundtrack wart posłuchania, film możecie odpuścić. Jeśli już jednak chcecie poznać historię dziewcząt z The Dreamettes, obejrzyjcie musical, na którym wzorowali się twórcy filmu.

08. „Kosmiczny mecz” (ang. „Space Jam”)
Nie mogłem nie uwzględnić tej ścieżki dźwiękowej. Sama kreskówka jest dla mnie kultowa, a i muzyka, którą możemy usłyszeć w tle, działa na mnie sentymentalnie. „I Believe I Can Fly”, „Basketball Jones” czy „The Winner” do dzisiaj często goszczą u mnie „na głośnikach”. Pozycja obowiązkowa dla każdego fana koszykówki, kreskówek spod znaku Królika Bugsa i czarnych melodii rodem z połowy lat 90.

07. „Forest Gump”
Film, który mógłbym oglądać non stop. A i muzyka skomponowana do niego przez Alana Silvestrina jest niczego sobie. Przyjemna w odbiorze i bardzo dobrze pasująca do scen, w których się pojawia. Pamiętajcie, życie jest jak pudełko czekoladek – nigdy nie wiadomo co się trafi.

06. „The Bodyguard”
Dla jednych to kiepski film i kiepska ścieżka dźwiękowa. Owszem, z pierwszym członem zdanie zgadzam się w stu procentach. Muzyki jednak nie dam nikomu obrażać. Jeden z pierwszych soundtracków jakie poznałem w swoim życiu i tak już został ze mną do dzisiaj. Na dodatek „Queen Of The Night” i „I Will Always Love You” to Whitney Houston w najwyższej formie wokalnej, więc czego chcieć więcej?

05. „Gladiator”
„Gladiator” to jeden z moich ulubionych filmów. Nie ważne, że od 2000 roku powstało już kilkanaście lepszych obrazów. Kreacja Russella Crowe zrobiła na mnie tak ogromne wrażenie, że nic ani nikt tego nie zmieni. Muzyka autorstwa Hansa Zimmera i Lisy Gerrard to wspaniałe dopełnienie obrazu Ridley’a Scotta.

04. „Ojciec chrzestny” (ang. „The Godfather”)
Nino Rota zmarł w 1979 roku. Siedem lat wcześniej dokonał swojego największego dzieła – muzyki do pierwszej części filmowej trylogii pt. „Ojciec chrzestny”. Ścieżka dźwiękowa do przygód rodziny Corleone jest jednym z najważniejszych soundtracków w historii kina. Typowe włoskie klimaty, jak ulał pasują do porachunków pomiędzy mafijnymi rodzinami. A „The Godfather Waltz” na zawsze zostanie jednym z najbardziej rozpoznawalnych motywów filmowych wszech czasów.

03. „The Blues Brothers”
Muzyka z filmu „The Blues Brothers” mogłaby w zasadzie być na szczycie tego rankingu, ponieważ słucham jej równie często co płyty z miejsca pierwszego. Świetne melodie i niesamowity film opowiadający przygody dwójki braci Bluesów – Jake’a i Elwooda. Ścieżka dźwiękowa to zbiór znanych i lubianych utworów bluesowych i soulowych, m.in.: „Everybody Needs Somebody to Love”, „Old Landmark” i „Sweet Home Chicago„.

02. „Nieśmiertelny” (ang. „Highlander”)
Sam film z Christopherem Lambertem i Seanem Connerym nie przypadł mi do gustu. Jednak muzyka autorstwa Michaela Kamena jest czymś, co znać powinien każdy meloman. Do tego wszystkiego dochodzi fakt wykorzystania w „Nieśmiertelnym” utworów grupy Queen, które później znalazły się na „A Kind of Magic” – dwunastym albumie studyjnym grupy z 1986 roku.

01. „Pasja” (ang. „The Passion of the Christ”)
Dla osób mnie znających, nie jest to żadne zaskoczenie. Muzyka z tego filmu zrobiła na mnie większe wrażenie niż sam dokument w reżyserii Mela Gibsona. Dla wielu film jest już sam w sobie przejmujący. Jak dla mnie bez muzyki, byłby sekwencją łatwych do przewidzenia, następujących po sobie scen. Dzięki kompozycjom Johna Debney’a każda sekunda nabiera głębi i jeszcze większej podniosłości. Majstersztyk.

4 Comments

  1. x

    pasja to nei dokument, a OST z Foresta Gumpa to glownei kawlaki z epoki- nei autoreksie kompozycje Silwestriniego (cyz jak mu tam)…

    Polubienie

  2. orlik

    moim zdaniem pierwsza trójka powinna przentować się tak:
    1. Terminator 2:Dzień Sądu (wspaniała ścieżka dźwiękowa Brada Fiedela oddająca w pełni klimat najlepszego ze wszystkich części Terminatora)
    2. Gladiator (szczególnie ostatnia kompozycja Hansa Zimmera)
    3. Ojciec Chrzestny

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.